Gdzie ci bezrobotni? Polacy nie chcą pracować

autor: Łukasz Guza30.10.2015, 09:00
bezrobocie, praca

W szarej strefie zatrudnionych jest obecnie ok. 1 mln Polaków.źródło: ShutterStock

Rząd triumfalnie ogłosił, że stopa bezrobocia spadła do jednocyfrowego poziomu. W praktyce jest niższa nawet o jedną trzecią. Wystarczy odliczyć osoby, które legalnie pracować nie chcą.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (59)

  • AOR(2015-10-30 09:36) Zgłoś naruszenie 00

    Dajmy nie 500zł a1000zł na dziecko. Liczba chętnych do pracy na pewno się zwiększy. Powinno się skończyć z wszelkim rozdawnictwem. Nie może być sytuacji, że osoba pracująca za najniższą krajową wychowująca dzieci nie ma prawa do świadczeń bo o kilka złotych przekracza jakiś próg finansowy, a osoba bierna liczy tylko na wszelkiego rodzaju dopłaty z ośrodków pomocy społecznej i dorabia w szarej strefie. Patologiczny system, który czym prędzej trzeba zmienić!

    Odpowiedz
  • Mario(2015-10-30 09:40) Zgłoś naruszenie 00

    Ale bzdury... Niech lepiej autor napisze o tym jak PUPy proponują oferty pseudpracy na umowę o dzieło, byle tylko wykreslic bezrobotnego. Albo nawet i prace za najniższa krajową z dojazdem koszyujacym kilkaset złotych...

    Odpowiedz
  • iwonka(2015-10-30 10:01) Zgłoś naruszenie 00

    A czy powodem odmowy przyjęcia pracy może być niezgodność wykształcenia z oferta pracy? Obawiam się, że dla urzędu nie i na takiej podstawie wykreślają tysiące bezrobotnych. Albo oferowanie umów cywilnoprawnych dla osoby poszukującej etatu.

    Odpowiedz
  • maruda(2015-10-30 10:01) Zgłoś naruszenie 00

    Nie chcą pracować? A i owszem - za 7 zł na godzinę?! Jak mam się z tego utrzymać ! poco mi praca z ktorej nie moge wyzyc _! Po to zeby ktos napasl sie moim kostem_! Niech zdzcha ze mna

    Odpowiedz
  • pracodawca(2015-10-30 10:03) Zgłoś naruszenie 00

    Bzdety - płace są za małe a reszta się nie liczy. Pracownikowi wszystko jedno czy zarobi kasę na zleceniu czy umowie o pracę - oni już wiedzą, że emerytury z tych płatności nie będzie. Każdy pracownik, który ma wybór dostać 20 zł za godz na umowie o pracę, czy 30 zł za godzinę na zleceniu lub na czarno, woli to drugie. No i zanotujcie, pacany skończone - że proponowanie komuś pracy za 8,10, czy nawet 15 zeta na godzinę to bezczelność. Bardzo dobrze, że ludzie poniżej 20-30 zł /h już nie chcą pracować. Gadanie o 12 zł na godzinę to jakiś bezsens i tak nikt nie będzie pracował bo po co pracować, jak nie da się z tego wyżyć? 1500 albo 2 tysiące na miesiąc, to szanowni pracodawcy i szanowne "elyty" wsadzcie sobie tam gdzie słońce nie dochodzi. Aha - jestm pracodawcą :)

    Odpowiedz
  • praca(2015-10-30 10:12) Zgłoś naruszenie 160

    Taki długi tekst zaciemniający i praktycznie nie odnoszący się do podstawowej kwestii czyli wysokości płacy. Nie wierzę, że pracodawca oferujący godne pieniądze czyli minimum 3-4k na rękę miałby jakikolwiek problem ze znalezieniem pracowników. Czysta bezczelna propaganda - "Polacy nie chcą pracować". Czyli nie na problemu bezrobocia, tylko to leniwi roszczeniowi Polacy mają za dobrze. Tymczasem zgodnie z danymi GUS dominanta wynagrodzeń (czyli najczęściej występująca pensja) wynosi ok 2,2k miesięcznie. Za takie pieniądze ludzie pracują, a można przypuszczać, że oferty które odrzucają są jeszcze gorsze finansowo. 25 lat "wolności" i wzrostu gospodarczego i władza oraz usłużne wobec niej media dziwią się, że ludzie nie chcą dalej pracować jak chłopi pańszczyźniani za 1500 na ręke tylko wolą zostawić nawet rodziny i przyjaciół i wyjechać. Trzeba mieć naprawdę tupet.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • pomysl(2015-10-30 10:19) Zgłoś naruszenie 00

    Dajmy te 500 zł obiecane ale osobą gdzie dwójka rodziców pracuje, z niskimi wskaźnikami dochodu i to powinien być warunek otrzymania dodatkowych 500 zł na dziecko a nie tym którzy uciekają od pracy, pieniądze wtedy można na przedszkole prywatne czy nanią z umową uaktywniającą gdzie nie będzie szarej strefy pomysł jest tylko niech ktoś go czyta i zastosuje. WSPIERAĆ TYLKO OSOBY PRACUJĄCE. SKORO JEST TYLE OFERT PRACY!!!

    Odpowiedz
  • XXYYZZ(2015-10-30 10:21) Zgłoś naruszenie 122

    Ze łzami w oczach czytam ten tendencyjny artykuł, oczerniający przeciętnego, poszukującego GODNEJ pracy pracownika! Tym artykułem Autor odbiera godność przeciętnemu bezrobotnemu!
    Rzetelność artykułu wymaga przedstawienia racji obu stron, a nie tylko pracodawcy-dobroczyńcy!!!
    Brakuje mi w artykule komentarzy i motywów odmowy pracy potencjalnych pracowników-niewolników.
    Proponuję państwu, występującym w artykule z imienia i nazwiska i Szanownemu Autorowi - na wzór programu "Kryptonim:szef" poszukiwać pracy, zawieszając dotychczasowe zarobki, które - niewątpliwie - przewyższają wielokrotność pensji proponowanej współczesnym niewolnikom. Proponuję przeżyć za proponowane zarobki miesiąc samemu lub z własną rodziną.
    Podobny eksperyment starał się przeprowadzić jeden z bończucznych posłów i w połowie tego eksperymentu przegrał.
    Niedawno młoda wykształcona osoba, z praktyką, posiadająca rodzinę, usłyszała - w kancelarii prawniczej - że jej właściciele nie są przygotowani na płacę 1 500 netto, a w zakresie obowiązków było niemalże zakres 3 etatów.
    Proszę przeczytać, Szanowny Autorze, oferty pracy, w których proponuje się pracownikowi 2-3 etaty za najniższą krajową, w praktyce 10-12 godzin, a często dojazdy do tej pracy to 100-300 zł, w przypadku gdy pracodawca wrzuca śmieszne koszta - nawet rodzinne - w koszta prowadzenia firmy.
    Na częste pytanie kierowane do pracodawców - dobroczyńców: Dlaczego pan/pani płaci pracownikowi tak mało?
    Pada odpowiedź: Bo więcej nie muszę!
    W sytuacji odwrotnej: Dlaczego pan/pani zwleka z podjęciem pracy?
    Odpowiedź powinna brzmieć: Bo nie jestem niewolnikiem!

    W artykule brakuje II części: RYNEK PRACY W OCENIE PRACOWNIKA ... i empatii Autora.

    Odpowiedz
  • xix(2015-10-30 10:22) Zgłoś naruszenie 00

    Ale pieprzycie. Mój znajomy skończył studia informatyczne a rejestrując się jako bezrobotny w małej mieścinie dostał skierowanie na kurs obsługi komputera. Odmówił, wykreślono go z rejestru.

    Spróbujcie cwaniaczki poszukać pracy (legalnej) na cały etat w małym mieście, nie mając grupy inwalidzkiej, statusu studenta, emeryta albo znajomości. Gwarantuję, że takiej nie znajdziecie, a jakbyście znaleźli to będziecie pracować ale wynagrodzenia nie zobaczycie.

    Odpowiedz
  • lukas(2015-10-30 10:24) Zgłoś naruszenie 00

    Można powiedzieć, że bezrobotni dobrze kalkulują - skoro coś im się nie opłaca to po co mają brac oferte. Działa ich logika i mądrość a DGP uważa to za lenistwp.
    Mi narazie nic nie zaproponowali - dadzą mi kase jak sobie coś znajdę, ale to chyba nie na tym polega rola PUP!

    Odpowiedz
  • alfa68(2015-10-30 10:31) Zgłoś naruszenie 00

    Co za tendencyjny i na zamówienie napisany artykuł. Autor jest nie granatem ale wiązką granatów oderwany od rzeczywistości. Podał jakieś kilka wyrwane przykłady (nie wiadomo zresztą czy prawdziwe) unikając jak ognia podania np. warunków zatrudnienia w tm płacy ( a mogły być po prostu niewolnicze) i już wyciąga gotowe wnioski. Chory i nie mający nic wspólnego z rzeczywistością artykuł.

    Odpowiedz
  • figofago(2015-10-30 10:41) Zgłoś naruszenie 40

    Wystarczy, aby pracodawca zaproponował 3000 PLN netto i zaraz sam u niego podejmę prace i będę zapier***ał jak pan samochodzik, bo będę wiedział, za co pracuje. W pośredniaku dają mi oferty za 1750 PLN a ja za takie pieniądze mogę podpisać umowę pojechać do Tesco i kupić sobie leżak. Następnie z tym leżakiem mogę pojechać do pracy i się wylegiwać przez 8 godzin a nie pracować. Jestem bezrobotnym od 7 lat i pierd… pracować za marne pieniądze. Lepiej kraść niż pracować za 1750 PLN.

    Odpowiedz
  • nina(2015-10-30 10:42) Zgłoś naruszenie 00

    autorowi tekstu proponuję zatrudnić się w podrzędnej firmie i poczuć na własnych czterech literach za ile się w Polsce pracuje ja tak zrobiłam i po przeliczeniu pensji wyszło 2,30 zł za godzinę pracy ja nawet tak idiotycznego artykułu dawno nie czytałam a dodam tyle że praca była ciężka fizycznie

    Odpowiedz
  • maria xxxx(2015-10-30 10:45) Zgłoś naruszenie 00

    Raczej proszę mnie nie rozśmieszać!!! 2,5 roku byłam bez pracy w Krakowie, bo firmy/ 2x po 1/2 etatu/ się zlikwidowały , najpierw jedna a za 2 lata druga. Dlatego po 31 latach pracy nie miałam środków do życia, bo z 1/2 etatu nie ma zasiłku dla bezrobotnych. Szukałam wszędzie całymi dniami. Do sprzedaży chleba nawet od 5.00 rano koło mojego domu. Przyszło 17 osób-same kobiety w różnym wieku.- potrzebowali dwie. Oczywiście nikt do mnie nie zadzwonił, bo lepiej wziąć studentkę na um-zlec i nie płacić ZUSu. Urząd Pracy mimo usilnych próśb przy pracy na 1/2 etatu nie skierował mnie na żadne szkolenie bo to tylko dla bezrobotnych a nie poszukujących pracy.!!! Jak już byłam bezrobotną to nie było pieniędzy tylko na szkolenia dla nauczycieli i wyznaczali mi terminy spotkań co 4 mce!!! Tzn mamy panią w d..., szukaj sobie sama pracy. Tylko oni za to brali pieniądze! Potem terminy były co 2 miesiące i oferty pracy np. w listopadzie sprzątanie na budowie albo w księgowości z jęz . fińskim i z rzadkim programem do księgowania za 6 tys zł. To były jedyne oferty plus skierowanie na targi pracy- oferty tylko sprzątanie i ochrona dla mężczyzn ale wszyscy muszą mieć grupę inwalidzką aby za nich brać KASE i nie wydawać pieniędzy firmy! Program 50+ też zaoferował mi sprzątanie hali 500m2 albo sprzątanie na basenie w tym weekendy a wolny inny dzień w tygodniu, jeszcze praca na noc na stacji benzynowej, też święta , weekendy jak leci!!! Szanowni pracodawcy- oszuści, którzy włączacie filtry na hali tylko dla PIP, nie wypłacacie całych wypłat nawet tych minimalnych, którym pracownik w firmie musi robić zeznania roczne dla całej rodziny, którzy zatrudniacie starszego mojego kuzyna 12 lat bez ZUSu, którzy nie kupujecie pracownikom ubrania roboczego i butów, nie płacicie za urlop i chorobowe a w ostatni dzień przed Bożym Narodzeniem i Wielkanocą wyjeżdżacie do sklepów do wieczora aby nie składać życzeń pracownikom i nie dać im po 100 zł na święta dodatkowo / bo też mają swój honor i nie będą czekać do północy/ nie róbcie się świętymi!!! Uczciwy pracodawca ma pracowników bo zachowuje się przyzwoicie, tylko szuje i wyzyskiwacze szukają do ciężkiej pracy fizycznej ludzi za 1200zł , to niech zatrudnią za te pieniądze swoje dzieci albo sami zakasać rękawy!!! Mnie cham ze wsi po 16 latach pracy w tej firmie proponował pracę na czarno albo na 1/4 etatu prowadzić księgowość firmy + kadry+ płace, Vat, PITy wspólników, nawet Pefron od najniższego wynagrodzenia a to wychodzi na rękę 100 złotych!!!

    Odpowiedz
  • DANUCHA(2015-10-30 10:57) Zgłoś naruszenie 00

    Mam kwalfikacie (mgr. ekonomii),jestem osoba ambitną ,sumienną,dyspozycyjna chetną do pracy(moge sie przekwalfikowac -to nie problem).PODSUMOWANIE:SZAŁU NIE MA DU...Y NIE URYWA pracodawcy dają ogłoszenia -tylko jaki w tym sens jak mam za wysokie wykształcenie(ze srednim jak podałam w cv-zrobiłam doswiadczenie to i sie pracodawca odzywał).TO O CO TU CHODZI ???

    Odpowiedz
  • ARO(2015-10-30 10:58) Zgłoś naruszenie 00

    Każda ze stron ma rację. Najlepiej byłoby wszelkie świadczenia z opieki, na dzieci itd dzielić na wszystkich chętnych nie tylko bezrobotnych. Taka sytuacja mogłaby skłonić do podjęcia pracy i ograniczyłaby liczbę kombinacji.

    Odpowiedz
  • pa(2015-10-30 11:21) Zgłoś naruszenie 00

    Ja by pensje oferowane były na poziomie sensownym a nie minimalne albo delikatnie dan minimalną to i zainteresowanie pracą było by większe

    Odpowiedz
  • Stefan . F.(2015-10-30 11:25) Zgłoś naruszenie 00

    Reasumując to urzędy pracy są do kitu przeszkolenie trwa trzy tygodnie i to ma być pracownik po przeszkoleniu i zdobyciu nowych kwalifikacji , a gdzie praktyka , co po taki okresie przekwalifikowania , przyszły pracownik potrafi? . Nie lepiej robić przeszkolenia długo terminowe typu rok , dwa lata z praktyka i wtedy taki pracownik będzie fachowcem, bo po miesiącu to można nauczyć się zamiatać. I po takim przeszkoleniu pracownik zawiera umowę z urzędem pracy w wyuczanym przekwalifikowaniu że podejmie pracę , a pracodawca ma obowiązek go przyjąć bo chciał takiego pracownika , a jak nie to niech sam go nauczy i niech nie narzekają pracodawcy, bo sami są sobie winni. I takie jest moje zdanie , bo na ten przykład , wrócę do przeszkolenia w urzędzie pracy i tak florysta przechodzi przeszkolenie tylko teoretyczne ,a gdzie praktyka na wideo, to jest wszystko jedna wielka lipa z tymi przeszkleniami żeby wydać pieniądze na bzdury , bo dała unia dała pieniędze.

    Odpowiedz
  • DANUCHA(2015-10-30 11:36) Zgłoś naruszenie 00

    PRACODAWCO :chce pracować i godnie życ za zarobione uczciwie pieniądze
    i byc traktowana z szacunkiem a narazie POLSKA to Kraj gdzie przepracowałam 30 lat i jestem traktowana jak zło konieczne co zasada ekonomii mówi:CZŁOWIEK JEST NAJWYZSZĄ WARTOŚCIĄ !!!

    Odpowiedz
  • Beata(2015-10-30 11:45) Zgłoś naruszenie 00

    Po wygranej PiS mówi się, że Polacy nie chcą pracować. A jak rządziła PO to mówiło się, że w Polsce są bezrobotni. Co za cynizm i spryt pojęciowy "nowo myślących".

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane