Pracownicze przywileje rodem z Polski Ludowej

autor: Tomasz Zalewski29.04.2015, 07:17; Aktualizacja: 29.04.2015, 12:36
praca, biznesmen

Pracownicze przywileje rodem z Polski ludowejźródło: ShutterStock

Lider związkowy i ciężarna pracownica to przykłady zatrudnionych korzystających z ochrony przed zwolnieniem, które głównie funkcjonują w powszechnej świadomości. Tymczasem mimo upływu kolejnych lat od upadku komunizmu system prawa pracy chroni przed utratą etatu aż kilkadziesiąt kategorii zatrudnionych.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (19)

  • ZK(2015-04-30 07:20) Zgłoś naruszenie 00

    Jeżeli stałe umowy o pracę to PRL, to w starej Europie PRL ma się dziś doskonale. I inne PRL-owskie standardy również tam obowiązują, np. dbałość o rozwój infrastruktury, usługi zdrowotne finansowane przez państwo i realnie dostępne dla obywateli, policja, która pilnuje porządku itd.

    Odpowiedz
  • Malina(2015-04-29 16:28) Zgłoś naruszenie 00

    A gdzie mądra pani z Lewiatana była jak przy kasach hipermarketów kasjerki sikały w pampersy?

    Odpowiedz
  • Lewak(2015-04-29 21:53) Zgłoś naruszenie 00

    Proponuję program praca za żywność, bez pensji ! W końcu czeka w kolejce tylu bezrobotnych. A jak związkowcy zażądają posiłków mięsnych to ich wywalić i sprowadzić pracowników z Bangladeszu

    Odpowiedz
  • nieuprzywilejowany.(2015-04-29 21:35) Zgłoś naruszenie 00

    Zgadzam się, przywileje należą się tylko wybrańcom narodu a motłoch ma na nich robić jak niewolnicy lub won z kraju, bo na ich miejsca czekają (delikatnie)-inne nacje. Czy już ci co przy korycie zapomnieli, że "...mamy wolne, samorządne związki zawodowe", ponoć wszyscy byli działaczami "S"?

    Odpowiedz
  • Wiem co piszę(2015-05-02 20:46) Zgłoś naruszenie 00

    Moje zdanie jest takie:
    Związki zawodowe poza zakładami pracy i opłacane tylko i wyłącznie ze składek członkowskich.
    Ulgi dla pracodawców tylko i wyłącznie w przypadku zatrudniania osób niepełnosprawnych lub otwartego szkolenia pracowników (nie tylko na potrzeby własnej firmy).
    Żadnych ulg podatkowych, ale podatki na rozsądnym poziomie nie tłumiącym działalności gospodarczej.
    Wszelkie wątpliwości prawne rozstrzygane na korzyść podatnika - prawo podatkowe jasno i prosto sformułowane.
    Umowy o pracę i cywilno-prawne zrównane pod kątem obowiązków ubezpieczenia zdrowotnego i emerytalnego.
    Brak jakichkolwiek przywilejów emerytalnych - wysokość emerytury tylko i wyłącznie zależna od wpłaconych składek emerytalnych. Możliwość pójścia na emeryturę częściową (pod warunkiem przepracowania 30 lat) 5 lat przed podstawowym wiekiem emerytalnym (na 50%), 4 lata przed (60%), 3 lata przed (70%), 2 lata przed (80%), 1 rok przed (90%) - po uzyskaniu wieku 67 lat 100% emerytury (tak jak to było do niedawna i z tego co słyszę nadal jest w Niemczech). Albo emerytura częściowa albo praca, dopiero w wieku 67 lat możliwość pobierania emerytury i pracy, ale po zwolnieniu i ponownym zatrudnieniu (aby kontynuować zatrudnienie ludzi na emeryturze tylko tych potrzebnych).
    Wysokie płace w Spółkach Skarbu Państwa za odpowiedzialność, ale prawdziwą odpowiedzialność a nie pozorną - za złe decyzje wysokie kary finansowe, a za przestępstwa bezwarunkowa odpowiedzialność karna.
    Żadnych wielomiesięcznych wysokich odpraw - dla każdego taka sama odprawa w wysokości trzymiesięcznej średniej krajowej (na znalezienie następnej pracy).
    Takie proste, a tak trudne do wprowadzenia, bo wielu ludzi na stanowiskach straciłoby aktualne nieuzasadnione niczym przywileje.
    Na najwyższe stanowiska (ministra, wiceministra, dyrektora w Spółkach z udziałem Skarbu Państwa, rektora uczelni) - konkursy, ale z komisją konkursową niezależną (spoza instytucji, zakładu, uczelni).
    Żadne konkursy na niższe stanowiska, gdyż te zawsze można ustawić pod jednego z kandydatów - jedynie zatrudnianie poprzez rekomendowanie na trzymiesięczny okres próbny, ale też odpowiedzialność rekomendującego (czy komisji rekomendującej) za rekomendowanego w okresie próbnym (odpowiednia do stanowiska rekomendowanego i bezwarunkowa finansowa).
    W pełni prywatnych zakładach o powołaniu na stanowisko decyduje właściciel lub właściciele.
    Nie mam złudzeń, że to wyeliminuje wszelkie niewłaściwości, ale znacznie je ograniczy.

    Odpowiedz
  • pora z tym skończyć(2015-05-03 19:23) Zgłoś naruszenie 00

    Pracownicy są tak rozbestwieni, że mają prawo do wynagrodzenia. No co za bezczelność, żeby za przywilej pracy na kapytalyste ten bezczelny pracownik żądał jeszcze zapłaty.

    Odpowiedz
  • trsgreagtfaer(2015-04-29 17:33) Zgłoś naruszenie 00

    Och, och, ten zbrodniczy PRL, każdy miał pracę, jakie, bo jakie ale mieszkanie, każde dziecko miejsce w przedszkolu, wczasy raz do roku, a nawet jeżeli okresowo były kartki na mięso, to było to mięso a nie wyrób z solą drogową, skażony chemią, bandyci trafiali do więzień, jak trzeba było, to milicjant przyj... pałą osiedlowemu odszczepieńcowi i był spokój. Och, och, ten zbrodniczy PRL...

    Odpowiedz
  • Zenek(2015-05-02 19:14) Zgłoś naruszenie 00

    Tego nawet szkoda czasu komentować. Młodzi ludzie powinni emigrować za pracą do innych krajów. Wtedy przybędzie trzykrotnie uprzywilejowanych bo pani Bochniarz ani inni jej podobni nie zastąpią pracowników.

    Odpowiedz
  • Marek(2015-04-29 16:40) Zgłoś naruszenie 00

    Obecnie w zakładach pracy nie zastają lepsi czy gorsi tylko ludzie którzy są z układu od Dyrekcji .Szef firmy manipuluje ludźmi jak chce i zwalnia nie za prace a za poparcie .Obecnie praca to horror lęk przed utratą ,nie wiadomo co jutro przyniesie ,a kredyt wisi nad ludźmi.Praca w marketach to dopiero praca

    Odpowiedz
  • antyzw.(2015-04-29 15:16) Zgłoś naruszenie 00

    związki zawodowe to powinny być poza terenami zakładów. Jak im tak bardzo zależy na prcownikach to niech się wykażą działaniem na rzecz pracowników, a nie jak teraz braniem kasy i siedzeniem za coraz większymi biurkami. Do roboty nieroby , a działalność związkowa to po godzinach ciężkiej uczciwej roboty i w czynie społecznym.

    Odpowiedz
  • KKK(2015-04-30 07:50) Zgłoś naruszenie 00

    Jaka ochrona? Jak pracodawca chce zwolnić pracownika, to zawsze to może zrobić. Jestem w okresie ochronnym - 1 rok przed nabyciem praw emerytalnych i ciągle słyszę, że mam się pilnować, bo jakakolwiek wpadka, to wypadam z firmy dyscyplinarnie. I co zrobię? nic, bo firma jest mała i nie ma związków zawodowych. Nie jestem w układach, nie należę do żadnej partii, nie mam męża na ważnym stanowisku i nie wyglądam jak dwudziestolatka. Co z tego, że dobrze pracuję, znam się na pracy, mam wiedzę i doświadczenie? Nic to nie znaczy

    Odpowiedz
  • jaćwing(2015-04-29 10:51) Zgłoś naruszenie 00

    Czy aby te Lewiatany nie są zorganizowaną grupą przestępczą lobbystów.Mają środki aby kupić ustawę.Mnie na to nie stać finansowo i moralnie.

    Odpowiedz
  • emerytka68(2015-04-29 10:36) Zgłoś naruszenie 00

    Gdyby pracodawcy byli sprawiedliwi i uczciwi niepotrzebne były by przywileje. Dziś każdy patrzy jak wyrzucić pracownika,zabrać mu etat i najlepiej wszystkich na umowy zlecenia , bo" pracodawca" nie ma wtedy żadnych obowiązków. Człowiek-pracownik nie liczy się. Chory do piachu, w ciąży do przytułku, przed emeryturą musiałby płacić odprawę emerytalną to zawczasu won.To jest logika Lewiatana mamona mamona mamona do własnej kieszeni

    Odpowiedz
  • panJacek(2015-04-29 10:09) Zgłoś naruszenie 00

    Pracownicze przywileje rodem z Polski Ludowej? Już tytuł artykułu wprowadza w błąd! Prawo pracy jak i przywileje które z niego wynikają to wynik rewolucji ludzkich umysłów która zaczęła kiełkować w Oświeceniu, by wybuchnąć w epoce rewolucji przemysłowej. To jest dorobek kulturowy ludzkości, zwycięstwo nad feudalizmem i wczesnym kapitalizmem.
    p. H.Bochniarz marzy się chyba cofnięcie rozwoju cywilizacyjnego o dobre 200 lat wstecz.

    Odpowiedz
  • zmiana(2015-04-29 09:54) Zgłoś naruszenie 00

    Najbardziej uprzywilejowane SA związkowe hieny, obiboki dobrze ustawione, dobrzy pracownicy wylatują z pracy a ci maja się dobrze

    Odpowiedz
  • ciri(2015-04-29 09:23) Zgłoś naruszenie 00

    Zgadzam się z p. Bochniarz. jestem pracownikiem i jestem dobra w tym co robie. Nie chce wylecieć, bo w zatrudnieniu musi pozostac ktoś inny, uprzywiljowany. Dla mnie to wlasnie jest dyskryminacja. Ponadto z doświadczenia widze, ze grupa uprzywiliejowanych to zywkle banda obiboków i kombinatorów. Takie polskie doceniane cechy !

    Odpowiedz
  • 007KAL(2015-04-29 09:17) Zgłoś naruszenie 00

    Mimo, że zdenerwuje to wielu, to warto zauważyć, że aby coś działało efektywnie powinni tym zajmować się profesjonaliści i robić tylko to co przynosi najwieksze profity. Jak Pan(i) X jest dobrym prawnikiem i najlepiej na świecie klepie w klawiaturę komputera oraz fantastycznie jeździ samochodem, to zanim zostanie Zosią samosią powinien (powinna) zrobić tabelkę, policzyć i... zapewne zatrudnić dobrego kleopacza klawiturowego i kierowcę. Bo w trójkę zarobią więcej. W trójkę, w normalnym kraju, pod normalnymi rządami zarobią więcej, ale w III RP (a też wielu krajach UE) nie, bo "jak się zaczyna zatrudniać, to zaczyna się pełnić funkcje socjalne - firma ma obowiązek płacić podatki, ale też dbać o to, aby byli mali obywatele ponosząc koszty np. opieki nad dziećmi, (duża firma) ma obowiązek utrzymywać piątą kolumnę w postaci etatowych działaczy związkowych itp... Więc etatów jest coraz mniej, bo wymierają szefowie, którzy myślą w kategoriach "trzeba płacić podatki, trzeba dbać o dobro jakim jest Polska", a rodzą się tacy, którzy są z pokolenia, które ..."nie będzie umierało za Lidla i Biedronkę"... I to jest przykre, ale logiczne ! ... Reasumując pracodawcy to grupa, która (w ramach cywilizowanego prawa) powinna dawać pracę, ci co chcą niech robią to bez zysku, ale większość będzie to robić, gdy będzie zarabiać. Państwo/Jaśnie Nami Rządzący jak chcą/muszą, aby państwo było socjalne niech zapewnią mu (zgodnie z prawem) taką cechę. Związki zawodowe niech dbają o związkowców, ale na koszt związkowców (i tylko nich), ale poza firmami...

    Odpowiedz
  • ja(2015-04-29 08:54) Zgłoś naruszenie 00

    Jasne jak zwykle najbardziej obiektywni są kretyni z konfederacji Lewiatan.

    Odpowiedz
  • Luksemburczyk(2015-05-05 22:39) Zgłoś naruszenie 00

    Rodem z PRL to są chyba polscy dziennikarze i pani Bochniarz a nie przywileje pracownicze. Ludzie zacznijcie solidnie wykonywać swoją pracę. Czy pan Zalewski sprawdził jak jest w innych krajach UE (np. w Skandynawii, Niemczech czy Francji)? W Luksemburgu na przykład teoretycznie nie można zwolnić żadnego pracownika (chorzy, kobiety w ciąży, związkowcy czy członkowie rad pracowniczych są dodatkowo chronieni), natomiast praktycznie jest to możliwe (z wyjątkiem chronionych nie jest możliwe przywrócenie do pracy jeśli pracodawca przegra w sądzie pracy) ale pracodawca musi mieć bardzo mocne i przekonywujące dowody. Jeśli takowych nie to ma musi wypłacić pracownikowi odszkodowanie za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy (zależne od stażu pracy) oraz oddać państwu wypłacone pracownikowi zasiłki w okresie bezrobocia. Możliwość zwolnień z przyczyn ekonomicznych tylko jeśli firma ponosi straty, zagrożona jest jej egzystencja a zwolnienie pracowników jest jedynym możliwym rozwiązaniem ratującym firmę (i na wszystko muszą być wyliczenia i analizy a nie gołosłowne zapewnienia prezesa). Zwolnienia pracowników aby zredukować koszty personalne w celu osiągnięcia wyższego zysku nie jest uznawane przez luksemburskie, francuskim czy belgijski orzecznictwie prawa pracy jako przyczyna ekonomiczna i w takim wypadku zwolnienie traktowane jest jako niezgodne z prawem pracy.

    Wysokie podatki (CIT prawie 30%, PIT - progresja podatkowa, minimalna kwota CIT dla prawie wszystkich firm, podatek od aktywów netto dla firm), sztywne prawo pracy (co do zasady tylko umowy o prace na czas nieokreślony; umowy na czas określony tylko w sytuacjach ściśle zdefiniowanych w prawie pracy (prace sezonowe, zastępstwa, projekty wdrożeniowe max 2 lat i max w ciągu tych 2 lat przedłużane), brak jakichkolwiek elastycznych form zatrudnienia) nie są w ogóle przedmiotem dyskursu ekonomicznego. Przedsiębiorcy się nie skarżą. Luksemburg NIE jest na czele rankingu doing business. Tak ma być i tyle. W trakcie kryzysu nie obniżono, żadnych podatków. Przeciwnie wprowadzono minimalną kwotę CIT i podniesiono dla pracowników i pracodawców składkę do funduszu dla bezrobotnych. Bezrobocie wynosi 7-8 %.

    A zatem można? Można! Tylko najpierw trzeba wykopać Bochniarz z Balcerowiczem z polskiego dyskursu gospodarczego. Są emerytami, niech bawią lepiej wnuki. Mogą, bo dostają hojną emeryturę ze starego portfela (wg zasady zdefiniowanego świadczenia) z wysoką stopą zastąpienia. Ich reforma z 1999 roku nie objęła.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane