17 kwietnia br. weszła w życie nowelizacja ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Wprowadza ona wiele zmian dotyczących ochrony konsumentów, m.in. przed misselingiem. Jak twierdzi Krzysztof Michrowski, analityk i makler papierów wartościowych z Niezależnego Domu Maklerskiego, jednym z powodów takiego kształtu nowych regulacji jest zapewnienie bezpieczeństwa konsumentom, ponieważ często stoją oni na przegranej pozycji w kontakcie z instytucjami finansowymi. Zawierane umowy wielokrotnie pociągają za sobą długotrwałe zobowiązania finansowe. Ponadto rynek kapitałowy oferuje coraz bardziej skomplikowanie instrumenty inwestycyjne, których konstrukcja w sposób zasadniczy naraża klientów na ponadnormatywne straty.

- Wejście w życie nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów zezwala prezesowi UOKiK na dostęp do tajemnicy zawodowej, np. bankowej, co do tej pory było niemożliwe. Może on zwrócić się z żądaniem o udostępnienie takich informacji, jeżeli będą one niezbędne w prowadzonym przez niego postępowaniu. Są nimi np. klauzule umowne takie jak parametry kredytu, oprocentowanie czy waluta, do której kredyt jest indeksowany, wyjaśnia Krzysztof Michrowski.

Według eksperta z NDM, najważniejsze zmiany w znowelizowanej ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów to między innymi nowy model orzekania w sprawach niedozwolonych klauzul umownych. W tej chwili będzie ono przebiegać na drodze postępowania sądowo-administracyjnego, a nie, tak jak było dotychczas, na drodze postępowania sądowego. Konsumenci zachowują uprawnienie do kwestionowania postanowień umownych w zawartych już umowach w ramach postępowania przed sądami powszechnymi. Kolejna zmiana dotyczy wprowadzenia instytucji tak zwanego tajemniczego klienta. Polegać będzie ona na tym, że kontroler urzędu będzie mógł przyjść do instytucji kontrolowanej, podać się za klienta i zażądać przedstawienia konkretnej usługi czy oferty. Ma to na celu sprawdzenie m.in. sposobu oferowania zawarcia umowy czy też wypełnienie obowiązków informacyjnych.

- Ustawa wpływa również na zachowanie osób mających dostęp do tajemnicy zawodowej, czyli na maklerów papierów wartościowych, doradców inwestycyjnych, osób wchodzących w skład statutowych organów firm inwestycyjnych, stowarzyszeń i organizacji zrzeszających maklerów papierów wartościowych czy doradców inwestycyjnych, jak również na osoby pozostające w stosunku pracy lub zlecenia z tymi instytucjami. Budzi ona wiele kontrowersji, może bowiem wpływać pośrednio na koszty ponoszone przez instytucje finansowe, czyli wydatki związane z wypracowaniem wewnętrznych procedur.

Taka sytuacja będzie wymuszać na instytucjach finansowych, aby szkoliły swoich pracowników w zakresie przestrzegania tej ustawy, m.in. aby nie proponowali usług finansowych klientom, których profil inwestycyjny czy profil ryzyka nie odpowiada danej usłudze. Kontrowersje budzi również niejasność pewnych pojęć, jak np. badanie adekwatności klienta, ponieważ prawodawca nie wskazał kryteriów, według których tę adekwatność przedsiębiorca powinien badać.

- Ustawodawca nie definiuje również pojęcia proponowania usługi finansowej, ponieważ nie jest ono tożsame z pojęciem oferowania, które zawarte jest w kodeksie cywilnym. Stwarza to duże pole do interpretacji. Nie wiadomo także, jak należy postępować w momencie, kiedy dana usługa jest nieadekwatna dla klienta, tzn. czy instytucja finansowa będzie mogła ją świadczyć klientowi, dodaje Krzysztof Michrowski.

Zdaniem specjalisty z Niezależnego Domu Maklerskiego, należy wziąć pod uwagę, że ustawa daje możliwość publikowania komunikatów i ostrzeżeń w publicznym radiu i telewizji, kiedy UOKiK uzna, że dana praktyka może zagrażać interesom klientów i dana instytucja nie zaprzestanie danej praktyki. Prezes UOKiK będzie mógł wydawać decyzje tymczasowe, które umożliwiają szybką reakcję na praktyki zagrażające zbiorowym interesom konsumentów, np. będzie mógł wstrzymać akcję promocyjną czy reklamową oraz zmusić instytucję do zaprzestania oferowania danej usługi finansowe. 

Źródło: MondeyNews