Jedynym kryterium nadzoru sprawowanego przez RIO jest zgodność z prawem. Dlatego nie ma mowy o pobłażliwym traktowaniu gmin w związku z sytuacją spowodowaną pandemią - mówi Mirosław Legutko przewodniczący Krajowej Rady Regionalnych Izb Obrachunkowych, prezes Regionalnej Izby Obrachunkowej w Krakowie
DGP
Reklama
Jak regionalne izby obrachunkowe będą podchodzić do uchwalanych budżetów JST na 2021 r. w związku z obecną sytuacją związaną z COVID-19? Czy możliwe są jakieś odstępstwa od dotychczasowych wymogów budżetowych? Mówiąc kolokwialnie, czy RIO będą na coś przymykać oko w związku z sytuacją, jaką spowodowała pandemia?

Reklama
Jedynym kryterium nadzoru sprawowanego przez izby jest zgodność z prawem. Dlatego nie ma mowy o jakichś odstępstwach czy przymykaniu oka. W sytuacji, w której samorządy będą miały problem ze spełnieniem wymogów ustawowych, a mówimy tu przede wszystkim o limitach zadłużenia, ustawa o finansach publicznych daje kilka możliwość działania. Jednym z nich jest zastępcze uchwalenie budżetu przez kolegium izby lub wezwanie samorządu do uchwalenia programu naprawczego.
Na co gminy powinny obecnie zwrócić szczególną uwagę, jeśli chodzi o uchwały budżetowe zwłaszcza w związku z sytuacją epidemiczną?
Wyraźnie widać, że pandemia wpłynęła na obniżenie dochodów z udziału w podatku CIT, lecz dotyka to bardziej gmin miejskich. Istotne będzie również planowanie udziałów z PIT, z tym że w przypadku udziału w tych podatkach samorządy otrzymują prognozy z Ministerstwa Finansów. Prognozy te nie są zasadniczo wiążące dla samorządów, lecz każde odstępstwo od planowania jest badane przez izby. W zakresie pozostałych dochodów jest to sprawa indywidualna, chociaż widać, że gminy wiejskie co do zasady nie zostały jakoś szczególnie dotknięte pandemią. Oczywiście inna jest sytuacja gmin turystycznych czy uzdrowiskowych.
Jak RIO będą oceniać poziom zadłużenia w gminach? Czy dopuszczalne będą sytuację przekroczenia wskaźnika zadłużenia z ustawy o finansach publicznych w tym roku i przyszłym?
W sytuacji, w której JST ma problem ze spełnieniem wskaźników, możemy postąpić dwojako. Jeśli widzimy możliwość szybkiego wyprowadzenia jednostki do stanu zgodnego z prawem, kolegium izby może uchwalić budżet zastępczo, bez zachowania limitów z ustawy o finansach publicznych. Jeśli natomiast sytuacja jest poważniejsza, to jedyną drogą jest wezwanie jednostki do uchwalenia programu naprawczego. Wiele takich programów było już w przeszłości uchwalonych i z tego co wiem, wszystkie przyniosły pozytywny efekt.
Czy gminy powinny zostawić w uchwałach budżetowych większy niż w ubiegłych latach margines finansowego bezpieczeństwa w razie gdyby była konieczność reagowania na kolejne fale pandemii w 2021 r.?
Generalnie jestem przeciwnikiem zaniżania budżetów, czyli robienia jakichś ukrytych rezerw w postaci wolnych środków czy niewprowadzonych nadwyżek lub zaniżonych dochodów. Trzeba pamiętać, że pieniądze w budżetach pochodzą z podatków zabranych obywatelom. Jeśli tak, to mają do tych obywateli wrócić w formie usług publicznych finansowanych z tych pieniędzy. Budżet nie jest od gromadzenia pieniędzy, tylko od ich wydawania! Dlatego bardzo pozytywnie należy ocenić działania rządu, który uzupełnia braki w budżetach JST, uspokajając w ten sposób sytuację. Nie może nam się zdarzyć nic gorszego niż skumulowane wstrzymanie wydatków przez gospodarstwa domowe, firmy i na dodatek sektor publiczny – byłby to prosty przepis na kryzys.
Co do kolejnych fal pandemii, to nie wydaje mi się, by rok 2021 mógł być pod tym względem gorszy niż obecny. Proszę pamiętać, że wszyscy nabieramy doświadczenia w funkcjonowaniu w nowej rzeczywistości, poza tym coraz więcej ludzi będzie odpornych na zakażenie.
Jak RIO będą oceniać prognozy wpływów w budżetach, które przecież mogą być zawyżone? Budżet, jak wiadomo jest planem na dany rok, a obecnie nie wiadomo, co będzie i jaki to będzie miało wpływ na finanse gmin.
Jest to zagadnienie realności planowania – trudne w nadzorze, ale izby się z tym problemem już spotykały. Proszę pamiętać, że izba jest obecna na każdym etapie planowania i wykonywania budżetu. Zaczynamy od opinii dotyczącej projektu budżetu i wieloletniej prognozy finansowej, a kończymy na absolutorium. Po drodze jest badanie podejmowanych uchwał i szereg opinii, jak te o możliwości sfinansowania deficytu czy prognozie kwoty długu oraz wydawane w trakcie roku opinie o możliwości spłaty planowanego do zaciągnięcia długu, a także opinia wydawana po półroczu wykonywania budżetu.
Myślę zatem, że izby, dysponując danymi historycznymi oraz bieżącymi wskaźnikami gospodarczymi, są w stanie zweryfikować realność planowania.
Mieliśmy już w izbach takie przykłady, kiedy kwestionowaliśmy realność planowania, a nie było jeszcze epidemii.
Jak pana zdaniem gminy powinny obecnie zarządzać długiem, by było to jak najbardziej dla nich korzystne i dostosowane do obecnej sytuacji pandemicznej?
Z jednej strony pogorszyła się sytuacja gospodarcza, lecz z drugiej strony kredyt jest niezwykle tani, dodatkowo można spodziewać się spadku kosztów realizacji inwestycji. Jest zatem dobry moment na to, by dokonać restrukturyzacji długu i ewentualnie zacząć nowe inwestycje. Oczywiście to zależy od tego, czy jednostka samorządu terytorialnego dysponuje jakimikolwiek rezerwami i przygotowanymi inwestycjami. W sytuacji pandemii widać wyraźnie, jak ważne jest, aby sektor publiczny prowadził politykę antycykliczną. Niestety cykle inwestycyjne wiążą się zazwyczaj z terminami wyborów i wypłat środków unijnych.
Wybiegając w przyszłość (wiadomo, że tej oceny dokonuje RIO po zakończeniu roku budżetowego), jak RIO będą oceniać wykonanie budżetów JST za 2020 r.? Co dziś mogą i powinny zrobić gminy, żeby ta ocena była dla nich korzystna?
Oceny wykonania budżetu dokonuje organ stanowiący. Kolegium izby, nadzorując i opiniując ten proces, sprawdza czy została zachowana procedura i czy zarzut niewykonania budżetu znajduje uzasadnienie w faktach oraz czy ewentualne niewykonanie budżetu obciąża organ wykonawczy. W tym zakresie nic się nie zmienia. Jedyna nowa okoliczność to taka, że ewentualne niewykonanie dochodów i w konsekwencji wydatków może zależeć od czynników obiektywnych, tzn. być skutkiem pandemii. W takiej sytuacji trudno obciążać odpowiedzialnością organ wykonawczy. Jest to oczywiście sprawa indywidualnej oceny – ważne jest, jak zachowywał się organ wykonawczy w roku budżetowym, a więc czy reagował na spadek dochodów, podejmował inicjatywę uchwałodawczą w celu urealnienia budżetu.
Ewentualne niewykonanie dochodów i w konsekwencji wydatków może zależeć od czynników obiektywnych, tzn. być skutkiem pandemii. W takiej sytuacji trudno obciążać odpowiedzialnością za to organ wykonawczy. Jest to oczywiście sprawa indywidualnej oceny.