Od 9 lipca mamy nowe zasady przedawnienia roszczeń majątkowych w prawie cywilnym. Nie obejmują one jednak żądań wynikających ze stosunku pracy. Tym samym trzyletni okres, właściwy w sprawach pracowniczych, potrwa tyle samo, ile dotychczas, a nie do końca roku kalendarzowego
W miniony poniedziałek, czyli 9 lipca 2018 r., weszła w życie ustawa z 13 kwietnia 2018 r. wprowadzająca m.in. zmiany do kodeksu cywilnego w zakresie terminów przedawnienia w prawie cywilnym. Z art. 300 kodeksu pracy wynika, że przepisy kodeksu cywilnego stosuje się do stosunku pracy tylko w sprawach nieunormowanych przepisami prawa pracy (o ile nie są sprzeczne z zasadami prawa pracy). W związku z tym pojawia się pytanie, czy nowe regulacje o przedawnieniu wpłyną także na relacje pracodawca – pracownik?

Istotne dla wierzycieli i dłużników

Reklama
Przypomnijmy, że znowelizowane przepisy kodeksu cywilnego przewidują m.in.:
  • skrócenie podstawowego okresu przedawnienia z 10 do 6 lat,
  • wprowadzenie zasady, że koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego (przy terminach przedawnienia wynoszących co najmniej 2 lata),
  • wprowadzenie regulacji przewidujących niemożność domagania się zaspokojenia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi po upływie terminu przedawnienia,
  • skrócenie z 10 do 6 lat terminu przedawnienia roszczeń stwierdzonych prawomocnym orzeczeniem sądu lub innego organu albo orzeczeniem sądu polubownego.

Reklama
Nowe regulacje w dość istotny sposób modyfikują dotychczasowe rozwiązania, przede wszystkim skracając blisko o połowę podstawowy termin przedawnienia, a także wprowadzając odrębny sposób liczenia końca terminu przedawnienia.

Odrębność kodeksowych regulacji

Przepisy kodeksu pracy w art. 291 i następnych zawierają własne unormowania dotyczące przedawnienia. Dlatego też pojawia się pytanie, czy obowiązujące od 9 lipca regulacje kodeksu cywilnego będą miały zastosowanie do stosunków prawnopracowniczych.
W pierwszej kolejności należy zauważyć, że art. 291 par. 1 k.p. wprowadza zasadę, zgodnie z którą roszczenia ze stosunku pracy przedawniają się z upływem trzech lat od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Od tej zasady przewidziano wyjątek w art. 291 par. 2 k.p. dotyczącym roszczeń pracodawcy względem pracownika z tytułu naprawienia szkody wyrządzonej przez tego ostatniego wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych. Mianowicie roszczenia te przedawniają się z upływem jednego roku od dnia powzięcia przez pracodawcę wiadomości o wyrządzeniu przez pracownika szkody, nie później jednak niż z upływem trzech lat od jej wyrządzenia. Przepisy kodeksu pracy przewidują również m.in., że roszczenie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem organu powołanego do rozstrzygania sporów, jak również roszczenie stwierdzone ugodą zawartą w trybie określonym w kodeksie przed takim organem, ulega przedawnieniu z upływem 10 lat od dnia uprawomocnienia się orzeczenia lub zawarcia ugody.
Jak widać, kwestie przedawnienia zostały szczegółowo uregulowane w kodeksie pracy (zwłaszcza wskazano w nim terminy przedawnienia oraz sposób ich liczenia). W związku z tym należy przyjąć, że na gruncie prawa pracy istnieje autonomiczne unormowanie dotyczące długości terminów przedawnienia. Dlatego stosowanie regulacji kodeksu cywilnego w tym zakresie – a więc również znowelizowanych od 9 lipca przepisów o przedawnieniu – wydaje się bezpodstawne.
Powyższą interpretację potwierdza wyrok Sądu Najwyższego z 10 kwietnia 2013 r. (sygn. akt II PK 272/12), w którym stwierdzono, że: „przedawnienie roszczeń w sprawach mających swe źródło w przepisach prawa pracy jest kwestią uregulowaną w prawie pracy, a tym samym nie ma podstaw do sięgania w tym zakresie do art. 117 i nast. k.c.”.
Autonomiczność regulacji prawa pracy w zakresie przedawnienia potwierdza także to, że ustawodawca uchwalając nowelizację kodeksu cywilnego z 13 kwietnia 2018 r., nie zdecydował się na dokonanie zmian w kodeksie pracy. Szczególnie widoczne jest to w przypadku terminu przedawnienia roszczeń stwierdzonych m.in. prawomocnym wyrokiem sądu – w sprawach cywilnych od 9 lipca tego roku roszczenia takie przedawniać się będą w terminie 6-letnim (zgodnie z nowym brzmieniem art. 125 par. 1 k.c.), podczas gdy roszczenia takie w sprawach z zakresu prawa pracy przedawniać się będą nadal w terminie 10-letnim (zgodnie z art. 291 par. 5 k.p.).

Przypadki szczególne

Na zakończenie należy też zauważyć, że choć przepisy prawa pracy zawierają własne regulacje o przedawnieniu, nie oznacza to, iż w każdym przypadku przedawnienia w relacjach pracodawca – pracownik będą miały zastosowanie. I tak w przypadku gdy pracownik umyślnie wyrządzi szkodę wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych, roszczenia pracodawcy o jej naprawienie podlegają przedawnieniu na zasadach określonych w kodeksie cywilnym, co wynika wprost z art. 291 par. 3 k.p. Innym przykładem stosowania przepisów kodeksu cywilnego o przedawnieniu do stosunków z obszaru prawa pracy są także roszczenia wynikające z przedwstępnej umowy o pracę. W tym ostatnim przypadku, jak stanowi art. 390 par. 3 k.c., roszczenia z umowy przedwstępnej przedawniają się z upływem roku od dnia, w którym umowa przyrzeczona (umowa o pracę) miała być zawarta. Natomiast jeśli sąd oddali żądanie zawarcia umowy przyrzeczonej, roszczenia z umowy przedwstępnej przedawniają się z upływem roku od dnia, w którym orzeczenie stało się prawomocne.

opinia eksperta

Kodeksu cywilnego nie zastosujemy

Agata Mierzwa adwokat, partner w praktyce prawa pracy kancelarii Domański Zakrzewski Palinka / Dziennik Gazeta Prawna
Nie ma podstaw, aby do roszczeń z zakresu prawa pracy stosować znowelizowane przepisy dotyczące przedawnienia, obowiązujące od 9 lipca, np. w zakresie nowego sposobu liczenia terminu przedawnienia. Stosowanie przepisów kodeksu cywilnego co prawda jest możliwe na podstawie art. 300 kodeksu pracy, ale wyłącznie wówczas, gdy spełnione są łącznie dwa warunki. Po pierwsze, dane zagadnienie nie może być unormowane w przepisach prawa pracy, a po drugie, dane unormowanie w prawie cywilnym nie może być sprzeczne z zasadami prawa pracy. To oznacza wyłącznie posiłkowe stosowanie kodeksu cywilnego. Przyjmuje się, że w zakresie pierwszego warunku – nieunormowania danego zagadnienia w przepisach prawa pracy – chodzi o taką sytuację, w której w całym systemie prawa pracy brak jest w ogóle przepisu, który regulowałby daną kwestię wprost, czy takiego, który odnosiłby się do podobnego stanu faktycznego. A kwestia przedawnienia została uregulowana odrębnie w art. 291‒295 k.p. Przepisy kodeksu pracy regulują nie tylko okres przedawnienia roszczeń pracowniczych, lecz także m.in. kwestię dochodzenia roszczeń przedawnionych (art. 292 k.p.). Trudno więc uznać, aby regulacja kodeksu pracy była nieistniejąca w stopniu, o jaki chodzi w art. 300 k.p.
Podstawa prawna
Art. 291–295 oraz art. 300 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 917 ze zm.).
Art. 117–125 oraz art. 390 par. 3 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1025 ze zm.).
Ustawa z 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1025 ze zm.).