Reklama
Pomimo dużych obaw o tegoroczną produkcję rolną z powodu zawirowań pogodowych – minionej chłodnej wiosny, a ostatnio upałów połączonych z ulewami i gradobiciami – produkcja rolna w Polsce ma się dobrze. Jak wskazuje GUS, w wielu segmentach będzie wyższa niż ubiegłoroczna. Dobre zbiory mogą osłabić wzrost cen żywności i ich wpływ na inflację.
– Szacowane zmiany krajowych zbiorów produktów rolnych w 2021 r. są mniej dynamiczne niż w roku poprzednim. Istotne z punktu widzenia kształtowania się wskaźnika inflacji cen żywności w kolejnych miesiącach będą mieć zmiany w produkcji owoców i warzyw – ocenia Mariusz Dziwulski, ekspert ds. rynków rolnych w banku PKO BP. – Warto jednak mieć na uwadze, że relatywnie niewielkie zmiany krajowej produkcji, w obliczu gorszych uwarunkowań produkcyjnych na południu Europy wiosną, mogą zniwelować efekt zmian podaży na rynku krajowym – dodaje.
Szacunki mogą różnić się od końcowych rezultatów, ale na razie w dobrych nastrojach mogą być producenci owoców. W przypadku drzew owocowych GUS prognozuje zbiory wyższe o ok. 3,3 proc. niż rok wcześniej.
Nie pomogła chłodna wiosna, ale wcześniej mieliśmy śnieżną zimę, co zabezpieczało je przed mrozami. Śnieg sprzyjał utrzymaniu odpowiedniej wilgotności – w ubiegłym roku jeszcze w kwietniu rolnicy narzekali na suszę. To, że w tym roku udało się jej zapobiec, przyczyniło się do poprawy zbiorów większości owoców. Zbiory czereśni są o 17 proc., a wiśni o 8 proc. wyższe niż rok wcześniej.
Sadom jabłkowym dał się we znaki grad, bardziej niebezpieczny niż dla drobnych owoców. Mimo to statystycy szacują, że zbiory wzrosną o 2,8 proc., do 3,6 mln ton. „Ostateczny wynik będzie jednak zależał od przebiegu warunków atmosferycznych w nadchodzących miesiącach okresu wegetacyjnego” – przestrzega GUS w komunikacie.
– Mimo wielu niekorzystnych zjawisk ten rok pod względem zbiorów jest stosunkowo dobry. Rolnicy uprawiający owoce w przeważającej większości mają powody do zadowolenia, choć lokalnie zdarzał się problem suszy bądź podtopień i gradu. Ogółem produkcja nie powinna być mniejsza, a owoce są dość dorodne – mówi Witold Boguta, prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw (KZGPOiW).
Na tym tle jednak dość słabo prezentują się owoce jagodowe – tu GUS nie przewiduje dużego wzrostu, bo zaledwie o ok. 0,5 proc. w stosunku do ubiegłego roku. Okazały się one bardziej podatne na choroby grzybowe. Wyższe plony nie zawsze cieszą producentów: w kolorowych porzeczkach był wzrost produkcji o prawie 12,5 proc. „Ze względu na niskie ceny, jakie płacone są producentom za porzeczki kolorowe, część owoców może nie zostać zebrana” – zaznacza GUS.
Zbiory to jedna strona medalu, a drugą są ceny. Trzeba przyznać, że w przypadku malin i czarnych porzeczek nie ma powodu do narzekań. Ceny truskawek do mrożenia były w miarę satysfakcjonujące, choć trudno mówić o zachwycie, z cen truskawek deserowych producenci są mniej zadowoleni. – Z powodu chłodnej wiosny sezon był opóźniony, a później wysokie temperatury i deszcze bardzo go skróciły. Oprócz ceny czerwonej porzeczki znacznie niższe niż w latach ubiegłych są też stawki za borówki – wskazuje Witold Boguta.
GUS przewiduje, że w zbożach nastąpi spadek zbiorów o ok. 4 proc., do 27,4 mln ton. – Sygnały docierające z pól o gorszym od oczekiwań poziomie plonów zbóż nie wykluczają korekty w dół szacunku krajowych zbiorów w kolejnych publikacjach GUS – przyznaje Mariusz Dziwulski. Ceny zbóż zależą od globalnych trendów, trudno, aby spadek produkcji odbił się na wyższych cenach.
Według szacunków produkcja warzyw gruntowych spadnie o ok. 2 proc., do 3,9 mln ton. – Trudno wskazać jedną przyczynę nieco słabszych szacunków, bo w zależności od regionu mogą być one różne. W wielu miejscach wiosenne chłodne warunki pogodowe i opóźnione siewy z powodu obfitych deszczów mogły wpłynąć na niższą produkcję. W ostatnich tygodniach miejscowo wystąpiły podtopienia plantacji. Niewykluczone jednak, że finalnie dorównamy ubiegłorocznym wynikom, jeśli pogoda będzie nam sprzyjać. Część roślin, np. warzywa korzeniowe czy kapustę, czeka jeszcze długi okres wegetacji, więc wiele może się zmienić – tłumaczy prezes KZGPOiW.
4 proc. to szacowany przez GUS spadek zbiorów zbóż podstawowych
3,3 proc. na tyle jest oceniany wzrost produkcji owoców z drzew