Nowa ustawa konsumencka co do zasady będzie korzystna dla konsumentów. Zmiany w przepisach będą się jednak wiązały z okresem przejściowym, w trakcie którego mogą występować problemy. Podstawowe: dwa reżimy obowiązujące przez kilka lat oraz brak właściwego orzecznictwa.

17 czerwca 2014 roku Prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę o prawach konsumenta. Została ogłoszona 24 czerwca 2014 roku, jednak wejdzie w życie dopiero 25 grudnia 2014 roku, co wynika z art. 55. Sześciomiesięczne vacatio legis budziło wiele wątpliwości. Przeciwnicy tak długiego terminu wskazywali na fakt, że nowe przepisy są transpozycją unijnej dyrektywy 2011/83 w sprawie praw konsumentów, a ta – zgodnie z art. 28 dyrektywy - powinna nastąpić najpóźniej 13 czerwca 2014 roku. Zwyciężyło jednak stanowisko forsowane między innymi przez rzeczników praw konsumenta, to jest dłuższego vacatio legis. Jako kluczowy argument podawano, że do zmian muszą się przygotować tak konsumenci, rzecznicy, jak i przedsiębiorcy. Pierwotnie planowano okres trzymiesięczny, ostatecznie w przepisach końcowych ustawy znalazł się termin sześciomiesięczny.

O samych zmianach w zakresie praw konsumenta napisano już wiele, więc wystarczy tu wspomnieć, że nowe regulacje są co do zasady korzystniejsze dla konsumentów, a w największej mierze dotyczą zakupów przez internet. Warto za to pochylić się nad dwoma ważkimi kwestiami, o których do tej pory wspominano niezmiernie rzadko, a już niebawem mogą nastręczać trudności.