Bezrobotni i absolwenci uczelni uzyskają możliwość ubiegania się o niskooprocentowaną pomoc na założenie firmy i zatrudnienie pierwszego pracownika.
Szczegółowe warunki ubiegania się o taką pomoc określa projekt zmian ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 674 z późn. zm.). Pieniądze na ten cel mają pochodzić z Funduszu Pracy oraz przychodów Skarbu Państwa z prywatyzacji.
Reklama

Reklama
Pożyczkę na założenie działalności gospodarczej będzie mógł otrzymać bezrobotny, absolwent w ciągu 4 lat od uzyskania dyplomu oraz student ostatniego roku studiów. Będzie ona konkurować z bezzwrotną dotacją na działalność gospodarczą. Na korzyść pożyczek może zadziałać wysokość wsparcia. Maksymalnie mają one stanowić do 100 proc. kosztów przedsięwzięcia i do 20-krotności przeciętnego wynagrodzenia (dziś to niemal 75 tys. zł).
– Podejrzewam, że Ministerstwo Pracy chce stopniowo się wycofywać z dotacji, które są kosztowne, i zastępować je pożyczkami. Wtedy pieniądze wracają do państwa i mogą pracować ponownie na rzecz innych – mówi Piotr Lewandowski, ekspert Instytutu Badań Strukturalnych.
Pożyczone środki zostaną oprocentowane stawką 0,25 stopy redyskonta weksli (aktualnie to 0,69 proc. w skali roku), a termin spłaty ustalony do 7 lat. Podobnie jak dotacje, zostaną udzielane na zasadach pomocy publicznej de minimis, co oznacza konieczność spełnienia przez kandydatów wielu wymogów formalnych przewidzianych dla takiej pomocy.
Drugą z nowych możliwości jest pożyczka na stworzenie nowego miejsca pracy w firmie. Będzie ona mogła zasilić nie tylko przedsiębiorców, lecz także producentów rolnych oraz niepubliczne przedszkola, szkoły, żłobki i kluby dziecięce. W tym przypadku okres spłaty będzie jednak skrócony do 3 lat, a wysokość pomocy nie przekroczy 6-krotności przeciętnej płacy.
Projekt nowelizacji przewiduje możliwość skorzystania z obydwu pożyczek kolejno. Drugą z opisanych będzie można jednak otrzymać najwcześniej po roku prowadzenia działalności. W takim przypadku okres spłaty nie zostanie jednak przedłużony i obydwa zobowiązania będą musiały zostać spłacone w terminie przewidzianym dla pierwszego z nich.
– Oznacza to efektywne wydłużenie okresu spłaty dla drugiej pożyczki z 3 do 6 lat, jeśli zostanie ona pobrana po pierwszym roku działalności – zauważa Piotr Lewandowski.
Ponadto tylko w przypadku pozyskania obydwu pożyczek przedsiębiorca będzie mógł liczyć na umorzenie tej przeznaczonej na utworzenie stanowiska pracy. Dokona tego minister pracy w części, która pozostała do spłaty, i pod warunkiem, że nowe miejsce wykonywania obowiązków było pierwszym w firmie.
– To radykalne, ale słuszne obostrzenie. Przy rozluźnieniu kryteriów umorzenia pożyczka faktycznie zamieniłaby się w dotację – ocenia Łukasz Komuda, ekspert Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych.
Nowe możliwości finansowania firm mają wejść w życie wraz z reformą urzędów pracy na początku przyszłego roku.
Etap legislacyjny
Projekt ustawy trafił do konsultacji