„Wojewódzkie inspektoraty Inspekcji Handlowej w Katowicach, Krakowie, Lublinie i Wrocławiu od stycznia do października 2025 r. sprawdziły oznakowanie 10 modeli wózków dla dzieci o wadze do 22 kg. Dodatkowo eksperci w laboratorium sprawdzili parametry fizyczno-mechaniczne wpływające na bezpieczeństwo użytkowników” – podał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. – „Skontrolowaliśmy zarówno spacerówki, gondole, jak i wózki 2 w 1” – podał Urząd.
Z komunikatu wynika, że jednym z elementów kontroli było sprawdzenie, czy wózki spełniają wymagania wynikające z norm.
Zakwestionowano cztery z dziesięciu modeli z uwagi na wady konstrukcyjne. Jak podał UOKiK, nieprawidłowości to pasy nieskutecznie podtrzymujące dziecko lub niekontrolowane rozpięcie się mechanizmu zamknięcia, nieprawidłowo działające mechanizmy blokujące, brak stateczności – przewrócenie się wózka, uszkodzenie mechaniczne – pęknięcie elementu wózka.
Urząd przypomniał, że podmiotom odpowiedzialnym za wprowadzenie do obrotu produktów wadliwych konstrukcyjnie grożą kary pieniężne nawet do 100 tys. zł. Dodał, że Inspekcja Handlowa skierowała do UOKiK trzy wnioski o wszczęcie postępowań administracyjnych.
„W dwóch przypadkach postępowania zostały wszczęte, w ostatnim umożliwiono producentowi kontynuowanie podjętych działań naprawczych, polegających na naprawie wadliwego elementu w egzemplarzach wózka znajdujących się u dystrybutorów” – czytamy w komunikacie.
Urząd podał także, że inspektorzy sprawdzili, czy wózki są prawidłowo oznakowane, czyli czy mają dane identyfikujące podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu – producenta, importera lub dystrybutora, informacje identyfikujące produkt, np. wskazany model, ostrzeżenia w języku polskim, prawidłową instrukcję montażu, używania i konserwacji w języku polskim.
„Zakwestionowaliśmy oznakowanie trzech z 10 modeli wózków dziecięcych. Nieprawidłowości: niepełne dane producenta, brak ostrzeżenia na produkcie, instrukcja użytkowania tylko w języku obcym” – podał UOKiK.
Według komunikatu, w przypadku modeli zakwestionowanych wyłącznie z powodu oznakowania kontrolowanym umożliwiono podjęcie działań naprawczych pod nadzorem IH.
Inspekcja skontrolowała także dziewięć modeli leżaczków niemowlęcych.
„Zakwestionowaliśmy 7 z 9 modeli z uwagi na wady konstrukcyjne. Nieprawidłowości: Wyniki badań laboratoryjnych możliwość zapięcia systemu pasów bez zabezpieczenia w kroku, zaniżona szerokość pasów w systemie zapięć, zwolnienie mechanizmu blokującego przy przyłożeniu mniejszej siły niż wymagana, zaniżona grubość folii opakowaniowej” – czytamy w komunikacie.
Także w tym przypadku podmiotom odpowiedzialnym za wprowadzenie do obrotu produktów, w których stwierdzono wady konstrukcyjnie, grożą kary pieniężne nawet do 100 tys. zł.
„Wojewódzcy inspektorzy Inspekcji Handlowej skierowali do UOKiK cztery wnioski o wszczęcie postępowań administracyjnych. W dwóch przypadkach wszczęto postępowania, w jednym przypadku trwa nadal analiza akt kontroli. Natomiast w ostatnim przypadku umożliwiono producentowi podjęcie działań naprawczych” – podał urząd.
Inspektorzy zakwestionowali także oznakowanie pięciu z dziewięciu modeli leżaczków niemowlęcych. Powodem były nieprawidłowości, polegające na braku pełnych danych producenta lub importera, niekompletnej instrukcji użytkowania, nieprawidłowych piktogramach ostrzegawczych lub ich braku oraz na niepełnym ostrzeżeniu na produkcie lub braku takiego ostrzeżenia.
W ramach kontroli zostało sprawdzonych czterech producentów wózków i sześć placówek detalicznych sprzedających wózki. Cztery produkty pochodziły z Polski, trzy z innych państw członkowskich UE, trzy – spoza Unii Europejskiej. Z kolei w przypadku leżaczków sprawdzono dwóch producentów, jednego importera, dziewięciu dystrybutorów (hurtownię i osiem placówek detalicznych, w tym pięć 5 sklepów wielkopowierzchniowych). Siedem modeli leżaczków pochodziło spoza Unii Europejskiej, jeden z Polski, a jeden z Francji. (PAP)
ms/ malk/