Staże to wciąż jedna z najbardziej popularnych form aktywizacji zawodowej bezrobotnych. Liczba osób kierowanych przez publiczne pośredniaki do odbycia stażu w instytucji publicznej stanowi najczęściej od 10 do 30 proc. ogółu stażystów. Dla przykładu w Grodzkim Urzędzie Pracy w Krakowie wskaźnik ten wynosi aż 36 proc., a w Ełku – 25 proc. ogólnej liczby kierowanych.

Powszechność ta nie oznacza jednak, że staże w administracji są efektywne. Niestety nie spełniają swojej funkcji podstawowej – nie dają perspektyw zatrudnienia po ich zakończeniu. Organy administracji publicznej zatrudniają niewielu pracowników, bo nie mają wolnych etatów ani środków na stworzenie nowych. Przykładem może być Kętrzyn, położony w województwie warmińsko-mazurskim, gdzie niemal co trzecia osoba nie ma pracy.

– W tutejszym urzędzie gminy na stałe zatrudnionych jest około 25 pracowników, drugie tyle – 27 osób – to zatrudnieni okresowo do wykonywania prac interwencyjnych, skierowani do pracy z pośredniaka – mówi Joanna Posoch, inspektor ds. zatrudnienia w Urzędzie Gminy Kętrzyn.

Stażystów w mijającym roku było aż 10. Żaden nie znalazł pracy.

Jeśli już jednostki sektora budżetowego zatrudniają nowych pracowników, to najczęściej na krótki okres, do 6 miesięcy. Często jest to podyktowane wymogami umowy stażowej, podpisanej ze starostą, na mocy której pracodawcy zobowiązują się do zatrudnienia osób po okresie stażu.

Praktyka pokazuje, że umowy takie raczej nie są przedłużane, a zatrudnienie na okres dłuższy należy do wyjątków. Np. według danych Powiatowego Urzędu Pracy w Suwałkach, spośród 162 tegorocznych stażystów jedynie 6 zatrudniono na dłużej.

Trudności z zatrudnieniem większej liczby osób bezpośrednio po stażu wynika również z braku elastycznych uregulowań ustawowych. Zgodnie z ustawą z 21 listopada 2008 r. o służbie cywilnej (Dz.U. nr 227, Poz. 1505 z późn. zm.) nawiązanie stosunku pracy w SC może nastąpić wyłącznie w drodze konkursu. W kujawsko-pomorskim do urzędu wojewódzkiego w Bydgoszczy w bieżącym roku zostało skierowanych 31 stażystów. Spośród nich tylko jedna osoba została zatrudniona w delegaturze urzędu w Toruniu, ponieważ tylko w tym przypadku procedura konkursowa wyłoniła taką osobę, jako najlepszego kandydata.

Jak okazuje się przypadku instytucji publicznych celem ważniejszym od aktywizacji zawodowej jest pozyskiwanie osób zapewniających bezpłatną obsługę wielu miejsc pracy.

– To zjawisko absolutnie negatywne – ocenia Witold Polkowski z Pracodawców RP.

Dodaje, że obecny stan prowadzi do dofinansowywanie urzędów z pieniędzy publicznych.