Zatrudniający osoby na umowy śmieciowe nie będzie odpowiadał za łamanie ich praw na podstawie kodeksu karnego.
Takie wnioski płyną z uchwały Sądu Najwyższego, który zajmował się pytaniem prawnym skierowanym do Sądu w Dąbrowie Górniczej. Sprawa dotyczyła Mieczysława W., który będąc zatrudnionym na podstawie umowy o dzieło, złożył na swojego pracodawcę doniesienie do prokuratury. Wskazał w nim, że umowa, którą wykonuje, jest w istocie umową o pracę, a spółka, która go zatrudnia, uporczywie i umyślnie narusza jego uprawnienia jako pracownika. Jest to przestępstwo z art. 218 par. 1a kodeksu karnego, zagrożone grzywną, a nawet karą 2 lat pozbawienia wolności.
Prowadząca sprawę Prokuratura Rejonowa w Dąbrowie Górniczej odmówiła wszczęcia postępowania. Stwierdziła, że firma nie mogła popełnić tego przestępstwa, bo poszkodowany formalnie nie był pracownikiem – miał podpisaną jedynie umowę o dzieło.
Sprawa trafiła do sądu, który rozpatrując zażalenie W., powziął poważne wątpliwości, czy pod pojęciem „pracownika” znajdującego się w art. 218 k.k. kryje się tylko pracownik, czyli osoba zatrudniona na podstawie stosunku pracy, czy może jednak także zatrudniony na innej podstawie – umowie cywilnoprawnej, takiej jak zlecenie czy dzieło.
Swoimi wątpliwościami sąd w Dąbrowie Górniczej podzielił się z Sądem Najwyższym, który – mimo obiekcji Prokuratury Krajowej, niedostrzegającej istotnego problemu prawnego – zdecydował się wydać uchwałę.
W swoim orzeczeniu SN opowiedział się za ścisłą interpretacją pojęcia „pracownik” używanego w przepisach prawa karnego. Termin ten należy rozumieć tak, jak definiuje go kodeks pracy w art. 2, gdzie wymienione są podstawy prawne zatrudnienia pracownika: umowa o pracę, powołanie, mianowanie, wybór, spółdzielcza umowa o pracę, oraz art. 22 k.p., który określa zasady, na jakich oparte jest zatrudnienie pracownicze.
SN zwrócił też uwagę, że w k.k. pojawia się już pojęcie zatrudnionego i jest ono inaczej rozumiane niż pojęcie pracownika. W art. 218a k.k., będącym pokłosiem zakazu handlu w niedziele, karę ponosi ten, który złośliwie lub uporczywie wbrew zakazowi powierza pracę w handlu lub wykonywanie czynności handlowych pracownikom lub zatrudnionym. Zatrudniony może więc oznaczać tu wykonującego pracę na podstawie umowy cywilnoprawnej. Skoro jednak art. 218 k.k. używa wyłącznie pojęcia „pracownik”, to nie można go interpretować aż tak szeroko, jakby chciał poszkodowany.
– Byłoby to dokonywanie wykładni przepisu karnego na niekorzyść oskarżonego, co łamie podstawową zasadę prawa karnego: nullum crimen sine lege (nie ma przestępstwa bez podstawy ustawowej). Istnieją oczywiście poważne argumenty za poszerzeniem zakresu odpowiedzialności zatrudniających, objęcia prawnokarną ochroną także innych zatrudnionych niż pracownicy. Ale to jest postulat de lege ferenda (ewentualnych przyszłych zmian w obowiązującym ustawodawstwie) i adresatem tych wniosków powinien być ustawodawca, który może zmienić obowiązujące przepisy w tym kierunku – stwierdził sędzia Rafał Malarski.
orzecznictwo
Uchwała Sądu Najwyższego z 20 września 2018 r. sygn. akt I KZP 5/18 www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia