statystyki

Samorząd, czyli kolejne pole bitwy PO-PiS

autor: Tomasz Żółciak24.07.2020, 06:00; Aktualizacja: 24.07.2020, 13:43
PiS, poobijany, ale jednak zwycięski, zagwarantował sobie trzy lata względnie spokojnych rządów. A to oznacza szansę forsowania głębokich reform, które mogą stać się zarzewiem nowych konfliktów. Zwłaszcza jeśli swoim zwyczajem ugrupowanie Kaczyńskiego będzie działać z zaskoczenia.

PiS, poobijany, ale jednak zwycięski, zagwarantował sobie trzy lata względnie spokojnych rządów. A to oznacza szansę forsowania głębokich reform, które mogą stać się zarzewiem nowych konfliktów. Zwłaszcza jeśli swoim zwyczajem ugrupowanie Kaczyńskiego będzie działać z zaskoczenia.źródło: PAP
autor zdjęcia: Grzegorz Michałowski

Zaczyna się długa i spektakularna wojna o samorząd terytorialny. Podział województwa mazowieckiego i ograniczenie samodzielności samorządów mogą być tylko początkiem.

W c zasie kampanii Rafał Trzaskowski straszył, że jeśli Andrzej Duda znowu wygra wybory, PiS nie cofnie się przed niczym, by samorządy zniszczyć. – Będzie robił wszystko, aby sprowadzić je do roli podrzędnej, żeby drenować ich budżety i temu musi być po prostu postawiona tama – ostrzegał kandydat Koalicji Obywatelskiej w TOK FM. Jego ugrupowanie zaczyna więc się zbroić. Oddziałem pomocniczym ma być ruch obywatelsko-samorządowy, który Trzaskowski buduje równolegle do struktur partyjnych (tymi zawiaduje Borys Budka). Zaciąg ma być szeroki – nie trzeba będzie nawet przyjmować legitymacji partyjnej PO. Konkurencją dla ruchu prezydenta Warszawy może być formująca się w tle armia Szymona Hołowni, czyli ruch Polska 2050, choć oba łączy sprzeciw wobec centralistycznych zapędów obecnej władzy.

PiS, poobijany, ale jednak zwycięski, zagwarantował sobie trzy lata względnie spokojnych rządów. A to oznacza szansę forsowania głębokich reform, które mogą stać się zarzewiem nowych konfliktów. Zwłaszcza jeśli swoim zwyczajem ugrupowanie Kaczyńskiego będzie działać z zaskoczenia. W partii rządzącej wciąż panuje silny resentyment wobec lokalnych włodarzy w związku z rolą, jaką odegrali w storpedowaniu majowego terminu wyborów. – Nieprzekazanie spisów wyborców, mimo wyraźnego polecenia premiera wydanego Poczcie Polskiej, to nic innego jak wypowiedzenie posłuszeństwa państwu. Wszystkimi samorządowcami, którzy tych spisów nie wydali, powinna się teraz zająć prokuratura – mówi nam osoba z otoczenia Mateusza Morawieckiego.


Pozostało 83% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • Blanka(2020-07-24 09:43) Zgłoś naruszenie 79

    To właśnie samorządy PO-PSL chcą rozbić Państwo polskie na "księstwa". Szkoda, że Autor artykułu tego nie widzi. I nadal będzie "Ch.j z tą Polską wschodnią". Dlaczego Berlin może być wyodrębniony a Warszawa nie? Warszawa w ogóle czuje się tak jakby tylko Warszawiacy pracowali na rozwój Stolicy. Tymczasem Warszawę po Wojnie odbudowywali WSZYSCY POLACY, cegły były dowożone z całego kraju (czasami z rozbieranych majątków dworskich, zbombardowanych kamieniczek miejskich, robotnicy przyjeżdżali z całego kraju, także biedota wiejska. A teraz ilu płacących podatki w Warszawie to "słoiki" z wiosek i miasteczek? Warszawa jest polską STOLICĄ, a nie tylko największym i najbogatszym miastem w Polsce.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Jolanta Staniszewska(2020-07-24 11:32) Zgłoś naruszenie 35

    Do PGR-ów też cała Polska jeździła na żniwa. Po co wracać do tamtych czasów i wałkować ciągle te same tematy i animozje. Trzeba było odbudować kraj, to budowano wszelkimi możliwymi sposobami i środkami. Teraz niestety stoimy przed widmem burzenia i rozkradania tego co zostało zrobione i to dla widzimisię kilku kaczystów. Pracujących i tworzących swoje "Małe Ojczyzny" jakimi są samorządy, nikt się nie pyta tylko łupi.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • histo ryk(2020-07-25 10:38) Zgłoś naruszenie 23

    Samorządy, tu się dzieją cuda.W 1992-93 roku tysiące Burmistrzów protestowało w W-wie - MY CHCEMY WŁADZY. Nie mówili że dla kolesiów i rodzin. I tak zostało PO dziś dzień. Omerta to mało. Gorzej jak w Spółdzielniach Mieszkaniowych.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane