Dokument wysłany na adres podany przez pracownika, wywołuje skutki prawne, nawet jeśli zainteresowany nie odbiera go z urzędu pocztowego. Pracodawca ma możliwość rozwiązania stosunku racy, także wtedy gdy podwładny chce tego uniknąć.

Sprawa dotyczyła byłego pracownika jednej ze spółek, który żądał ustalenia, że stosunek pracy pomiędzy nim a firmą nadal istnieje. Mężczyzna był zatrudniony w oparciu o umowę o pracę na czas nieokreślony. Od połowy sierpnia 2014 roku do 3 marca 2015 roku trwały jego usprawiedliwione nieobecności w pracy. W związku z długim okresem absencji pracodawca rozważał rozwiązanie z pracownikiem umowy z zachowaniem terminu wypowiedzenia.

Pracodawca zbadał czy pracownik jest zaangażowany w działalność związków zawodowych.

4 marca mężczyzna stawił się w pracy. Zaraz po godzinie rozpoczęcia pracy przełożony poinformował go o zamiarach firmy. Parę minut później powód wysłał to kierownika maila z prośbą udzielenia mu urlopu na żądanie. Bez oczekiwania na odpowiedź opuścił miejsce pracy. Przełożony nie udzielił mu zgody, o czym także poinformował mailowo. Wychodząc z firmy powód nie zarejestrował się w elektronicznej ewidencji. Pracodawca 10 marca rozwiązał z nim umowę o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia z dniem doręczenia pisma z uwagi na ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych polegające na opuszczeniu w dniu 4 marca 2015 roku stanowiska pracy bez zgody przełożonego. Dokument zawierał informację o przysługującym mężczyźnie prawie odwołania się do sądu pracy. Niestety mimo dwukrotnej awizacji pisma, nie zostało ono odebrane z urzędu pocztowego. 1 kwietnia spółka wysłała na ten sam adres świadectwo pracy. Dokument został odebrany.

Reklama

W odpowiedzi powód zażądał jego sprostowania, gdyż jak twierdził jest ono bezpodstawne, gdyż w jego mniemaniu nie doszło do rozwiązania stosunku pracy.

Sąd analizując sprawę zwrócił uwagę na artykuł 30 Kodeksu Pracy (Dz. U. z 2014 r., poz. 1502 z zm.) Zgodnie z nim umowa o pracę rozwiązuje się przez oświadczenie jednej ze stron bez zachowania okresu wypowiedzenia. „Rozwiązanie umowy w tym trybie jest jednostronną czynnością prawną, która wywołuje skutek w chwili złożenia przez pracodawcę tego oświadczenia pracownikowi. Przepisy Kodeksu Pracy nie regulują kwestii, w jakim momencie w trwającym stosunku pracy następuje złożenie oświadczenia woli drugiej stronie (…) Oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. W odniesieniu do oświadczenia woli na piśmie, która to forma jest obowiązkowa zarówno dla wypowiedzenia umowy o pracę jak i rozwiązania bez zachowania okresu wypowiedzenia, chwila złożenia oświadczenia pokrywa się z momentem prawidłowego doręczenia pisma zawierającego oświadczenie woli adresatowi”. Przepisy nie wymagają, by adresat zapoznał się z treścią pisma. Musi je jedynie skutecznie otrzymać.

„Odmowa przyjęcia takiego pisma przez adresata, a także nieodebranie go z placówki pocztowej mimo dwukrotnego awizowania przesyłki, gdyż ten spodziewa się, że jest to wypowiedzenie umowy o pracę, nie ma żadnego wpływu na rozwiązanie stosunku pracy i nie opóźnia rozpoczęcia biegu terminu do wniesienia odwołania od wypowiedzenia” – argumentowano.

W analizowanej sprawie pismo zostało wysłane na adres wskazany przez pracownika. Inne dokumenty do niego dochodziły, dlatego sąd nie badał stanu skrzynek pocztowych, jak wnioskował pełnomocnik powoda.

Sąd Rejonowy uznał, że pismo o rozwiązaniu umowy o pracę zostało powodowi doręczone prawidłowo. A od 26 marca 2015 roku zawarte w nim postanowienia zaczęły obowiązywać. Od tego terminu biegły też uprawnienia przysługujące powodowi. W związku z powyższym powództwo zostało uznane za bezzasadne.

Powód wniósł apelację. Sąd Okręgowy przyznał rację stanowisku przedstawionemu przez organ pierwszej instancji. Dodał także, że pozwany nie ma interesu prawnego do wniesienia żądania.

Orzeczenie Sądu Okręgowego w Łodzi, sygn. akt: VII Pa 318/15