statystyki

Jest zlecenie, a powinien być etat? Sposób wykonywania obowiązków wpływa na stosunek pracy

12.11.2015, 08:51; Aktualizacja: 18.04.2016, 21:00
praca, komputer

W ocenie sądu konstytutywne cechy zatrudnienia są określane przez dobrowolne i osobiste świadczenie odpłatnej pracy w sposób ciągły i podporządkowany pracodawcy ponoszącemu ryzyko związane z zatrudnieniem.źródło: ShutterStock

TEZA: Istotne znaczenie dla oceny rodzaju zawartej umowy ma sposób jej wykonywania. Brak konieczności uzyskania zgody przełożonego na opuszczenie miejsca pracy przemawia za realizacją zobowiązania w ramach umowy cywilnoprawnej.

Sygn. akt II PK 153/14, WYROK SĄDU NAJWYŻSZEGO z 22 kwietnia 2015 r.

STAN FAKTYCZNY

Po odbyciu rocznego stażu studentka zawarła z urzędem skarbowym dwie umowy-zlecenia obejmujące kolejny rok. Współpraca została odnowiona po rocznej przerwie, a studentka wykonywała zlecenie na rzecz urzędu nieprzerwanie od maja 2008 r. do grudnia 2010 r. W ramach umowy-zlecenia otrzymywała wynagrodzenie w stawce miesięcznej 2000 zł płatne po przedstawieniu rachunku. Pracodawcę obowiązywał limit etatów pracowniczych oraz określona procedura prowadzenia naboru na stanowiska, więc umowy-zlecenia zawierał w celu wspomożenia zatrudnionych pracowników. W czerwcu 2010 r. ukazało się ogłoszenie o naborze przez urząd pracowników na stanowisko referenta. Studentka zgłosiła swoją kandydaturę, ale nie zyskała akceptacji. W tym stanie sprawy wystąpiła ona o ustalenie istnienia stosunku pracy z urzędem.

Sąd pierwszej instancji ustalił, że zleceniobiorcy nie wykonywali takich samych zadań jak pracownicy, gdyż nie powierzano im do samodzielnego prowadzenia całych spraw, lecz realizowali wybiórcze czynności wchodzące w skład postępowania na podstawie gotowych szablonów. Nie mieli oni zakresu obowiązków ani czynności, lecz wykonywali zadania powierzone przez pracownika, który następnie weryfikował poprawność sporządzonych dokumentów. Te same zasady stosowano do studentki, która wykonywała zlecone czynności w dni powszednie w godzinach funkcjonowania urzędu, korzystając z jego pomieszczeń, gdyż obowiązywał ją zakaz wynoszenia dokumentów poza teren urzędu. Jej czas pracy nie był kontrolowany czy ewidencjonowany przez urząd, nie podpisywała również listy obecności i mogła opuszczać urząd wcześniej, o czym informowała pracownicę zlecającą jej czynności, korzystając z tego uprawnienia w sprawach prywatnych.

Zleceniobiorczyni przedkładała urzędowi zaświadczenia o kontynuacji studiów, aby nie potrącano z jej wynagrodzenia składek na ubezpieczenia społeczne. Urząd nie kontrolował jej czasu pracy, nie powierzył stałych obowiązków ani nie rozliczał ze sposobu wykonywania pracy. Również potencjalna możliwość kierowania jej pracą nie przesądza, że była ona wykonywana pod nadzorem. W efekcie braku podporządkowania charakterystycznego dla stosunku pracy, któremu przeczy możliwość samodzielnego ustalania czasu pracy przez podwładną, sąd uznał jej roszczenia za bezzasadne.


Pozostało jeszcze 67% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane