statystyki

Rekrutacje ukryte: GIODO na tak, eksperci na nie. A co zmieni unijne rozporządzenie?

autor: Karolina Topolska10.11.2016, 07:15; Aktualizacja: 10.11.2016, 07:18
bezrobocie, praca, rekrutacja

W większości przypadków można mieć wątpliwości co do ich legalności.źródło: ShutterStock

Czy tak niewinna sprawa, jak rekrutacja, może być zagrożeniem dla osób biorących w niej udział? Okazuje się, że jak najbardziej. Zarówno generalny inspektor ochrony danych osobowych, jak i eksperci przestrzegają przed lekkomyślnym udostępnianiem informacji o sobie – zwłaszcza gdy chodzi o rekrutacje ukryte, czyli takie, w których tożsamość pracodawcy poszukującego pracownika nie jest znana (a przynajmniej nie od początku). Mogą one bowiem służyć do wyłudzania danych, a te w konsekwencji mogą być użyte do zaciągania zobowiązań bez wiedzy osoby, do której należą, czy nawet popełnienia przestępstwa.

To niejedyny problem z rekrutacjami ukrytymi. Okazuje się, że w większości przypadków można mieć wątpliwości co do ich legalności. Do zbierania danych osobowych bez ujawniania nazw i adresów pracodawców, do których miałyby one trafić, można nie mieć zastrzeżeń właściwie tylko w jednym przypadku – gdy gromadzi je firma rekrutacyjna na potrzeby przyszłych rekrutacji. W tej sytuacji pracodawcy, do których miałyby one trafić, nie są jeszcze znani, a agencja HR działa jako administrator danych osobowych (na tym etapie tylko ona musi się ujawnić). Sprawa jest jednak dużo bardziej skomplikowana, gdy taka firma działa na zlecenie konkretnego pracodawcy albo gdy portal rekrutacyjny służy wyłącznie jako tablica ogłoszeń dla oferty zatrudniającego. W takich sytuacjach tajne rekrutacje mogą być uznane za niezgodne z przepisami o ochronie danych osobowych. W obydwu tych przypadkach co do zasady to pracodawca pozostaje administratorem danych osobowych i – zdaniem części ekspertów – jego dane powinny być jawne już przy składaniu aplikacji. W takiej sytuacji to na pracodawcy ciąży obowiązek ujawnienia swojej tożsamości. Z drugiej zaś strony, gdy agencja HR prowadzi rekrutację (a przynajmniej jej część) dla konkretnego podmiotu jako administrator danych osobowych potencjalnego pracownika, powinna ona poinformować – już w ogłoszeniu – o znanych jej odbiorcach danych.


Pozostało jeszcze 40% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze FB:

Komentarze (1)

  • Brian(2016-11-10 16:48) Zgłoś naruszenie 50

    Jest to zwyczajnie nie w porządku, że firma ukrywa swoje dane a żąda od nas pełnej informacji. Tak samo jest nie w porządku, że nie podaje się do wiadomości wysokości proponowanego wynagrodzenia, co w cywilizowanych krajach jest praktyką. I te castingi potem z targowaniem się o wysokość wynagrodzenia i udawanie jak to nie pragnę u nich pracować. Tragedia. Ogólnie wolę sam coś na nogi postawić. Przeszło mi to chodzenie po prośbie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane