Jeden z czytelników DGP, właściciel firmy z branży chemicznej, chciał zrealizować w przyspieszonym tempie – ale za dobrą opłatą – zlecenie od zagranicznego kontrahenta.

Wymagało to jednak wzmożonej pracy jednego z działów firmy, który w ostatnim czasie starał się (bezskutecznie) wymóc na firmie podwyżki. Pracodawca musiał zrezygnować z zamówienia, bo żaden z pracowników wspomnianego działu nie chciał zgodzić się na pracę w godzinach nadliczbowych.

Zatrudniony może nie zgodzić się na pracę w nocy, nawet jeśli jego dziecko chodzi do żłobka

Każdy z nich ma bowiem dziecko, które nie ukończyło czwartego roku życia. A zgodnie z art. 178 pracownika opiekującego się takim dzieckiem nie wolno bez jego zgody zatrudniać w nadgodzinach, w porze nocnej, w systemie przerywanego czasu pracy oraz delegować poza stałe miejsce pracy.

Zdarza się, że pracownicy nadużywają tego przywileju.

– Znam przykład pracownika, który był zatrudniony na stanowisku stróża nocnego w firmie produkcyjnej. Nie chciał on jednak pracować w porze nocnej, tłumacząc to wychowywaniem dziecka, które nie ukończyło czterech lat – mówi Grzegorz Orłowski, radca prawny z firmy Orłowski Patulski Walczak.

Podkreśla, że w rezultacie przepisy mogą doprowadzić do przypadku, gdy firma będzie zatrudniać nocnego stróża, który w nocy pracować nie może, czyli będzie „dziennym” stróżem nocnym.

Pracy w nadgodzinach czy porze nocnej nie może jednak odmówić osoba, która faktycznie nie wychowuje dziecka (czyli np. opiekuje się nim były współmałżonek).

Zdaniem prawników prawo odmowy nie przysługuje też np. rodzicom, którzy oddali dziecko na wychowanie innej osobie. Może z niej skorzystać natomiast pracownik, któremu w sprawowaniu opieki nad dzieckiem pomagają inne osoby (np. jego rodzice) lub który korzysta ze żłobków lub przedszkoli.

Co ważne, jeśli oboje rodzice lub opiekunowie są zatrudnieni, z uprawnienia do odmowy pracy w nadgodzinach, porze nocnej, przerywanym systemie czasu pracy lub wyjazdu w podróż służbową może skorzystać tylko jedno z nich. Tak wynika z art. 1891 k.p.