Firmy będą musiały płacić co najmniej 13 zł za godzinę zlecenia. Potrącanie kar umownych lub opłat za użytkowanie sprzętu może być bezcelowe.
Sposoby na obchodzenie minimalnej stawki godzinowej dla zleceniobiorców i samozatrudnionych mogą się okazać nieskuteczne. Wiele wskazuje na to, że postanowienia umowne zawarte w kontraktach cywilnoprawnych nie wystarczą do omijania nakazu wypłaty płacowego minimum. W praktyce o ich efektywności zdecyduje Państwowa Inspekcja Pracy. To ona będzie musiała bowiem zinterpretować, czy np. zatrudniający, który potrąca świadczenia wzajemne z wynagrodzenia zleceniobiorcy, spełnia obowiązek wypłaty najniższej stawki.
– Sądzę, że zleceniodawca nie będzie mógł pomniejszać kwot wypłaty poniżej ustawowego minimum – uważa prof. Jerzy Wratny, kierownik zakładu prawa pracy i zabezpieczenia społecznego w Instytucie Pracy i Spraw Socjalnych.