Dziś mija rok od momentu wejścia w życie przepisów wprowadzających 26-tygodniowy urlop rodzicielski, który można wykorzystać bezpośrednio po dodatkowym macierzyńskim. O tym, że rozwiązanie to się sprawdziło, przekonują liczby – w kwietniu tego roku na rodzicielskim przebywało ponad 120 tys. rodziców (rocznie w Polsce rodzi się przeciętnie około 370 tys. dzieci).

Coraz powszechniejsze wykorzystywanie rodzicielskiego oznacza, że przepisy, które go wprowadziły, nie wymagają poważnych zmian. Jak dowiedziała się DGP, resort pracy rozważa jednak wprowadzenie rozwiązań, które poprawią obecne zasady udzielania urlopu. Chodzi m.in. o uniezależnienie prawa do rodzicielskiego dla ojca od tego, czy z macierzyńskiego korzystała matka dziecka.

Więcej uprawnionych

Obecnie urlop rodzicielski przysługuje jedynie bezpośrednio po dodatkowym macierzyńskim. Jeśli więc prawa do drugiego z wymienionych uprawnień nie miała matka dziecka (bo nie była zatrudniona na podstawie umowy o pracę), żadne z opiekunów nie mogło skorzystać także z urlopu rodzicielskiego. Nawet jeśli ojciec jest pracownikiem. Tego typu problemy unaocznił w ostatnich tygodniach opisywany w mediach przypadek pracującego mężczyzny, który po śmierci żony tuż po porodzie nie mógł skorzystać z płatnej opieki nad dzieckiem, ponieważ matka nie była zatrudniona i nie miała prawa do macierzyńskiego. Podobne kłopoty ojcowie mają także np. w sytuacji gdy matka jest zatrudniona za granicą. W takim przypadku pracujący w Polsce mężczyzna ma prawo jedynie do dwutygodniowego urlopu ojcowskiego. Po ewentualnych zmianach, które analizuje obecnie resort pracy, możliwe byłoby udzielenie takim osobom urlopu rodzicielskiego.

– To racjonalne rozwiązanie. Jeśli zależy nam na większym zaangażowaniu mężczyzn w obowiązki rodzinne, to nie należy tworzyć barier w wykorzystywaniu przez nich uprawnień. Nie będzie to zapewne zbyt duży wydatek dla budżetu państwa ze względu na ograniczoną liczbę ojców, którzy znajdują się w omawianych sytuacjach – uważa Anna Ruzik z CASE – Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych.

Na zmianach skorzystają też matki, które znajdą pracę po porodzie

Eksperci podkreślają, że obecne przepisy nierówno traktują mężczyzn i kobiety w zakresie realizacji uprawnień rodzicielskich.

– W tym przypadku nierówność wynika wprost z przepisów, a nie praktyki ich stosowania. Konieczne wydaje się nie tylko wprowadzenie zmian w prawie, lecz także upowszechnienie wiedzy o nich, aby zachęcić mężczyzn do wykorzystania uprawnień związanych z narodzinami dziecka – tłumaczy Karolina Kędziora, wiceprezeska Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego.

Co istotne, na wspomnianych zmianach zyskałyby także kobiety. Nawet jeśli w chwili porodu nie miałyby prawa do macierzyńskiego, ale później rozpoczną zatrudnienie (np. cztery miesiące po porodzie), zyskałyby możliwość skorzystania z urlopu rodzicielskiego (przysługuje on w okresie od 6 do 12 miesiąca życia dziecka). Obecnie nie mają do tego prawa, bo ostatni z wymienionych urlopów udziela się bezpośrednio po macierzyńskim.

Lepsza ochrona

Niewykluczone jest także rozszerzenie ochrony przed zwolnieniem przysługującej zatrudnionym rodzicom. Obejmowałaby ich ona już od momentu złożenia wniosku o udzielenie urlopu rodzicielskiego, a nie dopiero od rozpoczęcia korzystania z takiego uprawnienia. Miałoby to większe znaczenie dla mężczyzn, bo w praktyce częściej się zdarza, że to oni składają wspomniane pismo w momencie, gdy nie są chronieni przed wypowiedzeniem (kobiety wnioskują o rodzicielski zazwyczaj w okresie wykorzystywania urlopu macierzyńskiego, a więc są już chronione).

Chcemy ulepszyć i uprościć przepisy

Urlop rodzicielski cieszy się ogromnym zainteresowaniem uprawnionych. Rośnie liczba osób z niego korzystających, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. To wskazuje jak bardzo oczekiwanym rozwiązaniem był płatny czas na opiekę nad dzieckiem do ukończenia przez nie pierwszego roku życia. Oznacza również, że nie ma potrzeby nagłych zmian legislacyjnych, które w sposób rewolucyjny zmieniłyby zasady jego udzielania. Analizujemy natomiast propozycje rozwiązań, które jeszcze ulepszyłyby i uprościły te regulacje. Rozważamy wprowadzenie przepisów, które umożliwiłyby korzystanie z urlopu rodzicielskiego pracującym ojcom niezależnie od tego, czy w dniu urodzenia dziecka matka miała prawo do urlopu macierzyńskiego. Jednocześnie możliwość taką powinny zyskać także kobiety, którym w momencie narodzin potomka nie przysługiwały uprawnienia związane z przyjściem dziecka na świat, bo np. nie były wówczas zatrudnione, ale następnie podjęły etat jeszcze w okresie, w którym mogłyby korzystać z urlopu rodzicielskiego.

Rozważamy różne warianty ewentualnego wdrożenia tych rozwiązań. Jednym z nich jest możliwość włączenia urlopu rodzicielskiego do uprawnień związanych z urlopem wychowawczym. Wówczas ten ostatni byłby urlopem rodzicielskim, którego część byłaby płatna. Taki sposób zmiany nie jest jednak jeszcze przesądzony. Analizujemy także możliwość modyfikacji w zakresie ochrony rodzica przed zwolnieniem z pracy. Obecnie przysługuje ona w trakcie korzystania z rodzicielskiego. Rozważamy wprowadzenie zasady, że obowiązuje ona już od momentu złożenia wniosku o udzielenie takiego urlopu. Dotyczyłoby to przede wszystkim ojców, którzy chcą skorzystać z uprawnień związanych z urodzinami dzieci, ponieważ w przypadku matek w większości przypadków zapewniona jest ciągłość ochrony w czasie korzystania z kolejnych urlopów na opiekę nad dzieckiem.