Kupiłem pralkę, która miała naklejkę: 3 lata gwarancji. Potwierdziłem to w rozmowie ze sprzedawcą. Gdy jednak przywieziono mi sprzęt do domu, wśród paragonów, kwitów i instrukcji nie było ani słowa o wspomnianej gwarancji. Czy muszę domagać się w sklepie potwierdzenia zobowiązania – zastanawia się pan Tomasz.
Nie jest to konieczne, ale byłoby sensowne. Gwarancja stanowi dodatkowe – obok rękojmi – uprawnienie chroniące kupującego przed skutkami wad fizycznych nabytej rzeczy. Odpowiedzialność z tytułu rękojmi powstaje z mocy prawa, z chwilą zawarcia umowy sprzedaży. Jej treść kształtują przepisy kodeksu cywilnego, a do powstania tej odpowiedzialności nie jest konieczne podjęcie żadnych dodatkowych czynności przez strony. Inny charakter ma gwarancja. Jej udzielenie jest dobrowolne, zależy wyłącznie od woli gwaranta. Stanowi dodatkowe wzmocnienie pozycji prawnej kupującego, a gwarant przyjmuje na siebie dodatkową odpowiedzialność. Gwarancja i rękojmia mogą funkcjonować równolegle i niezależnie od siebie.
Oświadczenie gwarancyjne musi być jasne i zrozumiałe, w powszechnie zrozumiałej formie graficznej. Może zostać utrwalone w formie dokumentu gwarancyjnego, ale nie musi. Oznacza to, że może być złożone w każdej formie, także w postaci ustnej, elektronicznej, a nawet w reklamie. Kupujący jednak ma prawo żądać od gwaranta wydania takiego dokumentu. Jego brak nie pozbawia konsumenta uprawnień z tytułu gwarancji, ale na pewno utrudnia dochodzenie i wykazywnie przed sądem ewentualnych roszczeń. Jeśli nie ma gwarancji na piśmie, kupujący może wykorzystywać wszelkie dostępne źródła dowodowe, m.in. zeznania świadków, postanowienia umowy sprzedaży czy też dowód z filmu, telewizji (np. zapis reklamy), fotografii, fotokopii.