Autopromocja

Odpowiedzialność urzędnicza to fikcja

urzędnik
urzędnikShutterStock
19 grudnia 2019

Wśród funkcjonariuszy publicznych nie ma osób, którym można udowodnić wydanie błędnych decyzji. Do prokuratury wpływają pojedyncze zawiadomienia o rażącym naruszeniu prawa, ale aktów oskarżenia nie ma

W styczniu minie dziewięć lat od uchwalenia ustawy z 20 stycznia 2011 r. o odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1169). Jedynym jej skutkiem dla urzędników jest doprowadzenie do tego, że niektórzy z nich – przede wszystkim ci, którzy zajmują się wydawaniem decyzji administracyjnych – zdecydowali się wykupić specjalne ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. W efekcie na wprowadzeniu tego prawa zyskały wyłącznie firmy ubezpieczeniowe.

Ustawowy straszak

Ustawa zobowiązała szefów instytucji państwowych, które wypłaciły odszkodowania firmom lub osobom fizycznym za błędną decyzję urzędnika, do zawiadamiania o tym prokuratury. Lawina takich zgłoszeń się jednak nie posypała.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.