„Solidarność”, OPZZ i Forum Związków Zawodowych (FZZ) stoją na stanowisku, że wzrost minimalnego wynagrodzenia za pracę powinien wynosić nie mniej niż 7 proc. Gdyby rząd zgodził się na propozycję związkowców, płaca minimalna wzrosłaby do 45 proc. wynagrodzenia w gospodarce narodowej.

– Trzeba pamiętać, że UE zaleca, by najniższa płaca wynosiła 60 proc przeciętnego wynagrodzenia. Poza tym wyższe płace przełożą się na wzrost konsumpcji, co pozytywnie wpłynie na stan gospodarki i wpływy do budżetu państwa – uzasadnia Tadeusz Chwałka przewodniczący FZZ.

Z obliczeń DGP wynika, iż przyszłoroczna płaca minimalna powinna wynosić co najmniej 1731 zł. Taki wzrost gwarantuje ustawa. Jednak rząd z własnej woli lub po konsultacjach z komisją trójstronną może określić minimum płacowe na wyższym poziomie. Wyjściową propozycję do rozmów o przyszłorocznej stawce minimalnego wynagrodzenia strona rządowa ma przedstawić partnerom do 15 czerwca.

Poza propozycją dotyczącą minimalnej płacy związki we wspólnym stanowisku przedstawiły ministrowi pracy propozycje wzrostu wynagrodzeń oraz rent i emerytur na 2015 r. Chcą, by wynagrodzenia w gospodarce narodowej wzrosły nie mniej niż 5,6 proc., a wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej wyniósł nie mniej niż 9 proc. W ocenie liderów związkowych wskaźnik emerytur i rent powinien wynosić nie mniej niż średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług w 2014 r., zwiększony o 50 proc. realnego wzrostu wynagrodzenia za pracę w 2014 r.