W tym roku samorządy zabiegały o przyznanie prawie 194 mln zł z budżetu państwa na fundusze sołeckie. To o 55 mln zł więcej, niż miał dla nich rząd. Tak wynika z danych, do których dotarł DGP.
Gmina nie dostaną więcej, niż przewiduje ustawa / Dziennik Gazeta Prawna
Fundusze sołeckie to pieniądze, o których przeznaczeniu decydują obywatele. Zadania, na które mogą być przeznaczone, mają m.in. służyć poprawie życia mieszkańców gmin wiejskich i wiejsko-miejskich. Można je wydać np. na remont placu zabaw, poprawę nawierzchni drogi czy oświetlenie. Jeżeli gmina powoła fundusz sołecki, może liczyć na to, że budżet państwa zwróci jej część poniesionych nakładów. Najbardziej opłaca się to biedniejszym samorządom. Te mogą otrzymać zwrot 40 proc. wydanych w ramach funduszu pieniędzy, średniozamożne 30 proc., a bogatsze – 20 proc. Najbogatsze nie dostają nic. Tyle teoria. W praktyce już tak różowo nie jest.
Reklama

Reklama
Okazuje się bowiem, że gminy z roku na rok dostają coraz niższą rekompensatę. Dlaczego? Bo fundusze sołeckie cieszą się coraz większą popularnością. W 2013 r. z tej możliwości skorzystały 1184 gminy, a w 2016 r. już 1510. Tymczasem ustawa z 21 lutego 2014 r. o funduszu sołeckim (Dz.U. z 2014 r. poz. 301) określa maksymalny limit wydatków z budżetu państwa, które mogą zostać przeznaczone na ten cel. I tak gminy, które w tym roku utworzyły fundusz, będą mogły liczyć na 138,5 mln zł. Wnioskują zaś o 193,9 mln zł. Co w takim wypadku? Ustawa przewiduje mechanizm korygujący. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wyliczyło, że te gminy, które w tym roku powołały fundusz, dostaną 28,5 proc. rekompensaty zamiast 40. Średniozamożne zamiast 30–21,4 proc., a te bogatsze, które oczekiwały 20 proc. zwrotu, mogą liczyć na 14,3 proc.
Historia się powtarza
Od początku istnienia funduszy (2013 r.) to już kolejny raz, kiedy resort musi stosować mechanizm korygujący. Nie musiał po niego sięgać tylko w 2015 r. Ponadto z roku na rok gminy muszą coraz więcej dokładać do funduszy. W zeszłym domagały się 155 mln zł, a w budżecie zaplanowano 135 mln zł – różnica wyniosła zatem 20 mln zł i mechanizm korygujący nie był tak drastyczny. Zwrot wyniósł odpowiednio 34,9, 26,2 i 17,5 proc. Teraz gminy będą musiały wyłożyć ok. 55 mln zł więcej, niż zamierzały.
Dlatego samorządowcy zabiegają o zmianę zasad finansowania funduszy sołeckich.
– Po pierwsze, domagamy się, aby rząd rekompensował samorządom 100 proc. takich wydatków – mówi Edward Trojanowski ze Związku Gmin Wiejskich RP. – Małe gminy mają niewielkie budżety. Przekazanie mieszkańcom możliwości decydowania, na co zostanie przeznaczona część pieniędzy, to dla nich niełatwa sprawa. Byłoby im łatwiej oddać je w ręce obywateli, gdyby miały pewność, że mogą liczyć na rekompensatę całości poniesionych wydatków – argumentuje.
Ta propozycja jednak nie ma szans na realizację. Już kilka lat temu rząd podniósł wydatki na fundusz z 10, 20 i 30 proc. do odpowiednio 20, 30 i 40 proc. Na więcej nie mógł sobie pozwolić.
Potrzebne zmiany
Gminy mają jeszcze jedną propozycję.
– Jeżeli obecne limity mają pozostać, to gminy powinny chociaż mieć pewność, że rząd zwróci im tyle, ile jest wskazane w ustawie. Bez możliwości korygowania tych kwot w momencie, gdy okazuje się, że za dużo samorządów utworzyło fundusze sołeckie. Z ustawy powinny zniknąć zatem maksymalne sumy, które budżet państwa może przeznaczyć na fundusze sołeckie. Ewentualnie te kwoty powinny wzrosnąć. Przecież to nie są ogromne pieniądze – przekonuje Edward Trojanowski.
Podobnie uważa Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich.
– Fundusz sołecki to bardzo dobry mechanizm aktywizujący mieszkańców. Buduje społeczeństwo obywatelskie na terenach wiejskich. Dzięki niemu udaje się zrealizować ok. 20 tys. inicjatyw mieszkańców za niewielkie pieniądze. Na pewno powinien być promowany, a liczba przeznaczanych na niego środków wzrosnąć. Dobrze by było, gdyby rząd zdecydował się na kolejny krok i usunął z ustawy maksymalne kwoty wydatków, które mogą być na niego z budżetu państwa przeznaczone, a tym samym zlikwidował mechanizm korygujący – apeluje Marek Wójcik.
Na to jednak również nie ma szans – przynajmniej na razie. Zapytaliśmy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, czy pracuje nad modyfikacją przepisów, problem bowiem zna. – W chwili obecnej w MSWiA nie są planowane zmiany w zakresie dotyczącym ustawy o funduszu sołeckim – odpowiedziało nam biuro prasowe resortu.
Gminy ostrzegają, że jeżeli tendencja, w której zwrot wydatków poniesionych na fundusz będzie coraz niższy, okaże się stała, przestaną tworzyć fundusze sołeckie. A na tym stracą mieszkańcy.
– Jeżeli zwrot części wydatków będzie spadał, będziemy musieli zastanowić się, czy nadal nam się to opłaca. Niestety musimy liczyć się z każdym groszem – tłumaczą przedstawiciele gmin.