Od początku roku w największych sześciu specjalnych strefach ekonomicznych zatrudnienie zwiększyło się o 2 tys. osób. Do grudnia może przybyć jeszcze ponad 1 tys. pracowników. To oznacza, że ten rok przyniesie nawet 5 proc. wzrost zatrudnienia w SSE.

– Zatrudnienie w naszej strefie rośnie o jakieś 100 osób miesięcznie. Dziś pracuje 49,5 tys. osób, o 500 więcej niż w grudniu 2011 r. Spodziewamy się, że na koniec roku liczba zatrudnionych przekroczy 50 tys. – mówi Wojciech Rusek z Katowickiej SSE.

Także w Mieleckiej SSE powstało ponad 1 tys. nowych miejsc. Dziś pracuje w niej ponad 19,4 tys. osób. – Do końca roku będzie ich więcej o 200 – podlicza Teresa Orczykowska ze SSE Euro-Park Mielec.

Poszukiwani są pracownicy do obsługi maszyn, specjalistycznego oprogramowania, do projektowania nowych technologii oraz operatorzy wózków widłowych, gdyż wraz z fabrykami tworzone są magazyny. Firmy, które działają dłużej, zgłaszają też zapotrzebowanie na polską kadrę wyższego szczebla. Chcą zastąpić menedżerów, których przywiozły ze sobą z zagranicznej centrali.

Przyszły rok – wbrew ogólnemu schłodzeniu gospodarki – też zapowiada się dobrze. Choć istnienie SSE przewidziano tylko do 2020 r. nie odstrasza to nowych inwestorów, którzy ubiegają się o możliwość inwestowania w nich. Tylko w największych sześciu strefach wydano w tym roku około 60 nowych zezwoleń, a do końca grudnia ta liczba może wzrosnąć o 30. W sumie w 14 SSE może zostać łącznie wydanych w tym roku ok. 200 zezwoleń na nowe inwestycje.

– Udzieliliśmy zezwoleń siedmiu inwestorom na kwotę 311 mln zł; zadeklarowali stworzenie 140 nowych miejsc pracy. Spodziewamy się, że wydamy jeszcze dwa, które przyniosą 600 mln zł nakładu i 600 nowych etatów – tłumaczy Łukasz Maciejewski z Legnickiej SSE. I dodaje, że w 2011 r. wydali tylko cztery zezwolenia na nowe projekty.

Obecny rok do udanych zalicza też Tarnobrzeska SSE, Katowicka SSE, Mielecka SSE czy Pomorska. – Wydaliśmy już 9 zezwoleń, a planowane jest wydanie czterech kolejnych. Widać więc znaczny wzrost względem 2011 r., kiedy to w tym samym czasie udzieliliśmy trzech zezwoleń – mówi Jacek Formela z Pomorskiej SSE. Dzięki nowym przedsiębiorcom ma tam powstać ok. 400 nowych miejsc pracy.

Wiele wskazuje, że spowolnienie gospodarcze nie ostudzi planów inwestorów i 2013 r. również będzie obfitował w nowe projekty. Jak podkreśla Marek Łyżwa, wiceprezes PAIiIZ, inwestorów zagranicznych przyciągają nie tylko ulgi podatkowe (patrz ramka), ale też wydajna, wykwalifikowana, za to wciąż tańsza niż na zachodzie Europy, siła robocza. A także względna stabilność gospodarcza Polski.