I wbrew pozorom zainteresowane nimi powinny być nie tylko polskie agencje pracy tymczasowej, które delegują pracowników tymczasowych do pracy za Odrą. Zmiany mogą bowiem istotnie wpłynąć na funkcjonowanie innych firm wysyłających pracowników do pracy w Niemczech, zwłaszcza w sytuacji gdy zatrudniają w ramach umów-zleceń lub o dzieło. Już za dwa miesiące takie umowy mogą tam bowiem zostać łatwiej zakwestionowane, a firma może być uznana za agencję zatrudniającą pracowników tymczasowych.

Powodów do zadowolenia nie ma również branża agencji pośrednictwa. Nowe niemieckie regulacje ograniczą bowiem możliwość wysyłania pracowników tymczasowych za naszą zachodnią granicę, a nawet mogą doprowadzić do tego, że niemieckie firmy przejmą polskich pracowników. Co więcej, za naruszenia nowych regulacji przewidziane są liczne sankcje, a wśród nich kary finansowe nawet do 30 tys. euro.

Berlin za zmianami w leasingu pracowniczym i równą płacą

Agencje pracy tymczasowej boją się, że niemieckie firmy przejmą polskich pracowników. Taki może być skutek zmian w prawie u naszych zachodnich sąsiadów, które ograniczają okres delegowania oraz zrównują sytuację zatrudnionych tymczasowo i na stałe

Od 1 kwietnia br. polskich pracowników i firmy funkcjonujących na rynku niemieckim obejmą nowe zasady zatrudnienia. Wówczas bowiem wejdą w życie zmiany w tamtejszej ustawie o delegowaniu pracowników tymczasowych (Arbeitnehmerüberlassungsgesetz). 25 listopada 2016 r. niemiecka wyższa izba parlamentu (Bundesrat) zatwierdziła tę nowelizację, uchwaloną przez niższą izbę, czyli Parlament Federalny (Bundestag) 21 października 2016 r...

Zainteresował cię ten artykuł? Całość przeczytasz w Tygodniku Gazeta Prawna