W sektorze publicznym pracownicy korzystają ze zwolnień bez skrupułów. W ubiegłym roku połowa urzędników korzystała ze zwolnienia lekarskiego. W niektórych jednostkach chorowało nawet trzy czwarte zatrudnionych. Podobna sytuacja jest wśród nauczycieli. W firmach prywatnych chorobowe jest ucieczką przed zwolnieniem.
Z danych ZUS wynika, że w 2012 r. na jednego ubezpieczonego przypadało średnio 14 dni zwolnienia lekarskiego. Przeciętną absencję chorobową zawyżają jednak pracownicy sektora publicznego. Na przykład w resortach pracy, gospodarki oraz rozwoju regionalnego wynosiła ona 20 dni na pracownika. W tym ostatnim na zwolnieniach przebywało aż 731 z 1042 zatrudnionych.
Na niższym szczeblu nie jest lepiej. Na jednego pracownika Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego przypada aż 22 dni absencji. Tak jak w większości jednostek również tam liczba zwolnień wzrasta (w ostatnich 2 latach aż o 6 tys. dni do 22,6 tys. rocznie, wzrost o 36 proc.).