Na 560 osób zatrudnionych w kancelarii premiera 290 to naczelnicy, radcowie i dyrektorzy z najwyższymi pensjami. Z roku na rok w większości rządowych urzędów wzrasta liczba osób zajmujących kierownicze stanowiska.
Politycy od lat jak mantrę powtarzają, że administracja rządowa wymaga odchudzenia. Ale cięć jak nie było, tak nie ma. Za to nastąpiła inna zmiana – szefowie urzędów coraz chętniej likwidują etaty przewidziane dla specjalistów, a w ich miejsce tworzą posady dyrektorskie i kierownicze.
To przede wszystkim efekt zniesienia w styczniu 2016 r. konkursów na wyższe stanowiska w służbie cywilnej – umożliwiło to zatrudnianie na nich osób bez doświadczenia administracyjnego. Tylko w ciągu 2016 r. liczba menedżerskich stołków w rządowych urzędach wzrosła o pół tysiąca.