Zatrudniony może przepracować w ciągu doby maksymalnie 13 godzin. Bez względu na liczbę umów o pracę podpisanych z tą samą firmą.
Tak wynika z opinii rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości UE Giovanniego Pitruzzelli. Sprawa, którą rozpatruje TSUE, dotyczy pracowników z Rumunii, ale ewentualny wyrok – zgodny z wspomnianą opinią – będzie miał wpływ na polskie prawo pracy. Jednoznacznie przesądzi, że jeśli dana osoba jest zatrudniona w jednej firmie na podstawie kilku umów o pracę, to dobowe i tygodniowe limity czasu pracy (wynikające z prawa podwładnych do odpoczynku) należy liczyć łącznie, czyli w odniesieniu do pracownika, a nie oddzielnie dla każdego z kontraktów. Ma to istotne znacznie dla wszystkich zatrudnionych na kilku etatach w tej samej jednostce.
Z przyczyn formalnych TSUE najprawdopodobniej nie rozstrzygnie, czy taka sama zasada dotyczy też przypadków, gdy pracownik zawiera kilku umów, ale z różnymi pracodawcami. Z opinii pośrednio wynika jednak, że gdyby w przyszłości doszło do takiego rozstrzygnięcia, mogłoby być ono zbieżne z poglądem przedstawionym w rozpatrywanej sprawie. Państwa UE muszą się z tym liczyć.