Trwa kadrowa zapaść w weterynarii terenowej

25.10.2017, 09:08; Aktualizacja: 25.10.2017, 09:43
weterynarz

W 2011 r. w Inspekcji Weterynaryjnej pracowało 2367 lekarzy weterynarii, a w 2016 r. – 2127źródło: ShutterStock

Zbyt niskie zarobki odstraszają nie tylko młodych medyków, lecz także weterynarzy. - To dla nas poważny problem - alarmuje Eugeniusz Gołębiewski, burmistrz miasta Kowal.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (8)

  • a co tymczasem proponuje KPRM...(2017-10-25 11:52) Zgłoś naruszenie 00

    ... ocenę 360 stopni :D

    Odpowiedz
  • konrad(2017-10-25 13:10) Zgłoś naruszenie 60

    Rynek weryfikuje wszystko . Skoro kastracja kotka w ciele gabinetu jest droższa niż knura w terenie to nie dziwota że i terenowcy schodzą na psy.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Markus(2017-10-27 08:10) Zgłoś naruszenie 80

    Pracuje w IW dziesięć lat, mam dwie sprcjalizacje i stanowisko kierownicze i dostaje 2900 na rękę i muszę 5 stow na wache wydać. Jakbym nie dorabiał w gabinecie rodzina nie miałaby co jeść.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • technik weterynarii(2017-11-05 18:44) Zgłoś naruszenie 20

    Panie redaktorze, prawda leży po środku, brakuje miejsc w Inspekcji nie wszędzie są powiaty w których powiatowi lekarze nie chcą zatrudniać lekarzy, w moim powiecie mogę Pany podać co najmniej trzy przypadki gdzie powiatowy odmówił pracy argumentując że ma ją tylko dla swoich. Czy to jest etyczne niech Pan sam osądzi. W weterynarii potrzebne są zmiany szczególnie na kierowniczych stanowiskach jak również tam gdzie się zarabia duże pieniądze a więc przy badaniu mięsa. Może przyjmiemy system zachodni przy badaniu bo o tym się dużo mówi, jeżeli tak to będzie klęska finansowa dla lekarzy a zyskają technicy.

    Odpowiedz
  • Fakt(2018-02-06 18:58) Zgłoś naruszenie 90

    Jakie 3 tys brutto. 2,5 tys. Takie są w większości realia. I dobrze, że młodzi się nie garna, bo czas wreszcie zauważyć ten problem. Na górze ich to nie obchodzi, ale do czasu. Jak UE zamknie granicę dla naszej żywności, to się przypomni, że jednak istnieje coś takiego jak służba weterynaryjna i nie będzie mylona z obecną służalczością.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane