statystyki

Przedsiębiorca odpowiada za swoje dinozaury

autor: Patryk Słowik20.08.2018, 07:35; Aktualizacja: 20.08.2018, 08:51
Urzędnicy sprawdzili m.in. wesołe miasteczka, parki dinozaurów, tereny do gry w paintball i tory gokartowe

Urzędnicy sprawdzili m.in. wesołe miasteczka, parki dinozaurów, tereny do gry w paintball i tory gokartoweźródło: ShutterStock

We wszystkich parkach rozrywki, których legalność działania sprawdził Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, dochodzi do nieprawidłowości. Przedsiębiorcy najczęściej starają się uniknąć odpowiedzialności za wypadki klientów. Urzędnicy przypominają, że takie postanowienia umowne są niedozwolone. To przecież przedsiębiorca ma obowiązek zadbać o bezpieczeństwo gości na swoim terenie.

– Zbadaliśmy regulaminy i inne dokumenty, w których firmy ustalały zasady korzystania z obiektów rozrywkowych. Okazało się, że każdy z kontrolowanych parków rozrywki stosował sprzeczne z prawem postanowienia, np. wyłączające odpowiedzialność przedsiębiorcy za szkody. Być może był to wynik braku wiedzy z ich strony lub bezmyślnego kopiowania regulaminów. Branża ta nie ma własnych regulacji, podlega ogólnym przepisom – wskazuje cytowany na stronie internetowej urzędu Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Urzędnicy sprawdzili m.in. wesołe miasteczka, parki dinozaurów, tereny do gry w paintball i tory gokartowe. Aż u 22 spośród 27 sprawdzonych przedsiębiorców znaleźli postanowienia umowne wyłączające odpowiedzialność przedsiębiorcy za szkodę na osobie. Przykładowo w wielu punktach można było znaleźć stwierdzenia pokroju „Wejście na teren parku następuje na własną odpowiedzialność”. A, jak wskazuje UOKiK, jest to klauzula abuzywna. Z przepisów kodeksu cywilnego jednoznacznie wynika, że to właściciel obiektu rozrywki odpowiada za szkody, które powstały wskutek jego zaniedbań, np. braku odpowiednich zabezpieczeń lub użytkowania popsutego sprzętu. Możliwe jest uwolnienie się od odpowiedzialności w niektórych przypadkach (np. gdyby konsument, wbrew regułom korzystania, postanowił obejrzeć dinozaura nie tylko z zewnątrz, lecz także od środka i wszedł mu do paszczy).

– Eksploracja wewnętrzna repliki prehistorycznej zwierzyny niewątpliwie wypełniałaby przesłankę, dzięki której przedsiębiorca mógłby się uwolnić od odpowiedzialności. Ale uwolnienie się od odpowiedzialności nie może mieć generalnego charakteru – potwierdza Bartosz Michalski, prawnik specjalizujący się w styku prawa cywilnego z prawem rozrywki.


Pozostało jeszcze 34% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Poradnik konsumenta

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane