O ile specjalne ustawy dotyczące zwalczania skutków koronawirusa mają wspierać finansowo przedsiębiorców, o członków korpusu służby cywilnej uderzają mocno po kieszeni.
Administracja rządowa nadal czeka na rozporządzenie Rady Ministrów dotyczące sposobu ograniczenia zatrudnienia i obniżania wynagrodzeń. Przepisy, które wprowadziły taką możliwość, już obowiązują, ale kancelaria premiera nie spieszy się z określaniem szczegółów. Jednak i tak w wielu urzędach wstrzymano wypłaty zaplanowanych 6-procentowych podwyżek, a także cyklicznych nagród. Atmosfera jest coraz bardziej nerwowa, bo urzędnicy już odczuwają negatywne skutki ustawy z 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz.U. poz. 695), tzw. tarczy 2.0. Na jej podstawie wstrzymane zostały oceny, a tym samym możliwość stałego zatrudnienia. Blokuje to również drogę do awansu na kolejny stopień w służbie cywilnej. Taka sytuacja może trwać aż do odwołania pandemii. Eksperci przestrzegają jednak, że po jej zakończeniu administrację rządową czeka paraliż.

Rolowanie terminów