Zaplanowałam większy urlop na jesień, a teraz pilnie potrzebowałem kilku dni wolnych w pracy. Zadzwoniłam do szefa i poinformowałam, że nie mogę przyjść. Nie wyraził zgody i nie udało mi się jednoznacznie dowiedzieć dlaczego – pisze pani Marianna. Z jakich powodów pracodawca może odmówić udzielenia urlopu na żądanie.
Z urlopu na żądanie pracownik może korzystać w nagłych, losowych czy innych, wyjątkowych sytuacjach. Przepisy prawa pracy określają tylko tyle, że pracodawca jest obowiązany udzielić na żądanie pracownika i w terminie przez niego wskazanym nie więcej niż czterech dni urlopu w każdym roku kalendarzowym.
Zatem – w zależności od potrzeb mamy wybór: bierzemy tylko jeden dzień, dwa kolejne, ale też trzy lub cztery dni kolejno po sobie. Ale mamy prawo taki urlop wybierać po jednym dniu cztery razy czy dwa razy po dwa dni itp.
Nie jest on też ujmowany w planie urlopów, który pracodawca określa z pracownikami na dany rok, gdyż byłoby to sprzeczne z sensem urlopu na żądanie.
Reklama
Teoretycznie pracodawca zawsze powinien udzielić pracownikowi urlopu na żądanie, jednak w sytuacjach wyjątkowych i uzasadnionych może odmówić. Wynika to z przepisów ogólnych kodeksu pracy. Najczęstszą przyczyną odmowy jest zaskoczenie pracodawcy, który nie ma możliwości zorganizowania zastępstwa za nieobecnego pracownika. Problem powstaje zwłaszcza wtedy, gdy ustalony jest szczegółowy grafik pracy, gdy produkcja jest zaplanowana, a poszczególne stanowiska zajmują pojedyncze osoby, których nie ma kto zastąpić. Ich nieobecność może sparaliżować funkcjonowanie zakładu pracy, zatem urlop na żądanie pracownika nie może w konsekwencji działać na szkodę pracodawcy.
Przepisy nie precyzują, czym jest wyjątkowa sytuacja uprawniająca do urlopu bez planowania, i nie wymagają uzasadniania potrzeby pracownika. Zdarza się, że wolne jest brane pod byle pretekstem i pracodawca ma rozregulowaną płynność pracy.
Ważną informacją jest to, że urlop na żądanie jest częścią urlopu wypoczynkowego. Zatem wykorzystanie czterech dni oznacza, że – w zależności od tego, do ilu dni urlopu wypoczynkowego w roku mamy prawo (20 lub 26 dni) – będziemy mieli o cztery dni mniej. Jeśli więc pani Marianna zaplanowała dłuższy urlop jesienią, zwyczajnie mogła już nie mieć urlopu na żądanie.
Podstawa prawna
Art. 163, art. 167 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (Dz.U. z 2014 r. poz. 1502 ze zm.).