Zamiast do unijnej kiesy samorządy mają sięgać po fundusze przedsiębiorstw. To pomysł rządzących na lokalne inwestycje w najbliższych latach.
Rząd chce, by już za niecałe dwa lata samorządy mogły się pochwalić 100 podpisanymi umowami na inwestycje realizowane w ścisłej finansowej współpracy z firmami. I szykuje regulacje, które mają pomóc jednym i drugim, bo do tej pory współpraca na tej linii układała się różnie. Mowa o długo wyczekiwanej nowelizacji ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP). Jutro ma się odbyć pierwsze czytanie projektu.
Nowela ma być panaceum na nieuchronne wysychanie unijnego źródła dofinansowań, z czym samorządy będą musiały się zmierzyć w nadchodzących latach. Do tej pory, przy szczodrym wsparciu z UE, nie musiały eksperymentować z PPP. Wiele z nich zniechęcały też niejednoznaczne regulacje. Jak przewidują rządzący, od PPP nie będzie jednak ucieczki. Stąd konieczność zmian prawa.