Zatrudniony niezadowolony z pracy skrytykował przełożonego na swoim profilu. Czy firma może wobec niego zastosować sankcje przewidziane w kodeksie pracy? Odpowiada Barbara Wawrzyniak, radca prawny BSO Prawo & Podatki.



Przed podjęciem działań dyscyplinarnych pracodawca musi pamiętać, że nie każda negatywna wypowiedź uprawnia do wyciągania wobec podwładnego negatywnych konsekwencji. Jeśli krytyka zachowuje odpowiednią formę, jest rzeczowa i nie godzi w interesy pracodawcy, ani nie wyrządza mu szkody, należy uznać, że mieści się ona w granicach swobody wypowiedzi i nie można jej zakazać, ani tym bardziej stosować wobec pracownika środków przewidzianych w kodeksie pracy. Potwierdza to orzecznictwo Sądu Najwyższego. W wyroku z 28 sierpnia 2013 r., sygn. akt I PK 48/2013 czytamy: „Pracownik ma bowiem prawo do dozwolonej, publicznej krytyki przełożonego, czyli ujawnienia nieprawidłowości w funkcjonowaniu zakładu pracy (...), gdy nie prowadzi to do naruszenia jego obowiązków pracowniczych polegających w szczególności na dbaniu o dobro zakładu pracy i zachowaniu w tajemnicy informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę (...), a także na przestrzeganiu zakładowych zasad współżycia społecznego”.