Okazuje się, że już obecnie osoby na umowach cywilnoprawnych tworzą związki zawodowe. Eksperci nie są jednak zgodni, czy mają do tego prawo oraz jakie daje im to uprawnienia
Reklama
W ubiegłym tygodniu osoby pracujące na podstawie kontraktów cywilnoprawnych w warszawskiej restauracji Krowarzywa miały usłyszeć, że zostają zwolnione. Powód? Utworzyły związek zawodowy. Zatrudnieni żądali umów o pracę, stałej stawki godzinowej i likwidacji monitoringu w miejscu pracy.
Sytuacja ta jest o tyle ciekawa, że choć w ubiegłym roku Trybunał Konstytucyjny zakwestionował przepisy niepozwalające zrzeszać się w związkach zawodowych m.in. osobom wykonującym pracę na podstawie umów cywilnoprawnych i samozatrudnionym, to obecnie nadal budzi wątpliwości, czy mają one do tego prawo, bo przepisy mające przyznać im prawa związkowe są nadal na etapie projektu. Rodzi się też pytanie, czy już teraz można korzystać z pewnych profitów, jakie daje członkostwo w związku zawodowym zleceniobiorców. Czy mogą oni skutecznie zgłaszać żądania i prowadzić akcje protestacyjne? Czy w sporze z pracodawcą ich pozycja już teraz jest równa lub choćby zbliżona do zatrudnionych na podstawie stosunku pracy? Opinie ekspertów na ten temat są podzielone.
(Nie)jasne przepisy...
Jeśli chodzi o same regulacje ustawowe, to sprawa wydaje się jasna. Zgodnie z obowiązującym art. 2 ust. 1 ustawy z 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 1881 ze zm.) prawo tworzenia związków i wstępowania do nich mają pracownicy bez względu na podstawę stosunku pracy, członkowie rolniczych spółdzielni produkcyjnych oraz osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej, jeżeli nie są pracodawcami.
– Definicję pracownika reguluje natomiast kodeks pracy (ustawa z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy, t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1502 ze zm.; dalej: k.p. – red.). Zgodnie z nim pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę – wyjaśnia Ewa Gęba, prawnik z Kancelarii Prawnej Filipek & Kamiński. – Z tego można wnioskować, że osobom zatrudnionym na podstawie umów cywilnoprawnych nie przysługuje prawo do zrzeszania się w związki zawodowe – uzupełnia. Zaznacza jednak, że ze stanowiskiem tym nie zgodził się Trybunał Konstytucyjny, czemu dał wyraz w wyroku z 2 czerwca 2015 r. (sygn. akt K 1/13). TK uznał w nim, że art. 2 ust. 1 ustawy o związkach zawodowych w zakresie, w jakim ogranicza wolność tworzenia związków zawodowych i wstępowania do nich osobom wykonującym pracę zarobkową niewymienionym w tym przepisie, jest niezgodny z art. 59 ust. 1 w związku z art. 12 Konstytucji RP. Trybunał stwierdził, że przepisy ustawy o związkach zawodowych, które ograniczają wolność tworzenia związków zawodowych i wstępowania do nich tylko do osób w nich określonych, są niezgodne z konstytucyjną wolnością zrzeszania się.
– Powyższe orzeczenie diametralnie zmieniło sytuację osób zatrudnionych m.in. na podstawie umów cywilnoprawnych, w pewnym sensie umożliwiając im zrzeszanie się w związkach zawodowych – uważa Ewa Gęba.
...i (nie)potrzebna nowela
Piotr Wojciechowski, adwokat z Kancelarii Raczkowski Paruch, zauważa jednak, że w efekcie wydania powyższego wyroku przez TK kwestionowany przepis nie utracił mocy obowiązującej. A wobec tego nadal prawo zrzeszania się mają tylko wymienione w nim podmioty.
– Trybunał wskazał natomiast, że niezbędna jest w tym przypadku niezwłoczna interwencja ustawodawcy, który zmieni brzmienie wskazanej regulacji w taki sposób, że dopuści do tworzenia organizacji związkowych również przez osoby zatrudnione na innych podstawach niż obecnie w nim wymienione – dodaje.
Przypomina przy tym, że obecnie trwają prace nad nowelizacją ustawy o związkach zawodowych. Projekt zmian zakłada przede wszystkim rozszerzenie uprawnień do tworzenia związków zawodowych i wstępowania do nich, obejmując nimi wszystkie osoby wykonujące pracę. – Prawa te mają przysługiwać nie tylko pracownikom w rozumieniu art. 2 k.p., lecz także wszystkim innym osobom świadczącym pracę za wynagrodzeniem, bez względu na podstawę prawną. Oznacza to możliwość wstępowania do związków, a także ich tworzenia przez osoby zatrudnione na podstawie umów cywilnoprawnych oraz prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą – wskazuje.
W trakcie prac nad projektem zapowiedziano, że prawo do przystępowania do istniejących już związków zostanie rozszerzone także na pracujących bez wynagrodzenia, m.in. stażystów i wolontariuszy, o ile statuty organizacji będą przewidywać taką możliwość (nie będą jednak mieli prawa tworzyć ich samodzielnie). Ostateczna wersja noweli nie została jednak jeszcze zatwierdzona przez rząd. [ramka]
Natomiast zdaniem Grzegorza Orłowskiego, radcy prawnego z kancelarii Orłowski Patulski Walczak, osoby zatrudnione na śmieciówkach już teraz mogą wstępować do związków i wcale nie muszą czekać na zmianę przepisów. – Polska ustawa jeszcze nie została zmieniona i pomija te osoby, ale trzeba sięgnąć do ważniejszych aktów, które Polska ratyfikowała. Z nich zaś wprost wynika, że prawo takie przysługuje wszystkim pracującym na rzecz pracodawcy bez względu na typ zawartej umowy – twierdzi. I wskazuje, że wynika to z konwencji nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy dotyczącej wolności związkowej i ochrony praw związkowych, przyjętej w San Francisco 9 lipca 1948 r. (Dz.U. z 1958 r. nr 29, poz. 125).
– W polskiej ustawie korzystanie z tej możliwości zostało w sposób nieuprawniony zawężone. Konwencja ma wyższą moc prawną od wewnętrznych regulacji – uważa Orłowski.
Problem przywilejów
Mecenas Orłowski zaznacza jednak, że tym, którzy wstąpili do związku, nie przysługują z tego tytułu żadne przywileje.
W podobnym duchu wypowiada się Przemysław Ciszek, radca prawny, wspólnik w C&C Chakowski & Ciszek. – Każdy ma prawo się zrzeszać. Również związek może przyjąć w swoje szeregi, kogo chce. Jednak w przypadku włączenia do niego osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych nic to nie da związkowi ani tym jednostkom. Nie wpłynie to na liczebność członków związku, nie dostaną dnia wolnego od pracy na wykonywanie zobowiązań związkowych, nie skorzystają ze specjalnej ochrony przed zwolnieniem, nawet jeżeli byłyby jego czołowymi działaczami – dodaje. Zatem technicznie jest możliwe przystępowanie do związków i tworzenie ich przez osoby pracujące na śmieciówkach, ale praktycznie nie będą miały narzędzi, z których mogłyby korzystać. – Wejście do związku nie zablokuje też rozwiązania umowy z działaczami, którzy mają zawarte z pracodawcą jedynie kontrakty cywilnoprawne – mówi Przemysław Ciszek.
Dlatego potrzebna jest nowelizacja ustawy o związkach zawodowych. – Dzięki niej prawa i przywileje tak zatrudnianych osób w praktyce będą identyczne z dotychczasowymi prawami członków związków zawodowych wykonujących pracę na podstawie umowy o pracę. Te przywileje sprowadzać się będą m.in. do możliwości zbiorowego negocjowania swoich warunków zatrudnienia, uczestnictwa w działalności organizacji związkowych (w zebraniach, spotkaniach, wyjazdach) oraz ochrony swojego miejsca zatrudnienia w okresie trwania takiej umowy – wyjaśnia Piotr Wojciechowski. Dodaje, że nowe grupy zawodowe, co do zasady, będą miały również prawo do wchodzenia w spory zbiorowe. Zyskają też ochronę.
– Za członkostwo w związku nie będzie można ich zwolnić. Takie działania miałyby charakter dyskryminacyjny, a kryterium dyskryminacji byłoby związane z przynależnością do organizacji związkowych. Niemniej jednak należy pamiętać, że prawo do zrzeszania się w związki zawodowe osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych nie spowoduje zmiany charakteru prawnego tych umów. Praktyka rynkowa pokazuje bowiem, że umowy cywilnoprawne mają charakter terminowy i wiążą strony zatrudnienia wyłącznie przez czas wykonywania powierzonych im czynności, ochrona związkowa działać będzie zatem wyłącznie przez okres trwania takiego kontraktu – stwierdza Wojciechowski.©?
Art. 59 Konstytucji RP
1. Zapewnia się wolność zrzeszania się w związkach zawodowych, organizacjach społeczno-zawodowych rolników oraz w organizacjach pracodawców.
2. Związki zawodowe oraz pracodawcy i ich organizacje mają prawo do rokowań, w szczególności w celu rozwiązywania sporów zbiorowych, oraz do zawierania układów zbiorowych pracy i innych porozumień.
3. Związkom zawodowym przysługuje prawo do organizowania strajków pracowniczych i innych form protestu w granicach określonych w ustawie. Ze względu na dobro publiczne ustawa może ograniczyć prowadzenie strajku lub zakazać go w odniesieniu do określonych kategorii pracowników lub w określonych dziedzinach.
4. Zakres wolności zrzeszania się w związkach zawodowych i organizacjach pracodawców oraz innych wolności związkowych może podlegać tylko takim ograniczeniom ustawowym, jakie są dopuszczalne przez wiążące Rzeczpospolitą Polską umowy międzynarodowe.
Co proponuje resort pracy
● w związkach zawodowych będą mogły zrzeszać się osoby mające określony staż zakładowy (pierwotnie projekt wymagał wykonywania pracy na rzecz danego przedsiębiorcy dłużej niż przez 6 miesięcy, rozważana jest jednak propozycja skrócenia go o połowę),
● zleceniobiorcom będzie przysługiwał dzień wolny na wykonywanie obowiązków związkowych,
● osoby na umowach cywilnoprawnych będą mogły skorzystać z ochrony przed zwolnieniem,
● sąd na wniosek przedsiębiorcy sprawdzi liczebność związku,
● przy sprawdzaniu liczebności związku dana osoba zostanie zaliczona tylko do jednego z nich.
Projekt jest obecnie na etapie konsultacji.

KOMENTARZE EKSPERTÓW

W ostateczności zawsze zostaje sąd
Dorota Bryndal, radca prawny, wspólnik w kancelarii Gessel
W przypadku sporów zbiorowych prawa i interesy zbiorowe pracowników reprezentowane są przez związki zawodowe, a te z kolei w obecnym stanie prawnym zrzeszają pracowników (nie zaś samozatrudnionych czy też osoby świadczące pracę na podstawie umów cywilnoprawnych). Powstaje pytanie o status osoby np. samozatrudnionej, która przyłączyła się do legalnego strajku (i np. ze względu na toczący się strajk powstrzymywała się od świadczenia pracy). Co do zasady takie zaniechanie uprawniałoby pracodawcę do rozwiązania umowy łączącej strony. Można jednak wyobrazić sobie sytuację, że osoba ta odwołuje się do sądu pracy, wykazując, że w istocie strony łączyła umowa o pracę, a jej udział w legalnie zorganizowanym strajku stanowił wyraz realizacji jej praw pracowniczych. Jeżeli sąd uzna, że strony łączyła umowa o pracę, a jej wypowiedzenie zostało dokonane z naruszeniem przepisów prawa pracy, osobie tej, jako pracownikowi, będą przysługiwały roszczenia określone w kodeksie pracy (odszkodowanie, przywrócenie do pracy).
Zleceniobiorca nie straci pracy za udział w sporze
Ewa Gęba, prawnik z Kancelarii Prawnej Filipek & Kamiński
Zgodnie z art. 59 ust. 2 i 3 Konstytucji RP związki zawodowe oraz pracodawcy i ich organizacje mają prawo do rokowań, w szczególności w celu rozwiązywania sporów zbiorowych, oraz do zawierania układów zbiorowych pracy i innych porozumień. Związkom zawodowym przysługuje prawo do organizowania strajków pracowniczych i innych form protestu w granicach określonych w odrębnych przepisach. Co za tym idzie, również związki zawodowe zrzeszające zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych mają prawo uczestniczenia w sporach zbiorowych, rokowaniach oraz organizowania strajków.
Należy również podkreślić, że przystąpienie do organizacji związkowej nie może stanowić przyczyny rozwiązania umowy z pracownikiem zleceniobiorcą. Takie działalnie byłoby sprzeczne z prawem i naruszałoby podstawową konstytucyjną wolność zleceniobiorcy – wolność zrzeszania się w związkach zawodowych.