W jednej z gmin nastąpiło wiele zachorowań i nie ma odpowiedniej liczby ludzi do pracy. Czy na pewien czas można zatrudnić w trybie pilnym nowych pracowników?
Reklama
DGP
Tak. Nabór kandydatów w samorządach na wolne stanowiska urzędnicze, w tym kierownicze, jest otwarty i konkurencyjny. Nie jest jednak wymagane przeprowadzenie naboru dotyczącego zatrudnienia na zastępstwo w związku z usprawiedliwioną nieobecnością pracownika samorządowego.
Pracodawca może w tym celu zatrudnić innego pracownika na podstawie umowy o pracę na czas określony, obejmujący czas tej nieobecności.
Zastępca nie musi mieć identycznych warunków zatrudnienia jak osoba zastępowana. Trzeba jednak pamiętać, że kształtując jego wynagrodzenie, nie można pominąć przepisów ustanawiających zasadę jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub pracę o jednakowej wartości. Jeżeli zastępca wykonuje wszystkie czynności objęte zakresem obowiązków osoby zastępowanej i pracuje w takim samym wymiarze, jego wynagrodzenie nie powinno znacząco odbiegać od zarobków nieobecnego pracownika. Umowa na zastępstwo może określać mniejszy zakres obowiązków niż ma nieobecny, ale nie powinna poza niego wykraczać.
Usprawiedliwiona nieobecność to pojęcie bardzo szerokie. Może to być zarówno choroba, jak i urlop – bezpłatny, macierzyński, wychowawczy. W praktyce umowę tę stosuje się raczej w razie dłuższych nieobecności stałego pracownika niż w przypadku krótkotrwałej i zaplanowanej ze sporym wyprzedzeniem nieobecności, jaką jest urlop wypoczynkowy – taka możliwość jednak również istnieje.
Trzeba jednak pamiętać, że takiej możliwości nie ma w administracji rządowej. Tam stosuje się przepisy o służbie cywilnej, które są bardziej restrykcyjne. Pomijając wyższe stanowiska, na które można powołać i odwołać pracownika z dnia na dzień, w przypadku pozostałych stanowisk wymagany jest konkurs. Taki nabór jest przeprowadzany nawet w sytuacji zatrudnienia na zastępstwo. W efekcie urzędnicy z administracji rządowej mogą być zatrudnieni na zastępstwo w samorządach bez zbędnych formalności, ale odwrotnej możliwości bez procedury konkursowej już nie ma.
Bartosz Bator adwokat