Jak najszybciej trzeba zmienić przepisy o zamówieniach publicznych. Skorzystają na tym i firmy, i państwo, i obywatele.
Upadłość generalnego wykonawcy odcinka autostrady A2 czy zaległości płatnicze wobec wykonawców stadionów piłkarskich na Euro 2012 mogą być zalążkiem fali poważnych problemów, które nas czekają w związku z realizacją dużych projektów infrastrukturalnych.
O tym, że skala przedsięwzięć przerosła możliwości realizujących je firm, mówią głośno już nawet sami przedstawiciele branży. – Środowisko jeszcze w tym roku spodziewa się spektakularnych zejść z placów budów, a potem ogłaszania upadłości kolejnych spółek – mówi otwarcie Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.