Umowy na czas określony będą krótsze, a okres ich wypowiedzenia – dłuższy. W dodatku wymówienia trzeba będzie uzasadnić. Rząd chce zrównać uprawnienia przysługujące osobom zatrudnionym terminowo i pracującym na stałe. Związki zawodowe czekają na szczegóły propozycji, a pracodawcy ostrzegają przed zbyt radykalnymi zmianami.

Prawie 3,5 mln zatrudnionych na kontraktach terminowych zyska stabilniejsze warunki pracy. Firmy nie będą mogły ich zwalniać za krótkim, dwutygodniowym wymówieniem. Okresy wypowiedzenia mają zostać zrównane z tymi obowiązującymi przy umowach na stałe (zależą one od stażu pracy i wynoszą maksymalnie trzy miesiące). Dodatkowo pracodawcy zostaną zobowiązani do wskazania przyczyny zakończenia takiego zatrudnienia oraz skonsultowania cięć ze związkami zawodowymi. Takie zmiany – jak dowiedział się DGP – są zawarte w rządowym projekcie nowelizacji kodeksu pracy, który ma zostać upubliczniony w ciągu najbliższych kilku dni.

Zmiany są konieczne, bo 13 marca 2014 r. Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że dwutygodniowy okres wypowiedzenia, jaki przysługuje zatrudnionym terminowo w Polsce, dyskryminuje ich.