Co najmniej 16 inwestycji w ścisłym centrum stolicy wartych dziesiątki milionów złotych powstaje lub jest planowanych w oparciu o nieprzejrzyste procedury. Część z nich to rozbudowa kamienic zreprywatyzowanych w atmosferze skandalu.
Rządząca Warszawą Platforma Obywatelska wciąż zastanawia się, co zrobić z planem miejscowym dla kluczowej części Śródmieścia. Przyjąć go i odciąć się od patologii polegających na budowie ważnych inwestycji w oparciu o nieprzejrzyste procedury czy kontynuować niejasności trwające w Warszawie prawie tak długo jak reprywatyzacja.
Część nieruchomości, najczęściej kamienic, które obejmuje projekt planu zagospodarowania dla tego obszaru, jednocześnie występuje w wykazie postępowań roszczeniowych. Oznacza to, że do chwili przyjęcia planu można je ciągle poddawać procedurom reprywatyzacyjnym, komplikując życie mieszkańcom. Można też w oparciu o kontrowersyjne warunki zabudowy ubiegać się o pozwolenia na budowę zakładające np. dostawienie dwóch lub trzech pięter i w efekcie wpuścić na rynek wiele nowych ekskluzywnych apartamentów w najlepszych miejscach Warszawy.