Rolnicy i eksperci uważają za słuszny rządowy zamiar reformy systemu ubezpieczeń rolniczych. – Dotychczas dopłaty rozchodziły się na pniu, a bez nich albo wielu ubezpieczeń w ogóle nie było, albo składki były bardzo wysokie. Dopiero gdy rządowe wsparcie wystarczy dla dużej rzeszy rolników, okaże się, na ile są oni faktycznie zainteresowani taką możliwością. Trudno dziś ocenić, czy system faktycznie będzie powszechny, a to dopiero może być gwarantem sukcesu. Konieczna będzie duża akcja zachęcająca – uważa Witold Boguta, prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw.
Państwo będzie więcej dopłacać do ubezpieczeń obejmujących szkody rolnicze, w tym susze, dotychczas pomijane w ofertach części firm ubezpieczeniowych ze względu na duże ryzyko ich wystąpienia. Jeszcze w lutym mają ruszyć ubezpieczenia wzajemne oferowane przez Pocztowe TUW, którego jedynym właścicielem został niedawno KRUS.