Nie. Wójt, burmistrz, prezydent miasta, starosta, marszałek musi się dostosować do planu urlopowego całego urzędu. Nie może wziąć urlopu, kiedy zechce. Włodarze, podobnie jak inni urzędnicy, są pracownikami jednostki. Co prawda zatrudniani są na specjalnych zasadach, które kodeks pracy określa jako nawiązanie stosunku pracy z wyboru, ale odpowiada to zatrudnieniu pracowniczemu. Przy okazji egzekwowania planów urlopowych pojawia się pytanie, kto jest przełożonym włodarza. Podmiotem, który zawiera umowę o pracę np. z burmistrzem jest przewodniczący rady miasta. To on, rada miasta, a także osoba zastępująca lub sekretarz wykonują wobec niego obowiązki pracodawcy. Wynika to m.in. z ustawy z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1260 ze zm.).

Przepisy poprzedniej pragmatyki urzędniczej z 22 marca 1990 r. opierały się na zasadzie, że czynności z zakresu prawa pracy wobec kierownika jednostki samorządu terytorialnego należały do rady. Ustawa dopuszczała jednak możliwość scedowania tych kompetencji przez radę na jej przewodniczącego. Później dopuszczalność cesji ograniczono przez to, że do wyłącznej (a więc niepodlegającej cesji) kompetencji rady zastrzeżono sprawy związane z wynagrodzeniem burmistrza. Obecna ustawa zmieniła te uprawnienia. W myśl jej postanowień czynności tych dokonują aż trzy podmioty: – przewodniczący rady – gdy chodzi o nawiązanie i rozwiązanie stosunku pracy; – rada – w sprawach związanych z wynagrodzeniem; – osoba zastępująca albo sekretarz – w pozostałych sprawach. W efekcie te ostatnie podmioty będą decydowały o tym, kiedy i na ile samorządowy włodarz pójdzie na urlop. W praktyce może to wyglądać nieco inaczej i np. burmistrz może próbować nie stosować się do obowiązujących przepisów, ale nie znajduje to uzasadnienia w żadnych regulacjach. Podsumowując, każdego kierownika jednostki samorządu terytorialnego obowiązują nie tylko te same co innych urzędników reguły co do wymiaru dni wolnych, lecz także zasady, według których ustala się, kto i kiedy na ten urlop idzie.

Bartosz Bator, adwokat