Posłowie w piątek uchwalili nowelizację Prawa wodnego. Nowe przepisy mają ograniczyć biurokrację związaną z udzielaniem zgód i przyrzeczeń wodnoprawnych. Pozwolą też firmom kontynuować umowy zawarte z Wodami Polskimi, bez konieczności przeprowadzania przetargu.

Za uchwaleniem ustawy głosowało 250 posłów, 172 było przeciw, a dwóch wstrzymało się od głosu. Teraz nowela trafi pod obrady Senatu.

Posłowie w piątek poparli kilka poprawek do ustawy. Jedna z nich pozwoli na wydłużenie z 20 do 30 lat czas obowiązywania nowo wydawanych pozwoleń wodnoprawnych. Resort gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej argumentował, że takie wydłużenie jest istotne przy takich inwestycjach jak np. elektrownie wodne. Jedna z poprawek pozwoli też na odnoszenie korzyści finansowych nie tylko przy budowie urządzeń wodnych, ale również przy ich projektowaniu.

Reklama

Sejm nie poparł kilku poprawek, jakie do noweli zaproponowała Nowoczesna. Jedna z nich pozwalała na slipowanie łodzi z przyczep; kolejna umożliwiałby grodzenie nieruchomości, na których znajduje się sprzęt sportowy (np. jachty) bądź wartościowe mienie do linii brzegowej. Obowiązujące prawo nie pozwala na grodzenie nieruchomości w odległości mniejszej niż 1,5 metra od linii brzegu, a także zakazywać bądź uniemożliwiać przechodzenia przez ten obszar. Nowoczesna chciała też obniżyć wysokość tzw. podatku dennego.

Poparcia nie uzyskał też wniosek PO o odrzucenie ustawy.

Reklama

Uchwalona w piątek nowelizacja Prawa wodnego usprawnia techniczne aspekty związane z wydawaniem pozwoleń wodnoprawnych.

Resort gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej tłumaczył, że ustawa to efekt kilkumiesięcznego obowiązywania nowego Prawa wodnego, które gruntownie zmieniło sposób gospodarowania wodami w Polsce. Powołano m.in. nową instytucję Wody Polskie, która ma tymi zasobami zarządzać, odpowiadać za inwestycje. Nowe rozwiązania mają też odpowiadać na liczne głosy przedsiębiorców i instytucji.

Nowela rozstrzyga wątpliwości interpretacyjne dotyczące postępowań administracyjnych związanych z udzielaniem zgód wodnoprawnych oraz pobierania opłat za usługi wodne. W projekcie przewidziano także zmniejszenie formalności związanych z postępowaniami administracyjnymi dotyczącymi pozwoleń i przyrzeczeń wodnoprawnych.

Ustawa stanowi, że do końca 2020 r. podmioty korzystające z usług wodnych będą składać Wodom Polskim oświadczenia, na podstawie, których będą ustalane opłaty za te usługi (opłaty kwartalne). Podmioty, które mają zawarte umowy z Wodami Polskimi, będą miały możliwość kontynuacji umów bez konieczności przeprowadzania przetargu.

Nowe przepisy zakładają ponadto, że nie trzeba będzie mieć pozwolenia wodnoprawnego do lokalizowania tymczasowych (do 180 dni) obiektów budowlanych na obszarach szczególnego zagrożenia powodzią. Chodzi np. o małą gastronomię.

Ustawa mówi także o tym, że opłaty za usługi wodne nie będą wnoszone, jeżeli ich wysokość ustalona przez Wody Polskie albo wójta, burmistrza lub prezydenta miasta nie przekroczy 20 zł. W takich przypadkach nie będzie obowiązku wysyłania podmiotom informacji o wysokości opłaty. Kwotę 20 zł przyjęto jako próg opłacalności wysyłania korespondencji w sprawie informacji o wysokości opłaty.

Nowe przepisy zakażą wprowadzania wód opadowych do wód podziemnych oraz wprowadzania wód opadowych zawierających substancje szczególnie szkodliwe do urządzeń wodnych.

Ustawa precyzuje również możliwość rozporządzania przez Wody Polskie gruntami znajdującymi się poza linią brzegu oraz urządzeniami wodnymi lub ich częściami. Zapisano, że urządzenia wodne wykonane przez Wody Polskie na gruntach pokrytych śródlądowymi wodami płynącymi stanowią własność Skarbu Państwa.