Koniec z dorabianiem przez nauczycieli. MEN wprowadza nakaz zatrudniana na etacie

autor: Artur Radwan06.06.2017, 07:53; Aktualizacja: 06.06.2017, 08:15
nauczyciel, tablica

Do tej pory nie było przeszkód, aby pedagog który miał działalność gospodarczą, mógł wystawiać faktury i uczyć w szkole prowadzonej przez inny podmiot niż jednostki samorządu terytorialnegoźródło: ShutterStock

Koniec swobodnego dorabiania w niepublicznych szkołach i przedszkolach. Nakaz zatrudniania na etacie nauczycieli pozbawi ich dodatkowych pieniędzy. Zdaniem MEN nie będzie też możliwe przechodzenie na samozatrudnienie.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (72)

  • Miki81(2018-05-27 22:56) Zgłoś naruszenie 00

    Jaka minister, takie prawo.Mjnister nie zerwała ze śmieciowkami, tylko obniżyła pensje do czasów sprzed 20 lat.Wprowadzenie umowy o pracę w szkołach niepublicznych spowodowalo , ze pensje poszływ dół.Z 30 zł netto na godzinę do 20 zł netto.Ot i reforma. W jednej ze znanych szkół średnich niepublicznych w Olsztynie , 90 % kadry zrezygnowała .Kto na tym traci? Uczniowie i rodzice.Czesc nauczycieli zmieniła pracę.

    Odpowiedz
  • or(2018-05-10 00:14) Zgłoś naruszenie 00

    Wzrost czesnego,po prostu śmieszne kto niby miałby je płacić ta garstka osób których z trudem zatrzymujemy w kraju ,niedlugo wszyscy zostana z tego kraju wypędzeni nawet przedsiębiorcy który nakładem ogromnej pracy prowadzą prywatne szkoły,już im zostało obniżone przepisami wynagrodzenie a przecież to bardzo ryzykowna działalnośc ja osobiście nigdy bym się jej nie podjęła przy aktualne nagonce na szkoły i zmieniających się jak w kalejdoskopie przepisach.

    Odpowiedz
  • or(2018-05-08 17:49) Zgłoś naruszenie 00

    Spadną więc stawki za godzinę niestety

    Odpowiedz
  • da(2018-04-16 13:47) Zgłoś naruszenie 00

    a co z małymi placówkami jak punkty przedszkolne?

    Odpowiedz
  • beny(2018-04-16 09:53) Zgłoś naruszenie 10

    Niestety nikt tego nie mówi głośno to bzdura jest z tym dbaniem o nauczycieli. Oni sami potrafią o siebie zadbać 40-60zł. netto za 45-60 minut pracy to źle? Przecież PISowi chodzi tylko o wpływy do budżetu gdyż wszystkie umowy zostaną oskładkowane. Wolność gospodarcza w Polsce się kończy i to bardzo szybko.

    Odpowiedz
  • Michalangelo(2018-03-08 17:33) Zgłoś naruszenie 20

    To jest socjalizm w najczystszej postaci w wykonaniu ducksa i jego klaskaczy :( Tu nie chodzi tylko o osoby które nie są nieudacznikami i zamiast iść na etat do szkoły za jakies śmieszne pieniądze wolą pracować prowadząc własną działalność. Tu chodzi przede wszystkim o wasze dzieci. Ta ustawa spowoduje że angielskiego, niemieckiego, rytmiki czy judo będą uczyć niewykwalifikowane osoby. Żaden anglista, który potrafi uczyć nie przyjdzie do pracy w szkole czy przedszkolu za 2000 złotych ponieważ na wolnym rynku (np udzielając lekcji angielskiego)może zarobić co najmniej kilka razy więcej:( Ale politykom o to chodzi żeby wychować wasze dzieci na ciemny lud którym później łatwo sterować a wy cieszycie sie ze dostaliście 500 czy 700+ :(

    Odpowiedz
  • Max(2018-03-08 10:52) Zgłoś naruszenie 10

    Mam nadzieję że ten absurdalny przepis wejdzie w życie, Nauczyciele stracą możliwość dorobienia i Wam mam nadzieję w odpowiedni sposób podziekują. Mżonką jest myslenie że koszt tego poniosą Właścicele szkół językowych, marżowość w tym biznesie nie jest oszałamiająca a przerzucenie kosztów na kursantów jest trudne. Zakładam że wzrośnie szara strefa, nauczyciele będą wkurzeni, pogorszy się jakość kształcenia w szkołach językowych.

    Odpowiedz
  • Ola(2018-01-24 00:40) Zgłoś naruszenie 10

    Piszecie o szkołach niepublicznych, że jest bałagan z umowami. A co powiecie Państwo na kilkanaście umów o pracę nauczyciela w szkole publicznej prowadzonej przez Ministerstwo Rolnictwa ? Awanse młodych nauczycieli nie liczą się do stałych umów. Tam starzy nauczyciele mają grubo ponad etat i nikt się tym nie interesuje i nie sprawdza. Jakie MEN ? Tam by się trochę znalazło etatów dla nowych, młodych nauczycieli.

    Odpowiedz
  • niepubliczne(2017-11-13 14:47) Zgłoś naruszenie 20

    Katechetka prowadzi w przedszkolu niepublicznym lekcje 1 raz w tygodniu w sumie 4 na miesiąc. Oprócz tego ma cały etat w szkole. To przepraszam na jaką część etatu mamy ją zatrudnić i po jakiego grzyba ma mieć umowę o pracę? Od przyszłego roku poprostu dzieci nie będą mieć religii bo nie jest obowiązkowa. Z pani od angielskiego też będzie trzeba zrezygnować bo ma działalność i wystawia nam faktury i absolutnie nie chce być zatrudniona na etat. Jeszcze na siłę nikt nikogo nie uszczęśliwił a nas jak widać próbują insynuując dodatkowo "robienie kasy" na biednych nauczycielach przez prywaciarzy. Zgroza to mało powiedziane. Państwo polskie totalitarne nadchodzi

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • znawca tematu(2017-07-15 19:49) Zgłoś naruszenie 02

    Wiele tu różnych wypowiedzi, bo "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". Znam temat doskonale. Szkoły niepubliczne otrzymują dotację, którą dość dowolnie mogą wydatkować, choćby brak ograniczeń w wynagrodzeniu dyrektora, którym jest właściciel szkoły, co rodzi patologię, bo wielu z nich pobiera wysokie wynagrodzenia. W większości szkół niepublicznych nie zatrudnia się nauczycieli na umowę o pracę. Wielu z nich pracuje na pełnych etatach za marne grosze - na podstawie umów cywilno-prawnych. Właściciele szkół płacą im grosze, bo wykorzystują, że pracy w szkołach niepublicznych dla wszystkich nie starcza. W wakacje nie muszą płacić, choć dotację przecież pobierają przez 12 miesięcy. Uważam, że MEN słusznie postępuje, nakazując taki sposób zatrudniania.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • K(2017-07-08 18:58) Zgłoś naruszenie 00

    Dla mnie za! Skończyłam studia logopedyczne 5 letnie i mieszkam w małej miejscowości. Są 4 publiczne przedszkola gdzie jest jedna logopedka. A jak chodzę pytać o pracę to nie dziękujemy! Druga pani została wysłana na kurs wakacyjny z logopedii. Horror!

    Odpowiedz
  • j(2017-07-06 10:16) Zgłoś naruszenie 00

    Trzeba zmienic zawod

    Odpowiedz
  • niedoetatowana(2017-07-06 08:36) Zgłoś naruszenie 32

    Te etaty to będą "nowe miejsca pracy", o których p. minister mówiła w związku ze swoją "reformą". Nawet, jeśli jest to 2/18 - jak głoszą kuratoryjne oferty pracy. To ci etat! Uczyłam 4 przedmiotów w zespole szkół od 1 podstawowej do 3 liceum.Studia podyplomowe z 1 z nich miały mi się wrócić w 2019 r. (po 15 latach). Miałam 22 godziny (4 nad- okupione łącznie 4 latami studiów podyplomowych). Po reformie będę mieć ich 15. W całym województwie (jednym z największych pod względem obszaru) jest dla mnie 2 oferty pracy: 2/18 i 4/18. Najbliższa - ok. 140 km od mojego miejsca zamieszkania i pracy. Nic, tylko połączyć mój niedoetat z innym. Koszty dojazdu do pracy zwrócą mi się w drugim pokoleniu, bo do emerytury tylko 10 lat, z których to naliczona będzie moja niepełnoetatowa bieda-emerytura.

    Odpowiedz
  • gosia(2017-07-05 20:47) Zgłoś naruszenie 30

    Pani zatroskana, wiekszej ignorancji nie widzialam. Wiekszosc bauczycieli pracuje w tym zawodzie bo zaczeli w normalniejszych czasach a innej roboty teraz nie ma. Ja tez pracuje czesto do 21 zeby 2 dzieci utrzynac a na weekendy przygotowuje zajecia na caly tydzien. Po roku szkolnym jestem wycienczona.Jak moje dzieci wybiora ren zawod to wydziedzicze.

    Odpowiedz
  • Dyr(2017-07-05 19:26) Zgłoś naruszenie 00

    A jak rozwiązać kwestię np 15 godzin w semestrze w LO zaocznym. W jeden weekend 3 godziny, za miesiąc 5, itd zgodnie z planem?

    Odpowiedz
  • Agnieszka(2017-07-05 15:43) Zgłoś naruszenie 02

    Umowa o pracę dla nauczyciela to też kwestia możliwości zastosowania odpowiedzialności dyscyplinarnej. W przypadku umów cywilnoprawnych nie ma takiej opcji.

    Odpowiedz
  • malina(2017-07-05 15:05) Zgłoś naruszenie 10

    "fantastycznie... "jestem po 4 fakultetach, mam kilka inayruktorskich uprawnień i nie wiem, ile kasy wydałam by być wykształconym pedagogiem... Zarabiam mniej do ręki, niż nasze panie z obsługi... Pewnie mogę iść na swoje, iść pracować do prywatnych przedsiębiorstw, ale nie taki był mój cel ucząc się w tym zawodzie, który bądź co bądź powinien być godnie wynagradzany. A wakacje i wolne,jak to piszą najbardziej wtajemniczeni,niech sprawdzą ile się ma pracując w szkole...

    Odpowiedz
  • jasioo(2017-07-05 11:05) Zgłoś naruszenie 80

    A co z tymi co nie dorabiają tylko prowadzą działalność gospodarczą (nie są nigdzie na etacie i usługę wykonują osobiście nie jako pośrednik.) np rytmika czy nauka języków itp. Rozumiem, że tracą pracę bo pomimo, że są nauczycielami specjalistami (wymóg) to na umowę zlecenie korzystające z WOLNOŚCI GOSPODARCZEJ prywatne placówki nie będą mogły ich zatrudnić, mimo, że umowy są ozusowane czyli nie śmieciówki. Już ich wykopano z publicznych przedszkoli np Warszawa. To PO. Teraz z prywatnych To PIS. Następne w kolejce są prywatne szkoły i przedszkola. Socjalizm wraca.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • maxior(2017-07-04 10:03) Zgłoś naruszenie 12

    Jasne, to że nie będzie można dymać ludzi zatrudniając tylko na okres roku szkolnego boli... pamiętajcie jednak pasibrzuchy, że tych ludzi boli, że nie wiedzą co jeść przez okres wakacji!

    Odpowiedz
  • Kuba(2017-06-17 13:18) Zgłoś naruszenie 05

    Etat nauczyciela to 18 godzin tygodniowo. Część ma godziny ponadwymiarowe w jednej szkole. Kolejne etaty w innej szkole, prywatnej szkole, korepetycje. Nauczyciel taki biedny jak lekarz. I bardzo zapracowany. Subwencja oświatowa jest liczona uczeń/ nauczyciel. Pozostali pracownicy oświaty to gorszy sort (sprzątaczka, woźna, administracja).

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane