W Polsce jedynie lekarze, pielęgniarki i położne mają zapisaną w prawie możliwość skorzystania z tej klauzuli, gdy stają przed koniecznością działania niezgodnego z własnym sumieniem. Oprócz nich możliwość powołania się na względy sumienia zapewniono również poborowym.
Spór o lekarską klauzulę sumienia trwa od bardzo dawna. Lekarz na mocy art. 39 ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza i lekarza dentysty (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 464 ze zm.; dalej: ustawa o zawodzie lekarza) może powołać się na względy sumienia, by odmówić udzielenia pewnych świadczeń medycznych. Najczęściej jako przykład powoływany jest zabieg aborcji, od wykonania którego lekarz, któremu sumienie na to nie pozwala, może się uchylić pod pewnymi warunkami.
W powyższym przepisie widać próbę pogodzenia dwóch racji – lekarza kierującego się sumieniem oraz pacjenta, który ma prawo uzyskać świadczenie medyczne. Z uwagi na swoisty monopol lekarza w zakresie usług medycznych istnieje niebezpieczeństwo, że pacjent nie uzyska świadczenia lub uzyska je za późno. Z tego powodu możliwość powołania się na klauzulę sumienia przez lekarza została ograniczona do sytuacji, gdy nie zachodzi niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia pacjenta. RAMKA 2
Reklama
Problematyczna pozostaje kwestia wystawienia recepty na środki antykoncepcyjne czy środki krwiopochodne (w przypadku lekarza-świadka Jehowy). Na pewno jednak lekarz nie ma prawa odmówić pacjentce skierowania na badania prenatalne czy specjalistyczne, nawet jeśli wie lub podejrzewa, że pacjentka zamierza usunąć ciążę. Przyszła matka ma prawo do informacji o stanie zdrowia swoim i płodu, a także podjęcia świadomej i dobrowolnej decyzji, czy urodzić dziecko obciążone poważnymi wadami genetycznymi lub ciężko chore. Dyskusyjna jest pozycja lekarza przeprowadzającego takie badania – jeśli bowiem zaistnieją przesłanki umożliwiające skorzystanie z ustawowej możliwości do przerwania ciąży, diagnoza jest wystarczającą podstawą do jej przeprowadzenia.
Oprócz ograniczeń w stosowaniu klauzuli sumienia wskazanych wyżej istnieją jeszcze inne obowiązki lekarza na nią się powołującego. RAMKA 3

Reklama
Należy jednak pamiętać o tym, że jakkolwiek klauzula sumienia umożliwia powstrzymanie się od interwencji medycznej (przy spełnieniu określonych wymogów formalnych), nie daje ona prawa do podjęcia takiej interwencji. Klauzulę sumienia można więc stosować jedynie w jej aspekcie negatywnym, tj. w postaci powstrzymania się od jakiegoś niezgodnego z sumieniem działania. Jest to jedna z najbardziej kontrowersyjnych prawnie kwestii, znalazła ona nawet kilkakrotnie finał w Strasburgu (zob. sprawy R.R. v. Polska, P. i S. v. Polska, Tysiąc v. Polska). Trybunał w każdej z tych spraw orzekał na niekorzyść Polski, wskazując, że poprzez niezapewnienie dostępu do świadczeń, mimo istniejących po stronie skarżących uprawnień, państwo naruszyło prawo do prywatności kobiet chcących dokonać aborcji i naraziło je na cierpienie. RAMKA 4
! Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z 7 października 2015 r. (sygn. akt K 12/14) uznał za niekonstytucyjne sformułowanie „oraz w innych przypadkach niecierpiących zwłoki” dotyczące sytuacji, kiedy to lekarz musi udzielić pomocy (art. 30 ustawy o zawodzie lekarza, do którego odsyła jej art. 39). Tym samym ograniczeniem dla lekarza w stosowaniu klauzuli sumienia jest jedynie niebezpieczeństwo ciężkiego uszkodzenia ciała, ciężkiego rozstroju zdrowia lub utraty życia pacjenta.
Art. 30 ustawy o zawodzie lekarza
Lekarz ma obowiązek udzielać pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, oraz w innych przypadkach niecierpiących zwłoki.
Art. 39 ustawy o zawodzie lekarza
Lekarz może powstrzymać się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem, z zastrzeżeniem art. 30, z tym że ma obowiązek wskazać realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w podmiocie leczniczym oraz uzasadnić i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej. Lekarz wykonujący swój zawód na podstawie stosunku pracy lub w ramach służby ma ponadto obowiązek uprzedniego powiadomienia na piśmie przełożonego.
RAMKA 2
2 rodzaje odwołań do klauzuli sumienia w przypadku lekarzy
1. Od świadczeń niemających w ogóle lub mających tylko częściowo charakter terapeutyczny i wymagających poświęcenia jednego dobra prawnie chronionego na rzecz drugiego (np. aborcja, przeszczep organu od żywego dawcy).
2. Od świadczeń niewymagających poświęcenia jednego dobra na rzecz drugiego, ale niezgodnych z sumieniem czy przekonaniami lekarza (np. transfuzja krwi dla lekarza–świadka Jehowy czy założenie pacjentce spirali domacicznej przez lekarza–katolika, wykonanie zabiegu in vitro).
RAMKA 3
Po wyroku TK z 7 października 2015 r.
Lekarz, powołując się na klauzulę sumienia
1) musi:
- powiadomić na piśmie swojego przełożonego (w przypadku istnienia stosunku pracy) o zamiarze skorzystania z klauzuli sumienia,
- odnotować fakt skorzystania z klauzuli w dokumentacji medycznej wraz z uzasadnieniem;
2) nie musi:
- wskazać innej osoby lub instytucji, w której pacjent mógłby uzyskać żądane świadczenie medyczne (obowiązek ten został uznany za niezgodny z Konstytucją RP).
RAMKA 4
Inni uprawnieni
Na klauzulę sumienia w oparciu o odpowiednie ustawy mogą powoływać się również:
1) pielęgniarki i położne,
2) wojskowi – istnieje możliwość odbycia zastępczej służby cywilnej; kwestia ta straciła na znaczeniu, od kiedy w Polsce pozostawiono jedynie zawodową służbę wojskową.

Brak odrębnych przepisów nie oznacza, że osoby wykonujące zawody inne niż powołane powyżej nie mogą korzystać z gwarancji wolności sumienia. Powołanie się przez nie na klauzulę sumienia jest jednak trudniejsze.

Wolność sumienia przysługuje wszystkim, niezależnie od ich sytuacji życiowej, statusu społecznego czy wykonywanego zawodu. To, że ustawodawca nie wydał odpowiedniego aktu prawnego w odniesieniu do danego rodzaju wykonywanej pracy, nie oznacza, że prawa pracownika w tym zakresie mogą być naruszane.
Urzędnik
Jako jeden z przykładów można przywołać sprawę pani Lilian Ladele, która była brytyjską urzędniczką pracującą w urzędzie stanu cywilnego. PRZYKŁAD 1
Należy pamiętać, że urzędnicy publiczni mają szczególny status. Wiąże się to z ich odpowiedzialnością za prowadzone sprawy i koniecznością zachowania neutralności. Tym samym mogą być wobec nich stosowane większe obostrzenia w zakresie próby stosowania klauzuli sumienia czy manifestowania swojej religii niż w przypadku przedstawicieli innych zawodów.
W Polsce kwestie zatrudnienia w administracji publicznej reguluje ustawa z 21 listopada 2008 r. o służbie cywilnej (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1111 ze zm.), w której jasno zostały określone obowiązki urzędnika. Jednym z nim jest obowiązek bezstronności, traktowania każdego w sposób równy, bez dyskryminacji, niezależnie od jego poglądów politycznych, przynależności partyjnej, płci, rasy, wyznania, statusu społecznego czy majątku. Wprawdzie nie ma wskazanej tutaj „orientacji seksualnej”, która była źródłem konfliktu w omawianym orzeczeniu, ale to nie znaczy, że dyskryminacja osób odmiennej orientacji jest dozwolona. Jakkolwiek w chwili obecnej nie ma w Polsce możliwości rejestracji związków cywilnych, niewykluczone że w dalszej lub bliższej przyszłości zmieni się prawo i wtedy część pracowników stanie przed wyborem podobnym do tego, przed którym stanęła pani Ladele. Być może wtedy zostaną wprowadzone jakieś prawne mechanizmy ochrony wolności sumienia członków korpusu służby cywilnej.
Obecnie żadne regulacje nie zapewniają możliwości powoływania się na klauzulę sumienia dla urzędników. Możliwość uchylenia się od obowiązku niezgodnego z sumieniem (lub zamiana na inny, zgodny z nim) zależy jedynie od dobrej woli przełożonego. O ile oczywiście nie jest sprzeczna z prawem, wtedy bowiem obowiązuje prawo karne.
Terapeuta
Kolejny przykład dotyczy niezgodności przekonań pracownika z polityką firmy. Tego rodzaju sytuacja miała miejsce w przypadku pana McFarlane’a z Wielkiej Brytanii, zatrudnionego jako terapeuta, który został zwolniony z powodu odmowy prowadzenia terapii dla par homoseksualnych. ETPCz nie dopatrzył się jednak naruszenia konwencji. PRZYKŁAD 2
Podobnie wyglądałaby sytuacja, gdyby w Polsce seksuolog z obiekcjami względem par osób tej samej płci zatrudnił się w poradni terapeutycznej kierującej się polityką równych szans. ETPCz wyznacza tu pewien ogólny europejski standard w zakresie orzekania, a wobec braku na polskim gruncie odpowiednio szczegółowych regulacji z zakresu klauzuli sumienia terapeutów sądy krajowe musiałyby posiłkować się orzeczeniami europejskimi, jako że Polska jest związana konwencją.
Pracodawca publiczny a prywatny
W większości zawodów nie jest potrzebne odgórne regulowanie kwestii klauzuli sumienia, gdyż istnieją inne możliwości, by uniknąć konfliktu. O ile np. urzędnik zatrudniony w administracji publicznej ma ograniczone możliwości sprzeciwienia się swojemu pracodawcy, którym jest państwo polskie (a wobec tego sytuacji tej nie zmieni też zmiana urzędu na inny), o tyle osoby realizujące się w wolnych zawodach czy zatrudnione w prywatnych firmach mogą uniknąć konfliktu, zmieniając pracę czy po prostu nie podejmując takiej, która jest niezgodna z ich przekonaniami.
Jest to dość uciążliwe, zwłaszcza gdy trudno o znalezienie pracy odpowiedniej do posiadanych kwalifikacji. Ani państwo, ani żadne organy międzynarodowe nie mogą jednak zmusić pracodawcy, by kierował się określoną polityką wygodną dla pracownika – o ile oczywiście przedsiębiorca działa w granicach prawa.
Przykładowo w przypadku terapeutów nie istnieje obowiązek udzielania porad parom jednopłciowym, jeśli jest to przeciwne wyznawanym przez danego psychologa zasadom. Jeśli prowadzi on własny gabinet terapeutyczny, może dowolnie dobierać sobie klientów i ustalać własną politykę. Jeśli jednak pracuje w poradni, jest związany polityką pracodawcy – w takim przypadku najlepiej będzie, jeśli upewni się jeszcze przed podpisaniem umowy, że nie będzie konieczne działanie w niezgodzie z własnym sumieniem. W przeciwnym wypadku sam niejako zrzeka się ochrony własnej wolności sumienia, świadomie decydując się na pracę w firmie, w której może być narażony na konflikt sumienia. Zasadę tę można zastosować do niemal każdego zawodu.
Farmaceuci a kodeks etyczny
Inną sprawą jest działanie w zgodzie z kodeksem etycznym danego zawodu. Jeśli dana osoba działa niezgodnie z nim, powołując się na względy sumienia (niekoniecznie związane z wyznawaną religią), raczej nie może liczyć na przywileje. Decydując się na podjęcie określonej profesji, osoba kształcąca się w tym zakresie zapoznaje się z zasadami obowiązującymi w danej branży i etyką postępowania. Trudno zatem powoływać się w późniejszym czasie na argument, że określone zasady zawodu są sprzeczne z sumieniem danej osoby, skoro sama się takiego zawodu podjęła.
Naruszenie etyki zawodowej może skutkować sankcjami wobec pracownika, a nawet prowadzić do utraty licencji na wykonywanie zawodu (tam, gdzie jest ona wymagana). PRZYKŁAD 3
Jakkolwiek od decyzji w sprawie Pichon i Sajous minęło już niemal 16 lat, kwestia klauzuli sumienia farmaceutów pozostaje wciąż aktualna, raz po raz poruszając opinię publiczną. W chwili obecnej nie ustalono nadal konsensusu w tej sprawie – farmaceutom nie przysługuje klauzula sumienia. Tłumaczy się to faktem, że to lekarze, pielęgniarki i położne stoją przed trudną decyzją rozwiązania konfliktu sumienia i ratowania ludzkiego życia. Farmaceuci natomiast są jedynie wykonawcami woli lekarza.
Istnieje tylko jedna sytuacja, w której farmaceuta czy technik farmacji może odmówić wydania produktu – dzieje się to w sytuacji, gdy wydanie takiego medykamentu może zagrażać zdrowiu lub życiu pacjenta (reguluje to ustawa z 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne; t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 45, poz. 271 ze zm.). Poza nią jedynie względy techniczne mogą uzasadniać odmowę wydania leku. Nie ma jednak możliwości zastosowania takiej odmowy z uwagi na względy etyczne czy religijne, bazując jedynie na ustawie.
Dawniej stosowanie klauzuli sumienia w kontekście zasad etycznych dopuszczał Kodeks Etyki Aptekarza Rzeczpospolitej Polskiej z 1993 r. Na jego podstawie aptekarz miał obowiązek odmówić wykonania czynności niezgodnych m.in. z zasadami etyki.
W nowym Kodeksie Etyki Aptekarza z 2012 r. przepisów o obowiązku odmowy takich działań już nie ma. Artykuł 3 tego kodeksu stanowi wyraźnie, że aptekarz będący osobiście odpowiedzialnym za wykonywaną pracę jest wolny w podejmowaniu swoich zachowań zgodnie ze swym sumieniem i współczesną wiedzą medyczną, ale nie nakłada już obowiązku odmowy działania i nie daje wprost takiej możliwości z uwagi na względy sumienia. Jedyna możliwość sprzeciwu została ujęta w art. 9, który nakazuje odmówić wykonania czynności zawodowych, jeżeli warunki wykonywania pracy nie gwarantują jakości sporządzanego lub wydawanego leku. Innej możliwości nie ma.
Jak pokazuje praktyka, dobro pacjenta stoi wyżej od względów sumienia aptekarza. Jeśli jakiś środek jest legalny, farmaceuta nie ma prawa odmówić jego sprzedaży. Wiele zależy od pracodawcy – może on bowiem zezwolić aptekarzowi na stosowanie klauzuli sumienia, ale musi zapewnić wtedy drugą osobę, która obsłuży klienta, nie zasłaniając się sprzecznością ze swoimi przekonaniami. W efekcie sytuacja staje się podobna do sytuacji lekarzy sprzed października 2015 r. – mimo że aptekarz sam nie dokona sprzedaży, to jednak produkt tak czy owak zostanie wydany. Również właściciele aptek nie mogą swobodnie decydować o lekach, które wydają. O ile bowiem w miastach istnieje możliwość znalezienia innej apteki, o tyle na terenach słabiej zaludnionych trudno wyobrazić sobie sytuację, żeby z uwagi na powołanie się przez farmaceutę na względy sumienia pacjent musiał szukać innej apteki kilkanaście czy kilkadziesiąt kilometrów dalej od swojego miejsca zamieszkania. W chwili obecnej nie istnieje prawna możliwość powołania się przez farmaceutów na klauzulę sumienia.
WAŻNE Zgodnie z art. 18 Kodeksu Etyki Aptekarza aptekarz w każdej sytuacji zawodowej zawiera z pracodawcą lub pracownikiem taką umowę, która gwarantowałaby mu możliwość wykonywania zawodu zgodnie z zasadami określonymi w tym kodeksie. Tylko w takim zakresie farmaceuta może kształtować swój stosunek pracy, by móc korzystać ze swobody sumienia.
Art. 96 ust. 5 ustawy – Prawo farmaceutyczne
Farmaceuta i technik farmaceutyczny mogą odmówić wydania produktu leczniczego, jeżeli:
1) jego wydanie może zagrażać życiu lub zdrowiu pacjenta;
2) w przypadku uzasadnionego podejrzenia, że produkt leczniczy może być zastosowany w celu pozamedycznym;
3) w przypadku uzasadnionego podejrzenia co do autentyczności recepty lub zapotrzebowania;
4) zachodzi konieczność dokonania zmian składu leku recepturowego, w recepcie, do których farmaceuta albo technik farmaceutyczny nie posiada uprawnień, i nie ma możliwości porozumienia się z osobą uprawnioną do wystawiania recept;
5) od dnia sporządzenia produktu leczniczego upłynęło co najmniej 6 dni – w przypadku leku recepturowego sporządzonego na podstawie recepty lub etykiety aptecznej;
6) osoba, która przedstawiła receptę do realizacji, nie ukończyła 13. roku życia;
7) zachodzi uzasadnione podejrzenie co do wieku osoby, dla której została wystawiona recepta.
PRZYKŁAD 1
Ladele vs Wielka Brytania (sprawa nr 51671/10)
Pani Ladele pracowała w urzędzie stanu cywilnego w Islington od 1992 r. W zakres jej obowiązków wchodziła rejestracja urodzeń, zgonów oraz prowadzenie ceremonii małżeńskich. Kiedy podpisywała umowę o pracę jedynym możliwym związkiem do rejestracji było małżeństwo między kobietą a mężczyzną. Po kilkunastu latach pracy pani Ladele (w 2005 r.) został wydany akt zezwalający na zawieranie związków partnerskich również osobom homoseksualnym. Tym samym przedłożono skarżącej aneks do umowy, który rozszerzał obowiązki pani Ladele o prowadzenie ceremonii również takich związków. Było to jednak sprzeczne z sumieniem skarżącej (nie uznawała związków homoseksualnych), więc wskutek odmowy podpisania aneksu została zwolniona (w 2009 r.).
W sprawie tej ETPCz starał się zrównoważyć prawo do wolności sumienia i wyznania z prawem osób homoseksualnych do uzyskania przewidzianej prawem rejestracji. W efekcie sędziowie uznali, że postępowanie państwa miało oparcie w prawie i w zwolnieniu urzędniczki nie dopatrzyli się jego naruszenia. Na uwagę zasługuje jednakże zdanie odrębne sędziów Vucinić i de Gaetano, którzy jako jedyni pochylili się nad sprawą z punktu widzenia wolności sumienia, a nie religii. Sędziowie ci uznali, że skoro państwo miało możliwość ograniczyć uciążliwości nakładane na pracownicę urzędu, powinno to zrobić. Akt o związkach cywilnych nie wymagał bowiem, by każdy urzędnik prowadził takie ceremonie; wystarczyło zapewnić odpowiednią liczbę prowadzących, niekoniecznie obarczając tym zadaniem wszystkich zatrudnionych. Za stanowiskiem pani Ladele przemawiało również to, że nie narzucała nikomu swoich poglądów, nie afiszowała się z nimi, a gdy przypadała jej kolej na prowadzenie ceremonii zawarcia związku partnerskiego, zamieniała się z kolegami.
PRZYKŁAD 2
McFarlane vs Wielka Brytania (sprawa nr 36516/10)
Pan Gary McFarlane był terapeutą specjalizującym się w pomocy parom. Od 2003 r. pracował w prywatnej firmie, która kierowała się polityką równości i tolerancji, co nie do końca było zgodne z przekonaniami skarżącego. Uważał on, że homoseksualizm jest grzechem, i jakkolwiek początkowo prowadził terapię dla takich par, potem odmówił jej prowadzenia ze względów sumienia. W 2007 r. poszedł na kurs doszkalający z zakresu seksuologii organizowany przez firmę. Warunkiem podjęcia dalszej pracy było postępowanie w zgodzie z jej polityką, czego pan McFarlane nie robił, konsekwentnie odmawiając prowadzenia terapii dla par jednopłciowych. Zwolniono go w trybie natychmiastowym w 2008 r. ze względu na rażące naruszenia polityki firmy – skarżący zadeklarował, że będzie działał w zgodzie z nią, a tak naprawdę nie miał takiego zamiaru. Utracono do niego zaufanie. Pan McFarlane odwoływał się do sądu pracy, wskazując na bezzasadne zwolnienie i dyskryminację. Jego skarga nie została uwzględniona.
W przypadku pana McFarlane’a trybunał był jednogłośny. W tej sprawie sędziowie nie dopatrzyli się naruszenia wolności sumienia i wyznania głównie z tego względu, że skarżący sam zdecydował się na zatrudnienie w przedsiębiorstwie, które nie kryło się ze swoją polityką równych szans. Co więcej, pracował tam przez kilka lat i poszedł na kurs doskonalący, czyli wiązał się w pewien sposób z firmą na dłużej. Cały czas miał świadomość, że jego przekonania i postępowanie jest niezgodne z zasadami pracodawcy. Nie doszło więc do bezzasadnego zwolnienia.
PRZYKŁAD 3
Pichon i Sajous vs Francja (skarga nr 49853/99)
Pan Bruno Pichon i pani Marie-Line Sajous to obywatele francuscy, którzy byli współwłaścicielami apteki w Salleboeuf we Francji. Trzy kobiety 9 czerwca 1995 r. odwiedziły ich aptekę, próbując kupić przepisane im przez lekarza środki antykoncepcyjne. Farmaceuci odmówili, powołując się na klauzulę sumienia. Prawo francuskie nie zakazywało sprzedaży środków tego typu; pewne regulacje odnosiły się jedynie do środków wczesnoporonnych. Kobiety złożyły skargę, wskutek czego właściciele apteki zostali skazani za odmowę sprzedaży żądanych medykamentów, jako że etyczne czy religijne zasady nie stanowią legitymowanej podstawy do odmowy.
Skarga państwa Pichon i Sajous została uznana przez trybunał za oczywiście bezzasadną. Sędziowie zauważyli, że sprzedaż pigułek antykoncepcyjnych była zgodna z prawem. Co więcej, pigułki te zostały wypisane na receptę i nie można było ich kupić nigdzie indziej, jak tylko w aptece. ETPC stwierdził, że tak długo jak środki te są legalne i na receptę, skarżący nie powinni dawać pierwszeństwa swoim zasadom religijnym i narzucać ich innym jako usprawiedliwienie odmowy sprzedaży tego typu produktów, zwłaszcza że mogli manifestować swoje przekonania na różne sposoby poza sferą zawodową.
dr hab. Joanna Taczkowska-Olszewskaprofesor UKW, adwokat