Poziom najniższej pensji ma osiągać wynagrodzenie zasadnicze pracownika. Inne składniki, np. gratyfikacja za pracę w nocy, stażowe lub świadczenia deputatowe, nie będą brane pod uwagę.
Do kieszeni pracowników trafi więcej pieniędzy. Resort pracy chce zmienić zasady wliczania poszczególnych składników pensji do wynagrodzenia minimalnego. Partnerom społecznym przedstawiono już trzy warianty takich modyfikacji. Każdy z nich zakłada, że przy ustalaniu, czy dana osoba zarabia najniższą płacę, nie będą brane pod uwagę niektóre składniki pensji. W zależności od wariantu chodzi m.in. o dodatki za pracę w nocy lub w warunkach szkodliwych, nagrody oraz premie. O taką zmianę od lat zabiegały m.in. związki zawodowe i Państwowa Inspekcja Pracy. Wliczanie dodatków do płacy minimalnej jest bowiem niesprawiedliwe – świadczenia te w praktyce nie miały charakteru bonusu, lecz wyrównania płacy do poziomu minimalnego.
– Mamy nadzieję, że po zmianie rządu prace nad tymi propozycjami będą kontynuowane. Dotyczą one problemu, który trzeba rozwiązać – podkreśla Paweł Śmigielski, dyrektor wydziału prawno-interwencyjnego OPZZ.