Państwowa Inspekcja Pracy wykorzystała ustawowe kompetencje do sprawdzenia PIT swojego pracownika. UODO uznał, że złamała ustawę o ochronie danych osobowych i RODO.
Państwowa Inspekcja Pracy chciała sprawdzić, jakie dochody (poza pensją) otrzymuje jeden z inspektorów pracy. Instytucja może współpracować m.in. z urzędami skarbowymi, więc poprosiła o dane zawarte w deklaracjach PIT-37 pracownika. Ten złożył skargę do Urzędu Ochrony Danych Osobowych na działanie swojego pracodawcy. 19 września 2019 r. prezes UODO nakazał inspekcji usunięcie danych z PIT byłego już inspektora pracy (został zwolniony 27 października 2017 r.). Jego zdaniem PIP naruszyła nie tylko ustawę o ochronie danych osobowych, ale też RODO. Nie miała prawa wykorzystywać swojej ustawowej kompetencji do weryfikowania dochodów pracownika. Może pozyskiwać informacje z PIT, ale tylko wtedy, gdy służy to kontroli pracodawców nadzorowanych przez inspekcję. PIP już odwołała się od tej decyzji.

Ile zarabia?