Sprawa dotyczyła nauczycieli religii z Włoch zatrudnionych na umowach czasowych. Jako pracowników sektora publicznego nie obowiązuje ich 36-miesięczny limit takiego zatrudnienia. Nie mogą też ubiegać się o mianowanie. W rezultacie włoskie prawo w żaden sposób nie zabezpiecza ich przed nadużywaniem terminowych umów o pracę. Nauczyciele uznali, że są dyskryminowani i domagają się przed sądem ustalenia, że ich kontrakty przekształciły się już w te na czas nieokreślony. Ostatecznie do TSUE trafiły pytania prejudycjalne w tej sprawie.
Trybunał przypomniał, że kwestie te reguluje m.in. klauzula 5 porozumienia ramowego stanowiącego załącznik do dyrektywy 1999/70/WE dotyczącej pracy na czas określony (Dz.Urz. z 1999 r. L 175, s. 43). Zgodnie z nią państwa członkowskie UE muszą wprowadzić co najmniej jedną z trzech wymienionych metod ograniczenia nadużyć zatrudnienia terminowego (obiektywne powody uzasadniające zawieranie kolejnych umów czasowych; maksymalna łączna długość takich kontraktów; liczba odnowień umów). Nauczyciele z Włoch nie są objęci żadnym z tych zabezpieczeń, więc TSUE uznał, że tamtejsze przepisy są w omawianym zakresie sprzeczne ze wspomnianą dyrektywą.