8,8 tys. rodaków, którzy wrócili z emigracji, pobierało w 2017 r. zasiłki dla bezrobotnych przysyłane z zagranicy. To o ponad 12 proc. więcej niż rok wcześniej.
– Ten wzrost to efekt rosnących migracji wahadłowych. Nasi rodacy często jeżdżą na kilka miesięcy do pracy sezonowej na Zachód, a potem wracają, by żyć z wysokich jak na polskie warunki zasiłków. Gdy pieniądze się kończą, ponownie wyjeżdżają – komentuje dane Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej prof. Zenon Wiśniewski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Prawo do takiego świadczenia jest zróżnicowane w poszczególnych państwach. W większości przypadków nabywają je osoby, które przepracowały legalnie 6–12 miesięcy i opłacały składki na ubezpieczenia społeczne w Krajach Unii Europejskiej oraz państwach Europejskiego Obszaru Gospodarczego.