Nie wszystkie resorty i partnerzy społeczni opowiadają się za wprowadzeniem zasady, zgodnie z którą warunki pracy należy potwierdzać na piśmie jeszcze przed dopuszczeniem zatrudnionego do jej świadczenia. Zmianę taką przewiduje projekt nowelizacji k.p. przygotowany przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Ma on ograniczyć przypadki obchodzenia prawa.
Obecnie warunki zatrudnienia należy potwierdzić na piśmie najpóźniej w dniu rozpoczęcia pracy przez podwładnego. Takie rozwiązanie utrudnia kontrolę legalności zatrudnienia. W razie wizyty inspektora pracy pracodawcy twierdzą, że dana osoba nie jest zatrudniona na czarno (bez umowy), lecz jest pierwszy dzień w pracy i do końca tej dniówki podpisana zostanie z nią umowa (to syndrom pierwszej dniówki).
Reklama
Sama PIP pozytywnie oceniła propozycję przedstawioną w omawianym projekcie.

Reklama
Odmienne stanowisko ma jednak np. Ministerstwo Rozwoju. W opinii do projektu Mariusz Haładyj, wiceminister rozwoju, podkreślił, że ograniczenie elastyczności w zatrudnianiu będzie powodować problemy dla tych przedsiębiorców, których siedziby znajdują się w innej lokalizacji niż miejsce pracy zatrudnionych osób. Jednocześnie zwrócił uwagę, że proponowana regulacja jest znacznie bardziej restrykcyjna niż standardy unijne w tym zakresie. Zgodnie z dyrektywą 91/533/EWG z 14 października 1991 r. (Dz.U. WE L 288 z 18 października 1991 r.) informacja o zasadniczych warunkach stosunku pracy powinna być przekazana podwładnemu na piśmie nie później niż dwa miesiące od zatrudnienia (w swojej opinii zwracają na to uwagę także Pracodawcy RP). Resort rozwoju sugeruje nawet odwrotną zmianę (wydłużenie czasu na pisemne potwierdzenie warunków pracy), bo jego zdaniem takie uelastycznienie mogłoby zachęcić firmy do zatrudniania. Przypadki nadużyć powinny być zaś – zdaniem resortu – wyeliminowane poprzez poprawę efektywności kontroli, a nie usztywnienie prawa.
Podobny ton mają opinie do projektu przedstawione przez organizacje pracodawców (zwracają uwagę m.in. na to, że praca na czarno może być wyeliminowana nie poprzez wprowadzenie restrykcyjnych rozwiązań, lecz ograniczenie kosztów pracy). Przedstawiciele firm akceptują proponowane rozwiązanie, ale jednocześ- nie wnioskują o wydłużenie vacatio legis nowelizacji (do 6 tygodni lub 3 miesięcy), aby firmy miały czas na dostosowanie się do niej.
Całkowicie pozytywną opinię do projektu przedstawiły związki zawodowe. Jednak NSZZ „Solidarność” zaproponował interesujące rozszerzenie omawianego projektu. Postuluje, aby pisemna informacja o warunkach zatrudnienia obejmowała także określenie, czy umowa pracownika (zawarta na czas określony) jest wyłączona z ograniczeń w zawieraniu takich kontraktów. Od 22 lutego 2016 r. limit takiego zatrudnienia będzie wynosił 33 miesiące (można będzie zawierać maksymalnie trzy terminowe umowy). Zgodnie z tymi przepisami (art. 251 par. 4) w niektórych przypadkach (np. ze względu na obiektywne przyczyny wskazane przez pracodawcę) ograniczenia te nie będą jednak obowiązywać.
Zdaniem Solidarności brak obowiązku poinformowania pracownika o takim przypadku (w razie gdy umowy nie zawiera się na piśmie) może powodować spory na linii zatrudniony – firma.