statystyki

Romans podwładnych w miejscu pracy – czy to również sprawa pracodawcy

autor: Robert Stępień, Elżbieta Niezgódka, Wojciech Kwiatkowski30.11.2019, 07:30; Aktualizacja: 30.11.2019, 09:33
W Polsce granice ingerencji w tę sferę są ograniczone. Firma może jednak się zabezpieczać, np. przed konfliktem interesów. A czasem wręcz musi zareagować – m.in. gdy w grę wchodzi molestowanie.

W Polsce granice ingerencji w tę sferę są ograniczone. Firma może jednak się zabezpieczać, np. przed konfliktem interesów. A czasem wręcz musi zareagować – m.in. gdy w grę wchodzi molestowanie.źródło: ShutterStock

W Polsce granice ingerencji w tę sferę są ograniczone. Firma może jednak się zabezpieczać, np. przed konfliktem interesów. A czasem wręcz musi zareagować – m.in. gdy w grę wchodzi molestowanie.

Niedawno media obiegła wieść, że dyrektor generalny sieci McDonald’s został odwołany z powodu niewłaściwych relacji służbowych – a konkretnie ze względu na związek z jednym z pracowników firmy. Władze korporacji uznały, że stanowi to naruszenie jej polityki. A gdyby przenieść tę sytuację na polski grunt? Powstanie relacji intymnej między pracownikami zatrudnionymi u tego samego pracodawcy może przecież zdarzyć się w każdej firmie. Praca zajmuje nam znaczną część życia, często z kolegami i koleżankami z pracy spędzamy więcej czasu niż z rodziną czy przyjaciółmi. Nic więc dziwnego, że ludzie nawiązują w takich warunkach osobiste, nierzadko intymne relacje. Pojawia się więc pytanie, czy pracodawca może zakazać nawiązywania przez swoich pracowników relacji osobistych, w tym intymnych? Jak dalece może ingerować w ich sferę prywatną?

Pole manewru i ryzyka dla firmy

Zazwyczaj podejście pracodawców do tego zagadnienia bywa obojętne, czasami jest negatywne, rzadko natomiast spotyka się pracodawców wspierających u siebie takie relacje. W prawie pracy nie ma przepisów wprost regulujących to zagadnienie. Na pewno jednak pracodawca nie może zakazać relacji osobistych, w tym intymnych z koleżankami czy kolegami z pracy, a nawet więcej – nie może ingerować w sferę obyczajową zatrudnianych pracowników. Nie ma bowiem ku temu narzędzi prawnych. Oznacza to, że pracodawca nie może zakazać pracownikom m.in. „randkowania” czy też „romansowania” między sobą. Co do zasady nie może też nakazać im informowania o takich relacjach, ani tym bardziej wskazywania swojego partnera czy też ujawniania charakteru relacji. Wszelkie tego typu regulacje wewnętrzne pracodawcy są nieskuteczne i nie mogą być przez niego egzekwowane. Przy czym niewiążące dla pracownika będzie zarówno odpowiednie postanowienie w przepisach wewnątrzzakładowych, jak i otrzymane przez niego w tym zakresie bezpośredniego polecenia od pracodawcy.

Podobnie jest ze skutkami omawianych relacji. Pracownik nie może ponosić jakichkolwiek negatywnych konsekwencji wyłącznie z powodu jego osobistej czy też intymnej relacji z innym pracownikiem. Ukaranie karą porządkową lub zwolnienie za zawarcie czy niepoinformowanie o takiej relacji mogłoby zostać przez pracownika skutecznie zakwestionowane przed sądem pracy jako niezgodne z prawem. Mogłoby stanowić również wykroczenie przeciwko prawom pracownika czy też stanowić podstawę do roszczeń z tytułu dyskryminacji lub naruszenia dóbr osobistych.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • jajco(2019-12-01 18:40) Zgłoś naruszenie 55

    oczywiscie że to sprawa pracodawcy, księgowa wejdzie w romans z zaopatrzeniowcem i puszczą firmę z torbami

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane