Nie ma za to wątpliwości, że za wypadek w czasie służby żołnierz OT dostanie odszkodowanie od wojska. I to bez względu na formę zatrudnienia.
Reklama
O podstawowych uprawnieniach żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, którzy zostali powołani do pełnienia obowiązków w związku ze zwalczaniem epidemii COVID-19, pisaliśmy już w Kadrach i Płacach 3 grudnia 2020 r. („Pracodawca, który dał terytorialsowi wolne na walkę z koronawirusem, może się ubiegać o rekompensatę” – DGP nr 236). Do redakcji DGP dotarły jednak dodatkowe pytania i wątpliwości z tym związane, dotyczące kwestii wypadku w czasie służby, choroby żołnierza oraz powołania osób pozostających w zatrudnieniu niepracowniczym.

Zdarzenie nadzwyczajne

W razie wypadku żołnierza OT w związku z pełnieniem przez niego obowiązków dotyczących walki z COVID-19 nie znajdzie zastosowania art. 3 ustawy z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1205). Nie jest to bowiem wypadek przy pracy lub zrównany z takowym. Zatem pracodawca, którego pracownik został powołany do służby, nie ponosi odpowiedzialności za to zdarzenie. Zastosowanie ma tu natomiast ustawa z 11 kwietnia 2003 r. o świadczeniach odszkodowawczych przysługujących w razie wypadków i chorób pozostających w związku ze służbą wojskową (Dz.U. z 2017 r. poz. 1950).
‒ Świadczenia odszkodowawcze obejmują jednorazowe odszkodowanie oraz odszkodowanie za przedmioty osobistego użytku utracone, całkowicie zniszczone lub uszkodzone wskutek wypadku – wyjaśnia Łukasz Chruściel, radca prawny, partner w kancelarii PCS Paruch Chruściel Schiffter | Littler Global. I dodaje, że w tym zakresie bez znaczenia pozostaje rodzaj umowy, na podstawie której zatrudniony jest żołnierz OT. ‒ Prawo do świadczeń i ich wysokość ustala, w drodze decyzji, szef właściwego wojewódzkiego sztabu wojskowego, który dokonuje też ich wypłaty. Od tej decyzji przysługuje zainteresowanemu odwołanie do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych na zasadach i w terminach określonych w kodeksie postępowania cywilnego – dodaje Łukasz Chruściel.
Doktor hab. Janusz Żołyński, radca prawny, szkoleniowiec i wykładowca na wyższych uczelniach oraz specjalista prawa pracy, zaznacza, że podmiot, w którym żołnierz OT wykonuje obowiązki w związku z COVID-19, ma również spełnić względem powołanego powinności w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy, wynikające z art. 304 kodeksu pracy. Przepis ten obejmuje bowiem również osoby, które wykonują obowiązki na innej podstawie niż stosunek pracy. W razie niedopełnienia tych powinności trzeba liczyć się z odpowiedzialnością administracyjno-karną i cywilną.
Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdza, że żołnierzowi OT, który doznał wypadku w związku ze służbą, przysługują świadczenia z budżetu resortu obrony narodowej na podstawie ustawy z 11 kwietnia 2003 r. Przyznaje też, że dobrodziejstwem ustawy objęci są wszyscy żołnierze pełniący terytorialną służbę wojskową rotacyjnie.

Zachorowanie

Kolejne pytanie: czy choroba terytorialsa przerywa urlop bezpłatny, który u dotychczasowego pracodawcy został mu udzielony w związku ze wpieraniem walki z COVID-19. Jak zauważa dr hab. Janusz Żołyński, w art. 124 ustawy z 21 listopada 1967 r. o powszechnym obowiązku obrony (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1541; ost.zm. Dz.U. z 2020 poz. 374; dalej: u.p.o.o.) nie ma nic na temat przerwania urlopu bezpłatnego. ‒ Uważam, że jest tu luka w prawie. Twierdzę, że taki urlop trwa do daty końcowej, do której został udzielony. Jeżeli po tym terminie pracownik jest nadal chory, to w pracy ma usprawiedliwioną, ale niepłatną nieobecność – tłumaczy dr hab. Janusz Żołyński.
Podobne jest stanowisko MON, które podkreśla, że choroba żołnierza OT nie przerywa okresu pełnienia przez niego służby rotacyjnej, a więc nie ma wpływu na bieg udzielonego wcześniej urlopu bezpłatnego. Za ten okres żołnierz zachowuje prawo do uposażenia – stanowi o tym art. 36 ust. 1 ustawy z 17 grudnia 1974 r. o uposażeniu żołnierzy niezawodowych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2146).
Jednak zdaniem Gawła Bezega, radcy prawnego z kancelarii PCS Paruch Chruściel Schiffter | Littler Global, urlop bezpłatny udzielany jest na określony cel, np. na walkę z COVID-19, oraz na okres ściśle powiązany z tymi działaniami. Ich przerwanie powoduje, że przestaje istnieć przesłanka warunkująca udzielenie tego urlopu. Jego zdaniem zwolnienie ze służby z powodu choroby poświadczonej zwolnieniem lekarskim skutkuje automatycznym zakończeniem urlopu bezpłatnego. ‒ Dlatego żołnierz OT powinien poinformować pracodawcę o zwolnieniu go z powodu choroby ze służby i przedstawić pracodawcy zwolnienie lekarskie – uważa Gaweł Bezeg. W tej chwili, jak dodaje, dotychczasowy pracodawca przejmuje wszystkie obowiązki, jakie ciążą na nim w związku z zatrudnieniem pracownika. Powinien więc wypłacić wynagrodzenie chorobowe lub zasiłek za czas zwolnienia lekarskiego.
Żołnierze OT pytają również, czy pracując na podstawie umowy zlecenia lub o dzieło, mają takie same uprawienia, jak terytorialsi zatrudnieni na umowę o pracę. Zdaniem prawników niestety nie mogą oni liczyć na takie świadczenia, jak np. urlop bezpłatny u dotychczasowego pracodawcy czy odprawa w wysokości dwutygodniowego wynagrodzenia (art. 125 u.p.o.o.).

Dzieło i zlecenie

‒ Odprawę otrzymuje tylko żołnierz OT będący pracownikiem. W art. 125 u.p.o.o. jest mowa tylko o pracowniku, dlatego osoba pozostająca na umowie zleceniu, o dzieło czy samozatrudnieniu nie otrzymuje odprawy – stwierdza dr hab. Janusz Żołyński.
Podobnie jest w przypadku świadczenia pieniężnego rekompensującego utracone wynagrodzenie, przeznaczonego dla żołnierzy pełniących terytorialną służbę wojskową rotacyjnie (art. 119b u.p.o.o. oraz rozporządzenie ministra obrony narodowej z 19 marca 2018 r. w sprawie ustalania i wypłacania świadczenia pieniężnego żołnierzom pełniącym terytorialną służbę wojskową rotacyjnie, Dz.U. poz. 642). Ono także dotyczy wyłącznie osób zatrudnionych na umowę o pracę lub prowadzących własną działalność gospodarczą.
Również MON potwierdza, że rekompensata przysługuje tylko w przypadkach, gdy żołnierz OT jest zatrudniony na umowę o pracę (a także pozostaje w stosunku służbowym, prowadzi działalność gospodarczą lub rolniczą). Resort podkreśla jednak, że każdemu żołnierzowi OT przysługuje w związku ze służbą uposażenie i dodatek za gotowość. Zgodnie z art. 31c ustawy o uposażeniu żołnierzy niezawodowych wysokość uposażenia jest uzależniona od liczby dni służby w miesiącu. Dodatek za gotowość ma zaś wartość stałą i przysługuje za każdy miesiąc kalendarzowy pełnienia służby.
Służba w ramach WOT to oczywiście również kłopot dla zleceniodawcy (zamawiającego dzieło). W związku z powołaniem do służby nie ma on, tak jak pracodawca, prawa do rekompensaty w związku z koniecznością zastępstwa nieobecnego pracownika (art. 134a u.p.o.o.). Powstaje też pytanie, co wówczas dzieje się z umowami zleceniami lub o dzieło. Jak wskazuje dr hab. Janusz Żołyński, sprawa nie jest do końca jasna, bo przepisy wprost tego nie regulują. Można domniemywać, że umowy te ulegają zawieszeniu na czas wykonywania nowych obowiązków. Pozostaje jednak pytanie, co w sytuacji, gdy z tego tytułu pracodawca poniesie stratę finansową. Czy może domagać się odszkodowania? Jak tłumaczy dr hab. Janusz Żołyński, zastosowanie powinien tu mieć art. 471 kodeksu cywilnego. Zgodnie z nim dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że było to następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. ‒ W tym jednak przypadku dłużnik, czyli zatrudniony, nie ponosi odpowiedzialności, gdyż odpowiada tylko za normalne następstwa swoich zachowań. Można powiedzieć, że występuje tu coś w rodzaju „siły wyższej” – czego zatrudniony nie mógł przewidzieć i jest niezależne od niego. Powołanie do służby jest niezależne od zatrudnionego i nie może on przewidzieć, czy w ogóle i kiedy ono nastąpi. Zatem nie może on ponosić odpowiedzialności z powodu niewykonania zlecenia lub dzieła na czas – zauważa dr hab. Janusz Żołyński. Dlatego prawnik rekomenduje, by w umowach cywilnoprawnych z pracownikami będącymi żołnierzami OT zawierać klauzule regulujące, co dzieje się z ich obowiązkami w czasie pełnienia służby. – Umowa może na przykład przewidywać, że wykonanie pracy można podzlecić osobie trzeciej – dodaje.
Prawnicy podkreślają jednocześnie, że w razie skierowania zatrudnionego do służby w związku z walką z COVID-19 nie widzą również możliwości domagania się przez zleceniodawcę (zamawiającego dzieło) odszkodowania od wojska.